Zajrzałem przez płot wieczorem. W budynku świeciło się światło. Za jakiś czas usłyszałem szum, a woda basenie zaczęła falować. Był to początek marca 2025 r.
Brak wyrw w ogrodzeniu, ale główna brama (od strony stacji wasbruk) była zamknięta tylko na zasuwę. Żadnej kłódki, ani łańcucha nie było. Jednak z powodu dźwięku pracujących maszyn wydobywającego się z pobliskiego budynku, postanowiłem nie ryzykować wchodzenia na teren. Widocznie obiekt nie jest tak do końca opuszczony. Ściek z rury też ewidentnie wlewał się do zbiornika, co sugerowałoby że obiekt jest "na chodzie". No ale, każdy bierze ryzyko sam na siebie