Byliśmy tam 14.06.2024 i ogólnie z zewnątrz pałac jest piękny. Budynek podzielony na dwie części z czego do jednej mniejszej jest bardzo łatwe wejście, po prostu otwarte drzwi. Nie znaleźliśmy niestety połączenia wewnątrz między obiema częściami i szukaliśmy wejścia od zewnątrz. Do piwnicy wejście bez problemu, a główne drzwi (także otwarte) znaleźliśmy dopiero po przejściu obiektu dwa razy w obie strony, bo jest okropnie zarośnięte i w nocy nic nie widać na pierwszy rzut oka, krzaki są duże, ale udało nam się przejść. W środku lekkie rozczarowanie, bo tak jak napisano niżej bardzo dużo śmieci, butelek, ubrań, jakby pomieszkiwali tam kiedyś bezdomni. Głównie schody na piętro zlikwidowane, przez to nie znaleźliśmy przejścia do pewnej części piętra, zwiedziliśmy parter i poddasze i nadal mam mały niedosyt
budynek w dobrym stanie ale widać ślady kiedyś mieszkajacych tam bezdomnych. Jest tam coś lub ktoś kto podąża za ludźmi wchodzącymi do środka(wchodzi też z nimi w interakcje, np. ślady drapania na ciele itp.)