Photo added by Grzyb 16 days ago
See more photos in gallery
Description
,
This place was changed 2 times. See change history.
Hazards
Monitored location
W głównym budynku czujki, ochrona przyjeżdża w 15min
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Stan na 22 maja 2026. Byłem w schronie, główny budynek odpuściłem. Wejście główne zamknięte, wejścia szybami wentylacyjnymi otwarte. Radzę jakoś sobie oznaczyć którędy wchodziliście, bo pomimo stosunkowo niewielkich rozmiarów obiektu można się pogubić (bez dewastowania, wystarczy postawić np butelkę i zabrać ją wychodząc).
Można wbijać na luzie (aczkolwiek odradzam to miejsce klaustrofobikom), czujki zneutralizowane a wodociągowe ustrojstwo nieczynne. Z wyposażenia nic nie zostało, ale klimat fajny.
Można wbijać na luzie (aczkolwiek odradzam to miejsce klaustrofobikom), czujki zneutralizowane a wodociągowe ustrojstwo nieczynne. Z wyposażenia nic nie zostało, ale klimat fajny.
4 lata temu odpaliłem alarm w tym bunkrze. pracował tam sprawny hydrofor i w momencie załączania generował dźwięk przypominający otwieranie drzwi gdzieś w oddali. dzisiaj czujki, alarm i aparatura hydroforu są "zneutralizowane". Nawet nie trzeba wchodzić szybem. Są już otwarte drzwi od strony bramy wjazdowej na teren.
Budynek naziemny w pobliżu ma postrącane wszystkie kamery i wybite dwa okna. wewnątrz czujki są sprawne i załączają alarm
Budynek naziemny w pobliżu ma postrącane wszystkie kamery i wybite dwa okna. wewnątrz czujki są sprawne i załączają alarm
Wejście przez "grzybki" w środku pusto, wszystkie czujki rozjebane i centralka alarmowa też. Jedynie od strony normalnego wejścia są w miarę nowe studnie głębinowe. Do budynku naziemnego można podejść. Wejść niby też się da bo okna nie zapłytowane ale jak wejdziesz to odpali się alarm, ochrona przyjeżdża po jakiś 15min.
18.04.25
Na teren obiektu jedno z kilku wejść znajduje się od strony spływu kajakowego na tyłach całego obiektu przez liczne dziury w płocie. Trzeba przebić się przez las albo szczęśliwie trafić na jedna z kilku dawnych dróg na terenie obiektu. W pewnym momencie po kilkunasto minutowej wędrówce napotkamy pierwsze zabudowania. Większość budynków z dostępem do środka lecz widać działanie czasu oraz ludzi. Główny budynek zabezpieczony płytami i kamerami lecz zostały strącone(wiszą na kablach) i nie wiadomo czy dalej nagrywają. Na terenie obiektu liczne pomniejsze zabudowania w tym wejście do schronu zamknięte oraz mniejsze szyby. Jeden z szybów prowadzący do schronu prawdopodobnie możliwy przejścia reszta zamurowana bądź zasypana. Widać że obiektem ciągle opiekuje się najprawdopodobniej wojsko.
Na teren obiektu jedno z kilku wejść znajduje się od strony spływu kajakowego na tyłach całego obiektu przez liczne dziury w płocie. Trzeba przebić się przez las albo szczęśliwie trafić na jedna z kilku dawnych dróg na terenie obiektu. W pewnym momencie po kilkunasto minutowej wędrówce napotkamy pierwsze zabudowania. Większość budynków z dostępem do środka lecz widać działanie czasu oraz ludzi. Główny budynek zabezpieczony płytami i kamerami lecz zostały strącone(wiszą na kablach) i nie wiadomo czy dalej nagrywają. Na terenie obiektu liczne pomniejsze zabudowania w tym wejście do schronu zamknięte oraz mniejsze szyby. Jeden z szybów prowadzący do schronu prawdopodobnie możliwy przejścia reszta zamurowana bądź zasypana. Widać że obiektem ciągle opiekuje się najprawdopodobniej wojsko.
Często jeżdże do tego lasu na grzyby, a gdy już nazbieram ich wystarczająco idę sobię tam :) Ogółnie jak byłem pierwszy raz tam to niestety były czujniki ruchu i nawet musiałem raz uciekać przed ochroną, na szczeście ucieczka obyła się bez złapania, natomiast jak byłem kilka tygodni temu ponownie , żadna czujka ani żadnego alarmu już nie było, dziur jest chyba z milion w ogrodzeniu, w środku ciemno jak w dupie więc bez latarek się nie obejdzie. Polecam.
Byłem w zeszłym roku, wejście do bunkra przez kominy wentylacyjne. Wewnątrz są migające czujki ale nic poza miganiem nie robią. Jedynie idąc korytarzem który wewnątrz prowadzi do normalnych drzwi wejściowych jest czynna czujka. Jak nieuważnie przejdziecie to was złapie i włączy się syrena która po chwili się wyłączy. Wtedy przyjeżdża grupa która pod drzwiami nic nie stwierdza, trochę postoi i wraca z powrotem. ;) Na końcu tego korytarza jest też sprawny kompresor który co jakiś czas się włącza a jego dźwięk przypomina otwieranie drzwi więc można wydygać. ;)
Budynek naziemny widoczny na pierwszym zdjęciu który o ile dobrze kojarzę ówcześnie dla ściemy miał być budynkiem pocztowym był obsadzony kamerami dookoła i nie miał żadnego widocznego wejścia. ABW jest obok ale nie należy się nimi przejmować, to nie ich teren.
Budynek naziemny widoczny na pierwszym zdjęciu który o ile dobrze kojarzę ówcześnie dla ściemy miał być budynkiem pocztowym był obsadzony kamerami dookoła i nie miał żadnego widocznego wejścia. ABW jest obok ale nie należy się nimi przejmować, to nie ich teren.
Polecam każdemu komu nie straszne są ciasne pomieszczenia i umie się czołgać, główne wejścia są zamknięte na kłódki a w środku znajdują się czujniki, jedyne drogi wejścia są przez małe betonowe budowle, trzeba się przeczołgać ok.20 merów a następnie zejść po drabinie, w środku znajdują się 4 czujki ruchu, wydaje mi się że przez przypadek aktywowałem jedną ale nikt nie przyszedł, nie wiem też ja wygląda sprawa z patrolami ochrony, osobiście nie widziałem na zewnątrz żadnej ochrony ani kamer.