Miejsce w około którego krążą legendy pośród starszych, że właśnie stąd jak i Głogowa spławiano rzeką elementy do budowy niemieckich U-boot'ów. Obecnie z uwagi na postępujące prace deweloperskie jak i ochronę obiektu trudne w eksplorowaniu, a wręcz znika z mapy urbexów.
Polecam to miejsce, jedno z najatrakcyjniejszych we Wrocławiu. Są tam 2 opuszczone budynki, do tego wyższego da się wejść bez problemu, do niższego, ceglanego jest ciężej. Aby dostać się do większej części budynku trzeba wejść na balkon na 1 pietrze po piorunochronie i stamtąd jest dostęp do drabiny.