Salon samochodowy działał minimum od okolic 2000-2005 roku. Sprzedawano tam głównie bryki Alfy Romeo i Fiata. Niestety coś się poszło walić, i miejscówkę zamknięto w 2017. Od tego czasu salon zamienił się w ruinę i noclegownię dla bezdomnych.
Wejście bardzo łatwe. Furtka od strony parkingu przy Aldi zawsze otwarta
Nie ma ochroniarza, ale tak jak wspomniałem wyżej czasami można spotkać bezdomnych. Z doświadczenia wiem, że są neutralnie nastawieni do odwiedzających, dlatego nie ma czego się bać. Miałem okazję rozmawiać z kilkoma.