Hotel ATLANTIC


Description

Opuszczony hotel z basenem po pożarze, zbudowany w stylu nowoczesnym. Ściany karton-gips. Mocno rozkradzony. Należy uważać na czasem przejeżdżającego właściciela.

Comments

You need to be logged in, To add a new comment.
Jan161616
Jan161616
Hotel jest bardzo duży i jest tez bardzo zniszczony , prawie nic nie zostało jednak fajnie wygląda basen
Karyna
Karyna
Hotel jest bardzoo duży i jest tez bardzo zniszczony , prawie nic nie zostało jednak fajnie wygląda basen w hotelu
Rifto
Rifto
Miejsce paliło się 2 razy ale to nie zmienia faktu że i tak warto ten hotel odwiedzić. W środku masa śmieci i materiałów budowlanych które pozostały z pożaru. Jest też basen i da się wejść na dach.
Szaleni Urbexiarze
Niegdyś najnowocześniejszy hamerykański obiekt na środkowym wybrzeżu. Postawiony z metalowych stelaży, płyty gipsowej, styropianu i blachy. Prawdziwy powiew luksusu i Ameryki na polskim wybrzeżu. Siedemdziesiąt pięć komfortowo wyposażonych pokoi, z czego 6 luksusowych apartamentów, sale konferencyjne, kawiarnie, siłownia, basen, parking i duży ogród. Tak wyglądał luksus w czasach świetności hotelu, które przypadały na lata 2003-2010. Finalnie hotel zamknięto pod koniec 2011 roku.

Dziś po całym luksusie pozostała tylko sterta śmieci. Od czasu zamknięcia hotel nieustannie jest dewastowany. Głównie przyczyniły się do tego aż 3 pożary, pierwszy w 2014 roku. W ciągu ostatnich 7 lat wewnątrz obiektu urządzono nielegalne wysypisko śmieci, te zostało podpalone dwukrotnie w 2021 roku. Wszystkie okna w obiekcie zostały wybite razem ze wszystkimi drzwiami, które po prostu już nie istnieją. Tak samo jak ścianki działowe wykonane z karton-gipsu; po niektórych ostał się tylko stelaż, a te zachowane istnieją tylko w jakimś kawałku. Tak jak zza czasów świetności obiektu, dziś na wejściu witają nas duże szerokie schody prowadzące na piętro, na którym ulokowana była większość pokoi. Pomiędzy schodami leżą wysokie góry śmieci przypominające nieco falistą tafle wody na morzu, podłoga w tym miejscu po prostu nie istnieje. Za pierwszą górką śmieci po lewej stronie możemy dojść na basen. Dziś w basenie pływają śmieci, a woda jest czarna, zaraz obok dużego basenu mamy mniejsze pojedyncze jacuzzi. Dokładniejsze opisywanie poszczególnych lokacji w obiekcie nie ma większego sensu, przez stan dewastacji nawet ciężko jest odgadnąć czy poznać przeznaczenie danych pomieszczeń. To wszystko przyprawia bardziej o przykre doświadczenie niż przyjemność z chodzenia po tym wysypisku śmieci. Biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze do pierwszego pożaru obiekt ten był w prawie idealnym stanie, łatwo możemy policzyć, że przez ostatnie 7 lat uległ kompletnej dewastacji, która zaraz doprowadzi do tego, że rozbiórka budynku nie będzie koniecznością, a raczej wywóz gruzu i śmieci z terenu, na którym kiedyś hotel się znajdował. Nie polecam obiektu nikomu, dzisiaj nie jest już w żadnym stopniu atrakcyjny tak jak jeszcze te parę lat temu. Został smutnym dowodem na to z jaką łatwością inni ludzie niszczą czyjąś pracę.
Paolciaxoxo
Paolciaxoxo
Jak najbardziej miejsce warte odwiedzenia lecz bardzo zdewastowane. Zero ochrony, najpiękniejszą częścią w całej zachowanej budowli moim zdaniem jest basen, recepcja oraz piętro na które można wejść bez problemu, oraz parking na którym również bez problemu możecie zaparkować.