latwe wejscie, niestety dach sie zawalil i nie da sie wejsc. ludzie w niektorych mieszkaniach nadal przesiaduja i nawet mi na meneli nie wygladaja, zamiast drzwi koce wywieszaja. byli przyjazni ale radze nie probowac ''zobaczyc'' co jest za czyms takim
Wejście łatwe od prawej strony budynku, ale można też przejść przez płot o wysokości półtora metra od przodu, widoki bardzo ładne i ogólnie spokojne miejsce tylko często bezdomni tam przesiadują przez właśnie łatwy dostęp. Gdy z kolegą spotkaliśmy jednego który wchodził akurat po skodach grzecznie się przywitaliśmy i podkreśliliśmy że właśnie wychodzimy i nie było problemów.
Byłem już 3 razy i gorąco polecam.
Wejście proste od drugiej strony credit Agricole Wejście na osiedle odrazu po prawej stronie płotu metalowego można sobie uchylić płot i Wejść ale nie mq nic ciekawego na miejscu wyprosiła nas ładnie pani z budynku szczerze średnie miejsce wchodziliśmy tylko do pierwszego budynku 2/5
Stan na 23.04.2025
Wejście dość mylące, ponieważ najpierw trzeba wejść przez bramę przy ''credit agricole'' (od strony Al.Jerozolimskich) która podobno zawsze jest otwarta. Potem trzeba iść w lewo wzdłuż metalowych blach i przejść przez tą najmniejszą. Wtedy można już wejść do jednej kamienicy ale nic w niej nie ma ciekawego. Jednak jest jeszcze mała górka z gruzu po której podejściu trzeba przejść na drugą stronę (ześlizgnąć się po drewnianych drzwiach opartych o mur) i pójść prosto. Dotrze się wtedy do innej kamienicy (nowogrodzka) gdzie można pójść na dach lub wejść do piwnicy. Wejście na dach jest po lewej, trzeba się wspiąć po ok.6 piętrach totalnej menelownii (materace, ciuchy, jedzenie, alkohol i okropny smród). Wejście na dach po drabinie, a tam piękne widoki na pobliskie kamienice i centrum.
Żadnych ochroniarzy czy kamer lecz kamienica na przeciwko ma idealny widok na dach kamienicy więc radze uważać żeby nie zadzwonili na straż miejską.
Miejsce stale aktywne jestem w tym momencie tu, wejście na dach bezpieczne, przy wychodzeniu na dach radzę zaopatrzyć się w rękawiczki, wystające śruby i nieoczekiwane drzazgi to coś co na pewno tu znajdziecie, wiatr pizga uważajcie na lekkie rzeczy bo cała paczka nachosów mi się wysypała na dachu, lampa też niezła bez koszulki można tu łazić i się poopalać, polecam ;) zero psiarni, ale uwaga na blok mieszkalny dosłownie na przeciwko obok, jakaś stara baba nonstop się patrzy, dużo dzieci tu, wejście od strony aleji jerozolimskiej brama zawsze otwarta tylko trzeba przeskoczyć przez metalową blachę, ale ma takie wypustki że każda noga się tam zmieści.
Budynek z wejściem na dole faktycznie melina straszna, natomiast po dachu da się przejść do kolejnego z fajnym wnętrzem, idź po "kładce" tam gdzie anteny
Mogłem się pomylić i źle wejść, ale wydaje mi się, że miejsce jest ogrodzone blachą. Poza tym na samym wejściu przywitała mnie bezdomna prosząca o 5 zł, więc radzę uważać (?)
Miejsce - całkowita ruina, pełno śmieci i zawalone mury budynku. Wejście banalne, przez bramę. Przed budynkami znajduje się kosz do gry, cały pografficony - lecz fotogeniczny. Ogólnie rzecz biorąc do graffiti to jedyna atrakcja tego miejsca. Raczej nic wow, jednak przy okazji fajnie się przejść i zobaczyć:)
Ogółem na tym terenie są dwie kamienice Nowogrodzka 14 i jakaś tam inna, ogółem do tej na Nowogrodzkiej wchodzi się przez taki garażyk jakby a do tej drugiej normalnie przez drzwi, obie kamienice to totalne gówno i nie polecam się nikomu tam wybierać, zero wyposażenia, daje jakąkolwiek ocenę bo nowgordzka 14 ma ciekawą historię ale tak to to badziew
Piękne widoki na centrum warszawy, wejście na teren od strony centrum przez 1 czarną bramę, zawsze jest otwarta. Znajdują się tam 2 kamieniczki, pierwsza jest cała zawalona, druga jest otwarta. Nie wchodźcie na pierwsze piętro bo mieszkają tam bezdomni alkoholicy, gdy będą się pytać powiedzcie że jesteście od Barona (jest to miły starszy pan na wózku, również bezdomny).