Opuszczona piekarnia, na parterze mieszka bezdomny, obiekt mocno zniszczony, ale ma swój urok, są jeszcze pojedyncze napisy, szyld, w jednej szafce nadal leżą talerze porcelanowe. Mieszkańcy okolicznych bloków nastawieni raczej negatywnie. Wejście przez pokój pana bezdomnego, bezproblemowe. Odradzam wspinaczki na komin.