Łatwe wejście, dużo dziur w płocie, miejsce nie jest chronione. Budynki są w słabym stanie technicznym, dach się wali, z niektórych zostały już same ruiny. Zamieszkałe przed bezdomnych, ale żadnego nie spotkałem. Spoko miejsce
Byłem tam ostatnio, fajne miejsce ale niebezpieczne ponieważ może się łatwo dach zawalić. Jest kilka pokoi ale zwykle były puste, w jednym znaleźliśmy z kolegami mnóstwo starych drukarek. Ogólnie radzę uważać na ruiny budynku przy wejściu ponieważ było tam sporo przedmiotów które mogą sugerować że tam ktoś mieszka, my byliśmy ok. godz. 18 i nikogo nie spotkaliśmy. Co do wejścia to my weszliśmy przez dziurę w ogrodzeniu ale nie było to najlepsze wejście ponieważ jest ono obok drogi po której jeżdżą co chwile samochody, ogólnie miejsce fajne i polecam je ludziom zaczynającym urbexy.
Miejsce obecnie to straszna ruina. Nie ostało się nic z zaopatrzenia. Obiekt niebezpieczny. Za to większość dachów jest pozapadana j całość również wygląda jakby miało się zawalić. Z ciekawszych rzeczy jest rząd szkieletów dawnych zabudowań.
Nie udało się wejść ponieważ przed obiektem siedzie monitoring (pewien mężczyzna chyba ciągle pijany) który wypowiada słowa których nie udało mi się zrozumieć. Wiem tylko że często tam wzywał policje
Wejscie na teren proste dziura w ogrodzeniu okna i drzwi zabite siatką nieudolnie udało się dostać bez problemu w jednym z budynków lokatorzy bezdomni gotowali kawę