Zdjęcie dodane przez Krxusiek Urbex · 2 miesiące temu
Opis
Browar Keilicha, wejście przez bramę od ul. Kilińskiego. Część już niestety rozkradziona, na terenie znajduje się pałacyk dawnego właściciela.
Zagrożenia
1 zgłoszenieMiejsca w okolicy do 20 km
1/15
1/15
1/15
1/6
1/5
1/15
- Trzy wejścia: dziura w płocie od strony parkingu, oraz dwie bramy od ul. Orlej (obie z nowymi kłódkami)
- Jedna brama jest niższa z drutem kolczastym (szybsze wejście, ryzyko zadrapań), druga jest głośniejsza i wolniejsza
- Jest też dziura w siatce od ul. Kilińskiego
- Wejście przez parking uznawane za łatwe i wciąż aktywne
- Brak zauważonych kamer czy czujek, nikt nie przyjeżdżał mimo kilkugodzinnego pobytu
- Stan bardzo pogorszył się w ciągu ostatnich lat, wiele pięter i stropów zawaliło się
- Podłogi niestabilne, łatwo o kontuzję, trzeba patrzeć pod nogi
- Duży teren z pięcioma budynkami, ale wnętrza w większości puste i zdewastowane
- Piwnice uznawane za najciekawszą i najbardziej klimatyczną część
- Duże hale i skala całego terenu robią wrażenie mimo zniszczeń
- Teren jest na tyle rozległy, że zwiedzanie wszystkich budynków może zająć więcej niż jeden dzień
- Nie do wszystkich budynków da się wejść
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 23 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Fajna miejscówka, dużo czasu można spędzić chodząc po budynkach. Wiadomo, większość jest bardzo zniszczona i w słabym stanie, ale moim zdaniem tak czy siak warto odwiedzić, bo jest dużo do przejścia. Piętra, piwnice, 5 budynków. My spędziliśmy fajny czas, kilka godzin, ale chodziliśmy powoli, bez stresu. Szkoda, że tak dużo przestrzeni w centrum miasta się marnuje. Trzeba uważać i patrzeć pod nogi, bo łatwo zrobić sobie krzywdę.