Bardzo fajne miejsce warte zwiedzenia, myslelismy ze spotkamy lokatorow ale o dziwo nikogo tam nie bylo. Na terenie obiektu znajduje sie bardzo duzo fajnych grafiti dla ktorych miedzy innymi warto tu przyjsc.
Wejście do obiektu bezproblemowe od strony ul. Sienkiewicza. w budynku frontowym w piwnicy spotkałem pana bezdomnego, który leżąc w totalnej ciemności na widok latarki swoim głośnym SIEMA wywołał u mnie stan przedzawałowy :-D . Na piętrach raczej niewiele się zachowało, podobnie jak w budynku w podwórzu.
My lokatorów na szczęście nie spotkaliśmy, ale ktoś rzeczywiście przechodził, ale nie zwrócił na nas szczególnej uwagi. Obiekt jest w ruinie i mocno zarośnięty na zewnątrz, czasem ciężko przejść. Dostępność bardzo łatwa.