Ośrodek do zaliczenia przy okazji, z zewnątrz sprawia całkiem dobre wrażenie, jednak po wejściu do środka (od głównej ulicy od frontu do góry po zielonych schodkach) ukazuje się obraz nędzy i rozpaczy. Dewastacja na wysokim poziomie, pleśń (polecam uważać w rejonie pomieszczeń kuchennych, tam napotkać możemy nawet czarną pleśń). Większego wyposażenia brak, ładna mozaika na ścianie dawnej stołówki. Zachowało się nieco dokumentacji określającej mniej więcej czas opuszczenia obiektu. Obok aktywny ośrodek więc w większym sezonie lepiej uważać.