prawdopodobnie cementownia idzie częściowo do rozbiórki a częśc do remontu miejsce to już nie jest opuszczone i jest na obiekcie ochrona 24/7 i teren jest okamerowany
Informacje prosto z dzisiaj - na terenie obiektu patroluje ochroniarz, jednak wielkość obiektu i zachowanie czujności zdecydowanie gra na jego niekorzyść tym samym można poruszać się po obiekcie bez wykrycia. Warto unikać głównych ścieżek i poruszać się w wysokich lub bardzo niskich punktach, ale oddzielonych ścianami. Według nas jest to jeden z początków zabierania się za renowacje tego miejsca, więc śpieszcie się póki stojące.
Miejsce super jedno lepszych w polsce. Póki co niechronione ale podobno miasto planuje odnowić cementownie więc polecam korzystać póki jest . Bardzo dużo do roboty tam napewno nie wyprawa na jeden dzień . Na terenie cementowi znajduje sie kilka kominow na 4 z nich da się wejść lecz na 3 kominy ok.40metrowe drabina jest w słabym stanie ale największy komin 80metrowy jest w dobrym stanie dla tych co szukają wrażeń polecam na niego wejść widoki super z góry . Wstawiam kilka fotek pozdroo
Imponująca betonowa katedra o epickich rozmiarach. Ochrony, czujek, i kamer brak, wejście bezproblemowe. Ogólnie tak jak wszyscy piszą, teren faktycznie jest dość niebezpieczny ze względu na duże wysokości, pręty, dziury, i ogólnie podejrzany stan strukturalny budowli. Jest też wejście na kilka z kilkudziesięciometrowych kominów, polecam do tego zabrać sprzęt wspinaczkowy i z zabezpieczeniem jednak wchodzić.
sporo tabliczek z zakazem wstępu, ale nadal explorowalismy było bardzo niebezpiecznie ponieważ szliśmy cały czas do góry , bardzo trzeba uważać gdzie się stąpa. Wspielismy się po zawalonej ścianie do góry na kopułę i nagle przez główna bramę weszło 7 mężczyzn z psem na smyczy i zaczęli nas szukać, nie wiem czy dowiedzli się z kamer czy ktoś to zgłosił bo w wielkich kominach śpiewaliśmy i echo się niosło, ale nie znaleźli nas bo byliśmy na samej górze a oni nie mieli jak się tam dostać ( wejście jest bardzo strome i trudne )wspinaczka po zbrojonych fundamentach nad przepaścią , przesiedzieliśmy na dachu jakieś 30min i postanowiliśmy zejść bo już ich nie było widać przy samym wejściu głównym prawie się z nimi zetknęliśmy, ale skręciliśmy w jakąś ścieżkę ,która przechodzi przez most nad droga i bezpieczie udaliśmy się do auta
URBEX MEGA BARDZO POLECAM DLA OSOB Z MOCNA PSYCHIKĄ
POZDRAWIAM WSZYTSTKICH WARIATÓW KTÓRZY ODEAŻALI SIE NA TAK NIEBEZPIECZNY URBEX<3
Aż się zaczęłam zastanawiać, czy nie na Twoją grupę tam wpadłam, gdy zwiedzałam z mężem, ale my byliśmy 13 kwietnia. Na luziku spacerowała sobie wśród ruin spora grupka ludzi :)
Cały obiekt zwiedzony. Sesja zdjęciowa wykonana na spokojnie. Brak kamer, wspomnianej czujki, ogrodzenia i gdzie nie gdzie stropu. Ochroniarza z jeepem też brak - chyba mu na paliwo brakło. Faktycznie trzeba uważać na gruzy, dziury, pręty i stropy. Należy po prostu patrzeć pod nogi i zachować zdrowy rozsądek.
~ 28.05.2023
Świetne miejsce na urbex
Łącznie 8 bloków do zwiedzenia ale uwaga na czujkę w kominie i na ochroniarza z jeepem!
Polecam wejść od tyłu za wiaduktem w górę
#ZałogaTT