Photo added by Hadal · 13 days ago
Description
Opuszczone bloki przy ulicy Emaus, wejście za restauracją "Grande Appetito" od ulicy "Emaus" przez parking, nikt nie będzie na was zwracał uwagi. Przejście przez naderwany płot (tak jak zaznaczyłem żółtym kwadratem na zdjęciu), następnie gdy jesteśmy pod blokiem udajemy się w prawo przez wnęke i ukazuje nam się wyrwana blacha. Gdy jesteśmy w środku podziemi idziemy również w prawo i znajdziemy schody na górę oraz na główny plac.
Hazards
1 zgłoszenie
Flooding
Zalana Podłoga w Piwnicy
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Byłem dzisiaj i piwnica już wyschła. Miejscówka łatwo dostępna. Wejście przez dziurę w płocie za restauracją, a później przez metalowe drzwiczki. Co do samych budynków to są one typowymi wydmuszkami, ale mają ciekawy układ. Nie wyobrażam sobie tam życia po tym jak zostałyby zbudowane, jak w panoptykonie. Nawiązując do panoptykonu, niemal z każdej strony są budynki z mieszkańcami, nie pokazujcie się w oknach i na dachach. Najlepiej przechodzić piwnicą, jest połączona z każdym budynkiem. Uważajcie w budynkach, bo mają sporo otworów serwisowych w podłodze, łatwo spaść lub złamać nogę. Strukturalnie trzymają się nieźle, ale balkony są ugięte, a filary się kruszą. Na 2 z dachów da się łatwo wejść, a trzeci (ten wolnostojący budynek z nabudówkami) ma dostęp z kupy cegieł i kabla. Wejście wyglądało ryzykownie, więc się nie zdecydowałem. Generalnie polecam
Ogromny Spot na luźne 30/40 minut zwiedzania, wejście obok restauracji przez płot i wchodzisz do piwnicy później już schodami do góry i masz, polecam uważać przy wejściu jak i na całym obiekcie ponieważ z każdej strony jesteś widoczny, nie polecam skakać ani nic ponieważ ta ruina ledwo się trzyma, Brak kamer oraz innych czujek ruchu z dachu bardzo ładny widok, gdy zostaniecie zobaczeni polecam sie zwijać bo sąsiedzi nie są przekonani do zwiedzających, fajny spot polecam
Byłem wczoraj, zajebisty urbex. Wejście jest od strony ulicy, jedynie trzeba uważać czy ludzi nie ma, oprócz tego mega łatwe wejście. Ekstra budynki i spoko widoczek z najwyższego bloku ale wejście na dach jest trochę naciągane ale bez większych problemów udało się. Nie ma żadnych bezdomnych co jest na plus oraz brak jakiegokolwiek monitoringu bądź czujek ruchu. Polecam przemieszczać się pomiędzy budynkami przez podziemny garaż bo jak się idzie górą to jest się mega widocznym. Jeszcze polecam być cicho bo te bloki są tuż obok zamieszkałych domów i bloków. Polecam brać latarkę bo w garażach jest ciemno strasznie nawet o 12/13. Ogólnie mega
Wejście ponownie możliwe – stan na 7 czerwca 2025.
Dostęp do budynku odbywa się tak jak wcześniej, drogą od strony restauracji. Trzeba odgiąć blachę i przecisnąć się przez niewielką szczelinę – najlepiej wybrać się tam w dwie osoby.
Sytuacja na miejscu moim zdaniem zmienia się dynamicznie. Gdy byłem tam dwa miesiące temu, wejście prowadziło od ulicy Królowej Jadwigi (a komentarz parę dni wcześniej sugerował wejście z opisu) – przez dziurę w metalowym ogrodzeniu. Następnie należało skręcić w lewo i obejść budynek dookoła. Wchodziło się wtedy przez szczelinę w kracie okiennej w piwnicy (uwaga: łatwo rozciąć rękę).
Obecnie drzwi prowadzące do piwnic są ponownie otwarte.
Uwaga na (prawdopodobnie) właściciela restauracji, który czasami siedzi na balkonie w ładną pogodę (chyba na drugim piętrze) i ma dobry widok na cały kompleks, szczególnie na najwyższy blok.
Dostęp do budynku odbywa się tak jak wcześniej, drogą od strony restauracji. Trzeba odgiąć blachę i przecisnąć się przez niewielką szczelinę – najlepiej wybrać się tam w dwie osoby.
Sytuacja na miejscu moim zdaniem zmienia się dynamicznie. Gdy byłem tam dwa miesiące temu, wejście prowadziło od ulicy Królowej Jadwigi (a komentarz parę dni wcześniej sugerował wejście z opisu) – przez dziurę w metalowym ogrodzeniu. Następnie należało skręcić w lewo i obejść budynek dookoła. Wchodziło się wtedy przez szczelinę w kracie okiennej w piwnicy (uwaga: łatwo rozciąć rękę).
Obecnie drzwi prowadzące do piwnic są ponownie otwarte.
Uwaga na (prawdopodobnie) właściciela restauracji, który czasami siedzi na balkonie w ładną pogodę (chyba na drugim piętrze) i ma dobry widok na cały kompleks, szczególnie na najwyższy blok.
Potwierdzam poprzednie komentarze. Stara cieciówa jest jak komentator stadionowy zakazujący młynowi odpalania piro. Wejście dosłownie sforsowane. Mimo to nie ma smrodu, syfu i menelni. Za to są ciekawe przestrzenie. Budowa od dawna nie była kontynuowana ale była ochrona. Także faktycznie świeże miejsce. Oby nie powtórzyło losu bloków koło ICE. W skrócie dojebane.
Dodam również, że na terenie jest brak ochroniarza czy kamer. Miejsce dość "świeże" bo na ten moment mało graffiti, bezdomnych brak, a śmieci też nie ma. Z pobliskich bloków i lokali użytkowych nie jesteśmy totalnie na widoku (tak jak to na blokach Twardowskiego). Miejsce duże, podziemia nie zalane, a na dach również można wejść.
Zajebiste miejsce. Obiekt jest wielki. Wejście proste, nie ma ochrony ani bezdomnych. Bloki mają bardzo ciekawą, brutalistyczną architekturę, każdy jest inny, przez co ciekawie się eksploruje. Mega klimatycznie. Chillowe miejsce, można posiedzieć z ziomkami. Super spot, jeden z moich ulubionych w krk.
Zajebiste miejsce. Obiekt jest wielki. Wejście proste, nie ma ochrony ani bezdomnych. Bloki mają bardzo ciekawą, brutalistyczną architekturę, każdy jest inny, przez co ciekawie się eksploruje. Mega klimatycznie. Chillowe miejsce, można posiedzieć z ziomkami. Super spot, jeden z moich ulubionych w krk.