Zdjęcie dodane przez Kalisto5 · 5 lat temu
To miejsce było zmieniane 1 razy. Zobacz historię zmian.
Zagrożenia
1 zgłoszenie
Miejsce monitorowane
Kamery i lampy na czujki ruchu
Miejsca w okolicy do 20 km
1/15
11.90 km
Opuszczony Dom z warsztatem
1/9
14.88 km
Dworek w Radłowie, Radłowo
1/15
15.00 km
Pałac w Paruszewie
1/15
15.66 km
Mostostal Konin, Konin - Kazimierz Biskupi
1/6
15.68 km
Zakład Napraw Wagonów PKP , Konin
1/15
16.08 km
Stacja kolejowa
Komentarze
Musisz być Zalogowany, Aby dodać nowy komentarz.
Fajne klimatyczne miejsce które niestety poza wielkości i wyglądem wnętrza niczym nie zaskakuje w środku nie ma nawet mebli wszystko zostało rozkradzine.Wejscir jest utrodnionr ponieważ stoi tam płot kamery i lampy na czujki.Od strony ulicy nie m plotu bez problemu mozna wszystko wyminąć i wejść piwnicą która jest jedynym wejściem
Ocena: 5+ /6
Najpierw najwazniejsze = na terenie sa 2 male psiaki (same). Zyja prawdopodonie w garazu obok. Szczekaja, biegaja, a jak sie przyzwyczaja to skacza na nogi i dotrzymuja kroku zwiedzajacemu. Nie wchodza do glownego budynku wiec w niczym nie przeszkadzaja. Jak ktos ma dobre serce i srodki, zeby sobie pozwolic na przywieznie im czegos do jedzenia to bedzie super.
Zostawilem im to co mialem czyli nie za wiele i malo smacznie (racje zywnosciowe i wode).
Widac, ze wyglodniale i trzeba sprytnie im rozdzielac bo sie strasznie gryza (tzn. jeden, ten grubszy atakuje tego chudszego pomimo, ze mial wiecej niz mogl zjesc... Drugi sie boi wykonac ruchu bo tamten go non stop obserwuje i nie pozwala zjesc... Psy sa zawsze razem i siebie nie odstepuja wiec to nie lada wyczynek nakarmic oba - trzeba jakos sprytnie rozdzielic i dac jedzenie w tym samym momencie w 2 roznych miejscach na raz)
Gosciniec otwarty = nie trzeba sie kompletnie brudzic, zeby wejsc wszedzie, wystarczy sie rozejrzeć i obejść budynek. Srodek juz dosyc mocno zniszczony, ale jeszcze na szczescie nie na tyle, zeby stracil urok = dobrze dojrzaly, ale jeszcze nie przejrzały :) W srodku sporo artefaktow, a jak slonce fajnie zajrzy do srodka to niektore pokoje daja super przytulne wrazenie.
Jak wracalem z innego miejsca przejezdzajac kolo Goscinca jeszcze raz to policja stala na lapance, ale na szczescie okolica fajna i duzo miejsca na zostawienie ewentualnego srodka transportu w bezpiecznym miejscu.
Ale jak sie przyjedzie nakarmic super psiaczki to i tak lepszego wyjasnienia co tutaj robimy nie bedzie :)
Najpierw najwazniejsze = na terenie sa 2 male psiaki (same). Zyja prawdopodonie w garazu obok. Szczekaja, biegaja, a jak sie przyzwyczaja to skacza na nogi i dotrzymuja kroku zwiedzajacemu. Nie wchodza do glownego budynku wiec w niczym nie przeszkadzaja. Jak ktos ma dobre serce i srodki, zeby sobie pozwolic na przywieznie im czegos do jedzenia to bedzie super.
Zostawilem im to co mialem czyli nie za wiele i malo smacznie (racje zywnosciowe i wode).
Widac, ze wyglodniale i trzeba sprytnie im rozdzielac bo sie strasznie gryza (tzn. jeden, ten grubszy atakuje tego chudszego pomimo, ze mial wiecej niz mogl zjesc... Drugi sie boi wykonac ruchu bo tamten go non stop obserwuje i nie pozwala zjesc... Psy sa zawsze razem i siebie nie odstepuja wiec to nie lada wyczynek nakarmic oba - trzeba jakos sprytnie rozdzielic i dac jedzenie w tym samym momencie w 2 roznych miejscach na raz)
Gosciniec otwarty = nie trzeba sie kompletnie brudzic, zeby wejsc wszedzie, wystarczy sie rozejrzeć i obejść budynek. Srodek juz dosyc mocno zniszczony, ale jeszcze na szczescie nie na tyle, zeby stracil urok = dobrze dojrzaly, ale jeszcze nie przejrzały :) W srodku sporo artefaktow, a jak slonce fajnie zajrzy do srodka to niektore pokoje daja super przytulne wrazenie.
Jak wracalem z innego miejsca przejezdzajac kolo Goscinca jeszcze raz to policja stala na lapance, ale na szczescie okolica fajna i duzo miejsca na zostawienie ewentualnego srodka transportu w bezpiecznym miejscu.
Ale jak sie przyjedzie nakarmic super psiaczki to i tak lepszego wyjasnienia co tutaj robimy nie bedzie :)