Budynek byl kiedyś w pełni dostępny lecz przez kilka osób z okolicy dodali kamery i był zakaz wstępu sytuacja na dzień dzisiejszy mogła ulec zmianie ale wciąż nie jest potwierdzone czy kamery niedziałają
Obecnie w Krystynie skrzynka z Napisem Arma która znajduje się na budynku się nie świeci gdy wykryje ruch. Tak samo jest z czujnikami ruchu które było kiedyś widać przez okna jak się kiedyś świeciły.Jest duża szansa że Kamery obecnie nie działają.
Omijajcie to miejsce. Wszystkie okna i drzwi są zabezpieczone i nie sposób wejść do środka. Ponadto dużo zainstalowanych kamer i czujników ruchu, ochrona w razie czego pojawi się bardzo szybko bo aktywne sanatorium należącego do spółki jest tuż obok. Zdecydowanie nie warto!!!
Z wejściem nie było problemu. Zamontowane kamery raczej na pewno nie działają (lub są sprawdzane wyłącznie w razie potrzeby) , jeśli w ogóle jest ich więcej niż ta jedna z zewnątrz. W szpitalu niestety nie ma już tak dużo wyposażenia jak kiedyś, ale zdecydowanie wciąż warty jest odwiedzenia. Polecam:)
Niestety sytuacja na dzień dzisiejszy uległa zmianie! - sugerując się niedziałającymi kamerkami ruszyliśmy naszą paczką na nocny zwiad (z soboty na niedzielę) Próbowaliśmy wejścia od tyłu wg. sugestii Miszonika - ale albo źle szukaliśmy albo się postarali bo wejście zabite dechami. Po ok 10 min eksploracji pojawił się jakiś typo podając się za pracownika z uzdrowiska, a 5 minut później dołączyli z agencji ochroniarskiej - zarobiliśmy po 5 stów na łebka - więc tej miejscówki już nie polecam.