Byłem 15 lat temu, można było wejść, było pusto. W zeszłym roku wszystkie drzwi zamurowane, jedne zamknięte, widać że coś się dzieje, był kontener na gruz. Tuż obok jest stacja uzdatniania wody lub coś podobnego, na pewno wyposażone w kamery.
Po prawej stronie od głównego wejścia do dworku, stoi jakaś kanciapa a w środku prawdopodobnie albo mieszkaniec wsi lub cieć, z okna widać zielone światło i po chwili ktoś wyszedł stamtąd. Przez to nawet nie próbowałem tam wejść tylko poszedłem. Jeszcze 2/3 lata temu na spokojnie można było tam wejść.
Odwiedziłam 15 lutego bieżącego roku i dało się wejść bez problemu. Sąsiedzi niezbyt zainteresowani obecnością "obcych", stróża brak. Dach i rynny wyglądają na nowe - miejsce sprawiało wrażenie jakby ktoś zaczynał je powoli remontowąć.