Łatwe wejście, trzeba przeskoczyć przez płot, później przeskoczyć przez furtkę na schodach, i dalej już wszystko otwarte. Hotel jest bardzo blisko domów, ale ludzie nie przejmują się eksploratorami. Bardzo zdewastowane miejsce, wybite szyby, mnóstwo graffiti, ogólnie pusto, tylko na parterze zachowały się kuchenne okapy i jakieś maszyny. Mimo dewastacji hotel ma super klimat, jest położony tuż nad jeziorem, więc widoki z okien i balkonów są przepiękne. Niestety nie da się wejść na dach.