09.11.2024
Spędziłem noc na terenie obiektu.
Odwiedziłem cały dwa razy, w nocy i za dnia.
Ochrona patroluje samochodami lecz go nie opuszczają.
Przepędzają jedynie wędkarzy, którzy po robocie maczają kija w sztucznych akwenach.
Dostęp łatwy, trudnie nie znaleźć dziur czy przecisnąć się przez rozklekotane bramy.
Dużo zarośli, zawsze jest się gdzie ukryć w razie patrolu.
Brak kamer, brak czujek.
Jak dla mnie, miejsce zajebiste i warte zachodu.
10/10
Wejście bezproblemowe pomimo załatania płotu. Wystarczy nie korzystać z głównej bramy i przespacerować się po zaroślach - żadnych czujek, kamer, fotopułapek czy ochrony nie stwierdzono. Hałas generują duże ilości ptaków. Trzeba bardzo uważać na rożne metalowe elementy oraz miejsca zalane wodą.
Generalnie trzeba się przebić przez pole, w ogrodzeniu dziura przy głównym „wejściu”, mnóstwo czujek wydających dźwięki - coś w rodzaju gwizdania :p generalnie ignorując je w końcu po pół godzinie pobytu pojawił się samochód ochroniarski :p
Wejście na teren bez większych problemów, trzeba poszukać dziur w ogrodzeniu. Na całym terenie są rozłożone są gdzieś czujki imitujące dziwne dźwięki, prawdopodobnie mają one na celu wywołanie odstraszenia ludzi chcących tam wejść.