Photo added by Michal J · 3 years ago
Hazards
1 zgłoszenie
Monitored location
Obiekt obserwowany przez miejscowych - ot taka żywa kamera
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Miejsce odwiedziłem 08.05.2022. Okoliczni mieszkańcy chyba są przyzwyczajeni do urbexowiczów, bo w ogóle nie zwrócili na nas uwagi. Wejście bardzo łatwe, furtka otwarta, drzwi z tyłu budynku również. W środku już niewiele sprzętu poza śmieciami i resztkami mebli. Ogólnie obiekt wydawał się początkowo ciekawy, jednak jakoś pozbawiony klimatu, - można zahaczyć po drodze gdzieś indziej, ale jako jedyny cel podróży odradzam.
Wejście przez niezamknięte na zamek drzwii z boku budynku (wystarczy je pchnąć). Na parterze stołówka i recepcja. Zachowały się łóżka, krzesła, szafy, szafka w recepcji na klucze do pokojów, wyposażenie łazienek (prysznice, umywalki, WC, brodziki), stare lampki biurkowe, telewizor kineskopowy (z pilotem) oraz kanapy i jeden sztuczny kwiatek. Na 1. i 2. piętrze znajdują się pokoje 4 i 5-osobowe. Na schodach na drugie piętro zwiedzających wita czerwony Mikołaj bez głowy stojący na schodach, który wyłania się nagle na zakręcających schodach - w nocy można dostać zawału. W przyziemiu mega niespodzianka - patio pełne pustych słoików do przygotowania konfitur wraz z jakimś zeszytem zapisanym niezrozumiałymi dla mnie słowami (ostatnie zapisy dotyczą roku 2010). Oprócz tego znajduje się tam kuchnia z piecem (takim na węgiel) do przygotowywania obiadów dla gości oraz winda kuchenna, którą wywoziło się obiady. Z zewnętrz budynku są metalowe schody przeciwpożarowe (ponieważ cały budynek jest drewniany). Budynek ma ogród ze szklarnią która jest dziurawa i kompletnie zarośnięta chwastami, ale sąsiaduje on z posesją sąsiadów, więc nie chciałem się wystawiać na widok. W budynku jest również piwnica przez którą nie ma wejścia do budynku - znajduje się tam jedynie kotłownia (stary piec na węgiel), miejsce na koks i jakieś stare drewniane półki do układania konfitur. Nagrałem tam film i zrobiłem parę zdjęć, zachęcam do obejrzenia. https://youtu.be/cr1TIgtop80
2+ /6
Niby jest i niby duze, ale jakos tak... Bez wrazen. Moze to tylko ja. W srodku kilka pieter, jakies lozka i inne drobne rzeczy, ale jakos bez duszy budynek.
Nie trzeba sie przeciskac przez krzaki jak ja to robilem... Pozniej jak wracalem ze szczytu w Luboniu od tylu kompletnie nie ma bramy lol... W kazdym razie, wejscie bezproblemowe i fajne jako punk zachaczenia, zeby sie gdzies wybrac bo okolica super i w wszczegolnosci polecam spacer na szczyt w Luboniu (mozna isc po prostu caly czas wglab lasu mijajac grazyne) oraz po drugiej stronie ulicy inny szczyt z wierza widokowa. O wiele wiecej frajdy i wrazen.
Niby jest i niby duze, ale jakos tak... Bez wrazen. Moze to tylko ja. W srodku kilka pieter, jakies lozka i inne drobne rzeczy, ale jakos bez duszy budynek.
Nie trzeba sie przeciskac przez krzaki jak ja to robilem... Pozniej jak wracalem ze szczytu w Luboniu od tylu kompletnie nie ma bramy lol... W kazdym razie, wejscie bezproblemowe i fajne jako punk zachaczenia, zeby sie gdzies wybrac bo okolica super i w wszczegolnosci polecam spacer na szczyt w Luboniu (mozna isc po prostu caly czas wglab lasu mijajac grazyne) oraz po drugiej stronie ulicy inny szczyt z wierza widokowa. O wiele wiecej frajdy i wrazen.