Opuszczona kamienica z restauracją ERITAZ. Wejście proste przez metalowe drzwi lub dziurę w drewnianych drzwiach gdyby wspomniane metalowe były zamknięte. O wnętrzu nie powiem zbyt wiele ponieważ weszliśmy tam dosłownie na chwilę bo przy klatce schodowej spotkaliśmy ćpunkow z Francji. Ale opiszę to co widzieliśmy, pierwsze pomieszczenie z rurami, nic ciekawego oprócz ładnie wyglądających niebieskich rur. Drugie pomieszczenie obok pełne syfu i puste, na końcu metalowe drzwi niestety zamknięte. Pozostałe pomieszczenia puste i w środku duże bele (prawdopodobnie przygotowania do remontu) klatka schodowa z tego co widziałem brudna i pełno śmieci a drzwi przed nią wyglądają ciekawe co pokaże na zdjęciu. Restauracja prawdopodobnie zamknięta ale mogę się mylić. Miejsce często odwiedzane przez młodzież które palą, piją i robią zdjęcia (nie żeby ostatni punkt mi przeszkadzał ale tylko mówię) zapachy w środku nie przyjemne a szansa na spotkanie bezdomnych wysoka czyli trzeba uważać. Dla podróżnych obiekt jest warty polecenia ponieważ znajduje się on w okolicy dworca głównego ale raczej do zobaczenia przy okazji