Photo added by Jamuszek · 9 months ago
Description
Stara gorzelnia Trzciana.
Najprawdopodobniej opuszczona przez niewypłacalność firmy.
Zero kamer , ochrony i alarmów. Wejście od tyłu po lewej stronie przez zniszczone ogrodzenie.W środku fajny klimat i trochę fajnych fantów. Miejsce jest całkiem spore i można wejść na każdy z silosów. Widoki z góry zapierają dech w piersiach.
Bardzo polecam.
Hazards
1 zgłoszenie
Monitored location
Są kamery, miejsce prywatne, właściciel od razu powiadamia policję. Byłem jednym z organizatorów strzelanek ASG na obiekcie, kiedy był jeszcze dostępny
Places nearby Up to 20 km
1/2
0.87 km
opuszczona restauracja
1/8
1.23 km
Opuszczony dom w trzcianie
1/8
3.15 km
Ruiny PGR-U
3.72 km
opuszczony dom
1/9
7.70 km
Opuszczony dom ze stodołą
9.44 km
Opuszczony dom
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Miejsce to totalna ruina ale jakieś tam rzeczy się ostały dla przykładu dużo plastikowych butelek i nawet etykiety które były drukowane CocaColi, reszta to jakieś papiery i coś w temacie medycyny jakieś leki. jeżeli ktoś lubi sie wspinać po drabinie to to miejsce umozliwia taka atrakcję ponieważ na terenie są silosy, nie ma kamer nie ma ochrony
Gorąco polecam miejscówkę, ciekawe miejsce. Wejście łatwe, na lewo od głównej bramy jest dziura w ogrodzeniu. Ochrony brak, kamer brak. Policja też nie przyjeżdża, spędziłem na miejscówce kilka godzin i nikt się nie pojawił. Pierwszy budynek bardzo ciekawy, szczególnie "część biurowa". Pełno starych gazet, leków, butelek, trochę mebli i dużo dokumentacji z danych czasów (2010 rok).
Miejsce jak na 15 lat na karku w bardzo dobrym stanie, szanujmy miejsca które odwiedzamy.
Drugi budynek pełen ciuchów, nie warto wchodzić bo się prędzej jakiś wszy nabawić można a nic ciekawego tam nie ma.
3 Silosy, do środka wszystkich da się wejść otworami, na 1 można wejść bezpośrednio.
Można również wejść na żółtą wierzę obok, która jest najwyższym budynkiem ze wszystkich i wszystko widać z niej dobrze, lecz ja nie wchodziłem.
Miejscówka warta polecenia zdecydowanie!!!
Miejsce jak na 15 lat na karku w bardzo dobrym stanie, szanujmy miejsca które odwiedzamy.
Drugi budynek pełen ciuchów, nie warto wchodzić bo się prędzej jakiś wszy nabawić można a nic ciekawego tam nie ma.
3 Silosy, do środka wszystkich da się wejść otworami, na 1 można wejść bezpośrednio.
Można również wejść na żółtą wierzę obok, która jest najwyższym budynkiem ze wszystkich i wszystko widać z niej dobrze, lecz ja nie wchodziłem.
Miejscówka warta polecenia zdecydowanie!!!
Bardzo ciekawe miejsce, w środku pełno dokumentów, w garażach tajemniczo wysypane ciuchy. Kamer nie zauważyłem, lecz od miejscowych słyszałem że właściciel czasami przyjeżdża. Co ciekawe jak inni pisali, były nielegalne linie produkcyjne coca-coli, w środku można zauważyć ekstrakty do produkcji tego typu napojów. Ogólnie polecam.
Kiedyś to miejsce było bardziej atrakcyjne. Niestety okoliczni ludzie zniszczyli jego urok. W budynku były podrabiane napoje coli (stąd pełno etykiet). Przyjeżdzało tam sporo ciężarówek z zamowieniami. Jednak wszystko było mocnym przekretem, dlatego wlasciciel poszedl siedziec. Według moich obliczeń mógł niedawno wyjsc z wiezienia, dlatego głowna brama zostala zamknieta. Jednak wejscie jest od frontu po prawej stronie przez siatke, ewentualnie calkowicie z tylu (trzeba przejsc przez kawalek pola z lewej strony) przez dziure w siatce. Brak kamer ani czujek ruchu.
15 lipca 2022
Takie 3-/6
Wejscia od tylu. Troche zarosniete. Jak ja dalem rade to raczej kazdy powinien. Nie bylo na szczescie kleszczy na mnie. Trawa do pasa miescami. Mozna wejsc do silosow i na silosy (nie skorzystalem. Troche zaluje, ze do srodka nie wszedlem) W budynkach tak naprawde pustki. Wajnie przejsc sie i pozwiedzac, ale nie ma co sie nastawiac za bardzo. Mega zawyzona ocena. W porownaniu z Koniecpolem jak bylem kilka miesiecy to to miejsce to nawet bym nie chcial tam wejsc mieszkajac obok niego. Koniecpol to urbexowa energyladnia. Nie wiem jak teraz.
Specjalnie nie warto jechac chyba, ze laczac z czyms inny. Nie zaluje bo pozniej odbijam i spaceruje po miescie okolicznym/miasteczkach. Brama front rzeczywiscie zamknieta, ale bez problemu mozna sobie przejsc na light’cie. Z tylu sa 2 wejscia. 1sze tak naprawde nigdzie nie prowadzi, tzn. prowadzi, ale megaaaaaaaaaaaa zarosniete. 2gie w samym rogu na koncu pola jest furtka/bramka otwarta.
Od silosow trzeba pozniej przez ten sam hangar od ktorego sie zaczyna isc do glownych/biurowych budynkow. Fajne pola i widoki w ladna pogode.
Takie 3-/6
Wejscia od tylu. Troche zarosniete. Jak ja dalem rade to raczej kazdy powinien. Nie bylo na szczescie kleszczy na mnie. Trawa do pasa miescami. Mozna wejsc do silosow i na silosy (nie skorzystalem. Troche zaluje, ze do srodka nie wszedlem) W budynkach tak naprawde pustki. Wajnie przejsc sie i pozwiedzac, ale nie ma co sie nastawiac za bardzo. Mega zawyzona ocena. W porownaniu z Koniecpolem jak bylem kilka miesiecy to to miejsce to nawet bym nie chcial tam wejsc mieszkajac obok niego. Koniecpol to urbexowa energyladnia. Nie wiem jak teraz.
Specjalnie nie warto jechac chyba, ze laczac z czyms inny. Nie zaluje bo pozniej odbijam i spaceruje po miescie okolicznym/miasteczkach. Brama front rzeczywiscie zamknieta, ale bez problemu mozna sobie przejsc na light’cie. Z tylu sa 2 wejscia. 1sze tak naprawde nigdzie nie prowadzi, tzn. prowadzi, ale megaaaaaaaaaaaa zarosniete. 2gie w samym rogu na koncu pola jest furtka/bramka otwarta.
Od silosow trzeba pozniej przez ten sam hangar od ktorego sie zaczyna isc do glownych/biurowych budynkow. Fajne pola i widoki w ladna pogode.