Atrakcyjność spora, lecz nie to co było kiedyś po zdjęciach, uważać na czujke na 1 piętrze, która cichutko buczy, ale wejść można całą piwnice, z pokojami i dach tak samo.
ehhh szkoda gadać wróciłem tutaj po 4 miesiącach i szczerze unikałem tego jak tylko mogłem ale kolega chciał zobaczyć to co został to pojechaliśmy z wejściem nie ma już najmniejszego problemu wszystko po otwierane po za głównymi drzwiami ale w śrdoku... Szkoda gadać byłem tam w momencie kiedy nic nie było porozbijane a teraz powyrywane kable rozwalone ściany ktoś se ognisko robił w środku bardzo mądre barierki porozbijane lampy powyrywane pełno syfu na podłodze meble po przedstawiane co tutaj więcej mówić przykro się robi gdy się wraca do takich miejsc które były w idealnym stanie a teraz to fest zniszczone kiedyś bym powiedział że opyla się do tego jechać a dziś? Odradzam to nie jest to samo co było kiedyś... Popularność zniszczyła to miejsce tak jak Almamera
Byłem akurat w Myślenicach, zajrzałem przy okazji, miejsce jak było tak nadal stoi i ma się dobrze, nadal brak kamer/czujek/ochroniarza czy czegokolwiek co by mogło utrudnić wejście.
Miejsce nadal aktualne, duża różnica między pierwszą wizytą, a drugą, w tym czasie miejsce zostało dość zdewastowane, mimo wszystko nadal atrakcyjność dość spora, polecam.
Wrocilismy ze znajomymi po 20 dniach i generalnie nie ma po co sie tam wybierac, ktos sobie urzadzil niezla posiadowke, wszystko jest porozwalane, wylane farby, rozwalone meble, sciany, juz nie ma jednego wejscia bo wszystkie sa otwarte oprocz glownego. Ktos dosc spora grupa zrobil tam niezly burdel.
Stan na 21.04 - tragiczny. Teraz to juz strata czasu, kilka dni i nie zostanie tam juz nic.
Ogólnie dramat, byłam drugi raz po trzech tygodniach i wszystko rozwalone i zniszczone dramat poprostu i rozwalona farba. Nie wiem co za łby tam były ale żenada żeby rozwalić tak dobrze zostawione miejsce. Meble wszystkie rozwalone i porozrzucane ubrania, wszystkie drzwi pootwierane tragedia. Wszystko było w super zostawione miejsce. Stracił swój wygląd i budzi trochę niepewność po wejściu czy zaraz nie walnie ktoś czymś zza drzwi czy ściany. Już mało polecam że względu na stan jaki otrzymaliśmy.
Byłem tam 1 kwietnia, genialne miejsce i jak na standardy urbexów dość dobrze zachowane, wejście przez okno na półpiętrze (schody są na zewnątrz), uwaga na sąsiadów bo tuż obok są domy jednorodzinne, najlepiej wejść o zmroku po cichu.
Genialne miejsce! Stan miejsca praktycznie nietknięty ale jednak ma to swoją cenne gdyż hotel jest Chroniony jak i wejście na niego w ładny dzień nie zauważonym jest bardzo trudne z uwagi na to że jest niedaleko parku gdzie jest pełno ludzi. Nie spodziewałem się że mieszkam tak blisko tak dobrego miejsca.