Z względu na to że pomyliłem drogi i nie chciałem się na nią pchać samochodem. Zaparkowałem na asfalcie (przed laskiem) i resztę musieliśmy pokonać pieszo(około2km). Idąc lasem i świecąc latarkami jechał samochód bardzo wolno prawdopodobnie leśniczy bo nie chcieliśmy aby doszło do konfrontacji i się schowaliśmy w lesie. Idąc dalej co jakiś czas był nagły wzrost aktywności EMF oraz spadek. Na miejscu tylko jeden dom w "całości" do którego dało się wejść, również w nim panowała dziwna atmosfera, tak jakoby ktoś z pola kukurydzy wpatrywał się w nas. (Miejsce odwiedzone w połowie Lipca 2025r.) W domu również aktywność EMF utrzymywała się na poziomie 3 i 4. Nie doświadczyliśmy po za tym żadnych innych zdarzeń.
W czerwcu 2023 obiekt był dostępny i nie było problemów z dojściem. Lokalsi, bo tak, jest tam niedaleko zamieszkane gospodarstwo, bardzo mili i pomocni. Jedyne ale to to, że trzeba uważać na studzienki. Obiekt tak na 30 minut zwiedzania, no, ale w ciszy i miłej scenerii.
Co do rzekomych nawiedzeń tego miejsca - brak dowodów. Nic nie znaleźliśmy, nic nie słyszeliśmy.