Brak wyposażenia, wynagradza to mroczny klimat. Mogliby nagrywać tam horrory. Wejście tylko i wyłącznie wyjściami ewakuacyjnymi ktore są dwa i oba są strasznie wąskie i niewygodne. Drzwi o których ktoś pisał we wrześniu są zamknięte na grubą kłódke.
Nie znalazłem tego dużego budynku naziemnego - znalazłem za to sporo grzybków/kominów które miały normalnie drabiny jakies 5m, w większości dużo gruzu ale da sie myśle na dole tam przeczołgać tak jak pisali niżej, ale nie próbowałem bo byłem sam i robiło sie już ciemno. Do powtórzenia
4 lata temu odpaliłem alarm w tym bunkrze. pracował tam sprawny hydrofor i w momencie załączania generował dźwięk przypominający otwieranie drzwi gdzieś w oddali. dzisiaj czujki, alarm i aparatura hydroforu są "zneutralizowane". Nawet nie trzeba wchodzić szybem. Są już otwarte drzwi od strony bramy wjazdowej na teren.
Budynek naziemny w pobliżu ma postrącane wszystkie kamery i wybite dwa okna. wewnątrz czujki są sprawne i załączają alarm
Tak, chodzi dokładnie te drzwi za hydroforem na końcu korytarza, z tym że 2 tygodnie temu już były zamknięte. Na początku września były otwarte i można było swobodnie wejść.
Wejście przez "grzybki" w środku pusto, wszystkie czujki rozjebane i centralka alarmowa też. Jedynie od strony normalnego wejścia są w miarę nowe studnie głębinowe. Do budynku naziemnego można podejść. Wejść niby też się da bo okna nie zapłytowane ale jak wejdziesz to odpali się alarm, ochrona przyjeżdża po jakiś 15min.
wejście na luzie przez wyjście awaryjne lecz troche cięzka droga bo jest okolo 1 metr wysokosci i szerokosci i do pokonania sa dwie drabiny w dol. miejsce klimatyczne
18.04.25
Na teren obiektu jedno z kilku wejść znajduje się od strony spływu kajakowego na tyłach całego obiektu przez liczne dziury w płocie. Trzeba przebić się przez las albo szczęśliwie trafić na jedna z kilku dawnych dróg na terenie obiektu. W pewnym momencie po kilkunasto minutowej wędrówce napotkamy pierwsze zabudowania. Większość budynków z dostępem do środka lecz widać działanie czasu oraz ludzi. Główny budynek zabezpieczony płytami i kamerami lecz zostały strącone(wiszą na kablach) i nie wiadomo czy dalej nagrywają. Na terenie obiektu liczne pomniejsze zabudowania w tym wejście do schronu zamknięte oraz mniejsze szyby. Jeden z szybów prowadzący do schronu prawdopodobnie możliwy przejścia reszta zamurowana bądź zasypana. Widać że obiektem ciągle opiekuje się najprawdopodobniej wojsko.
Główny budynek zabezpieczony płytami i pustakami, kamery wyglądają na aktywne, podziemia prawdopodobnie zdobywalne, w jednym z luftów jest dostęp do drabinki.
Często jeżdże do tego lasu na grzyby, a gdy już nazbieram ich wystarczająco idę sobię tam :) Ogółnie jak byłem pierwszy raz tam to niestety były czujniki ruchu i nawet musiałem raz uciekać przed ochroną, na szczeście ucieczka obyła się bez złapania, natomiast jak byłem kilka tygodni temu ponownie , żadna czujka ani żadnego alarmu już nie było, dziur jest chyba z milion w ogrodzeniu, w środku ciemno jak w dupie więc bez latarek się nie obejdzie. Polecam.
Byłem w zeszłym roku, wejście do bunkra przez kominy wentylacyjne. Wewnątrz są migające czujki ale nic poza miganiem nie robią. Jedynie idąc korytarzem który wewnątrz prowadzi do normalnych drzwi wejściowych jest czynna czujka. Jak nieuważnie przejdziecie to was złapie i włączy się syrena która po chwili się wyłączy. Wtedy przyjeżdża grupa która pod drzwiami nic nie stwierdza, trochę postoi i wraca z powrotem. ;) Na końcu tego korytarza jest też sprawny kompresor który co jakiś czas się włącza a jego dźwięk przypomina otwieranie drzwi więc można wydygać. ;)
Budynek naziemny widoczny na pierwszym zdjęciu który o ile dobrze kojarzę ówcześnie dla ściemy miał być budynkiem pocztowym był obsadzony kamerami dookoła i nie miał żadnego widocznego wejścia. ABW jest obok ale nie należy się nimi przejmować, to nie ich teren.
Polecam każdemu komu nie straszne są ciasne pomieszczenia i umie się czołgać, główne wejścia są zamknięte na kłódki a w środku znajdują się czujniki, jedyne drogi wejścia są przez małe betonowe budowle, trzeba się przeczołgać ok.20 merów a następnie zejść po drabinie, w środku znajdują się 4 czujki ruchu, wydaje mi się że przez przypadek aktywowałem jedną ale nikt nie przyszedł, nie wiem też ja wygląda sprawa z patrolami ochrony, osobiście nie widziałem na zewnątrz żadnej ochrony ani kamer.
w środku są czujniki, ale nam udało się wejść : https://www.youtube.com/watch?v=JhIDcVqmLrI&t=810s
zdjęcia ze środka: https://exploride-urbex.wpstacja.pl/tajna-radiostacja-kontrwywiadu/
Miejsce super lecz drzwi zamknięte na kłódkę a w dodatku świeci się przed drzwiami światło oraz na każde drzwi po dwie kamery ...czy działają czy to atrapy to tego nie wiem ale wolałem nie ryzykować bo bradzo blisko jest ABW ...