Miejsce odwiedzone trzy dni temu. Na drugim piętrze w pokojach były miejsca do spania, także przed wejściem za dnia lepiej zawołać czy ktoś jest w środku.
Według tego co powiedział mój ojciec: właściciele willi wycięli drzewa na posesji bez zezwolenia, nie jestem pewna czy to przed budową willi czy już po. Ale dostali w pewnym momencie tak wysoką (prawomocną) karę za to, że po prostu bardziej opłacało im się wyjechać/uciec niż próbować to spłacać.
Miejsce dosyć ciekawe inne od innych opuszczonych budynków mimo że na bramie wisi informacja że obiekt jest chroniony jednak nikt nie przyjechał po naszej eksploracji dla osób średnio zaawansowanych polecam