Biały, dwupiętrowy opuszczony budynek na ulicy Wiktorii 6. Łatwe wejście przez blachę na teren, jeśli chodzi o budynek to nie ma żadnych zabezpieczeń. Na terenie jest jeszcze jeden dom/szopa, ale nie byłem, nie mogę ocenić atrakcyjności.
Brak wejścia jak na stan aktualny, postawili nową blachę, obchodziłem posesję ale żadnego innego wejścia nie znalazłem. Ewentualnie jest lekko odgięta blacha, ale wymagało by sporego wysiłku jej całkowite odgięcie
Aby znaleźć wejscie konieczne jest wejscie na posesje sasiada po prawej stronie budynku. Na parkingu po lewej stronie jest maly murek ktory trzeba przeskoczyć
Wiem że czasami brama wjazdowa na posesję sąsiada jest otwarta, ale gdy ja byłem to była zamknięta, a wspinanie się przez nią mogło być bardzo przypałowe.
Moim zdaniem miejsce spoko ale lepiej tam nie iść. dlaczego? A wiec na niektorych ścianach jest black mold który jest toksyczny do wdychania .nie ma wejscia na gorne pietro bo nie ma schodów tylko rama po ktorej da sie wejsc , lecz mozna wpasc do dziury w ktorej jest full smieci obok jest drugi budynek lecz by do niego wejsc potrzebna jest drabina ale nie wiadomo jak wytrzymala jest konstrukcja
Na miejscu bylo czuc dziwny slodki zapach vanilli dopiero przy budynku , ciezko tam wejsc .