Opuszczony Bank ING, całe wnętrze zdewastowane, jedyne co pozostało ciekawe to sejfy w piwnicy i drzwi trochę jak do skarbca, wchodząc trzeba uważać na lokalną młodzież i osoby postronne które mogą zadzwonić na policję, wejście jest przez otwartą bramę za budynkiem potem po murku na dach garażu i przez uchylone okno które dla bezpieczeństwa można od wewnątrz zamknąć (jeśli będą zamknięte to znaczy ze ktoś jest i wtedy najlepiej zapukać)
This place was changed 2 times. See change history.