Dzisiaj byłem 11.09.2025 i informuje ze jest pies i go spuszczają z łańcucha o ile wogule jest na tym łańcuchu. Na terenie mieszkają ludzie( nie bezdomni tylko jest dom normalnie) a żeby wejść do środka trzeba bardzo się postarać bo wejścia w większości zamurowane. Moje 40 zł na dojaz poszło na nic
Jeśli ktoś nie jest z ostrowa / nie zna lore'u młynu, tak, na terenie przy bramie mieszka ochroniarz i ma psa którego niekiedy w poprzednich latach wypuszczał, darł się po ludziach wchodzących gdy zobaczył ich na najniższym daszku żeby spierdalali, mieszka tam prawdopodobnie też jego rodzina.
Wejścia zostały zamurowane (niektóre zakratowane) na początku roku 2021. Nie są więc świeżo zamurowane jak głosi jeden z komentarzy. Dostać się na teren to żaden problem, nie mniej jednak do środka wejść już nie jest tak łatwo jak kiedyś. Ale nadal jest to możliwe. Miejsce jest więc dostępne a komentarz sprzed roku ma raczej na celu zniechęcenie urbexowiczów do odwiedzenia tego miejsca.
Miejsce nadal dostępne ochrony brak namiejscu wejście od tyłu przez okno. Uwaga przy bramie w budynku chyba ktoś mieszka. Super wydok z ostatniego piętra. Podczas chodzenia po budynku uwaga na dziury w podłodze !!!
Miejsce odwiedziłam we wrześniu i było dostępne. Teren jest ogrodzony, jednak można wejść przez uliczkę. W jednym z budynków położonych na terenie obiektu ktoś zamieszkuje, ale przy żadnej z 3 wizyt na nikogo nie natrafiłam. Do budynku można dostać się przez jedno okno - znajduje się ono z tyłu obiektu. Obiekt jest dość spory, posiada kilka kondygnacji, zatem zwiedzenie go całego zajmuje trochę czasu.