Zdjęcie dodane przez Raiden · 4 dni temu
Opis
"Europark Żory" i restauracja "Wesołe Koniki", czyli kompleks rozrywkowy w Warszowicach pod Żorami, czy też mini-lunapark, jak kto woli. Miejsce dość dobrze zachowane, dużo wyposażenia, choć było niegdyś w jeszcze lepszym stanie. Kilka budynków, w tym restauracja z zapleczem, stajnie, a także place zabaw, mini kręgle, i wybiegi dla zwierząt. Polecam skorzystać szczególnie z działającej wciąż beczki śmiechu, rozrywka na najwyższym poziomie, no joke!
Ochrony, kamer, czujek, etc brak. Zagorzali urbexowicze znają już pewnie to miejsce, poza tym jest ono również na urbexy.pl, a localsi też odwiedzają je dość często i gromadnie.
Zagrożenia
1 zgłoszenieMiejsca w okolicy do 20 km
1/11
1/8
1/11
1/7
1/5
1/3
- Wejście łatwe: dziura w płocie z boku, przez bramę lub od przodu przy kasach.
- Jedno wejście prowadzi przez dawną lunaparkową restaurację.
- Dojazd bezpośrednio pod obiekt autobusem miejskim.
- Brak kamer i ochrony według większości relacji.
- Na ogrodzeniu są tabliczki o monitoringu, ale prawdopodobnie nieaktualne, z czasów działania obiektu.
- Kiedyś w pobliżu zatrzymał się patrol, ale nie zainteresował się osobami na terenie.
- Na parkingu czasem pojawiają się osoby, które mogą być ochroną.
- Miejsce opuszczone, częściowo rozkradzione i zdewastowane.
- Stan pogarsza się z czasem, obiekt jest bardziej zniszczony niż na starszych zdjęciach.
- W jednym z domków widać ślady pobytu osoby bezdomnej, według jednej relacji ktoś tam mieszka.
- We wnętrzu głównego budynku zachował się klimat i stare drewniane meble, choć podłoga zaśmiecona gruzem.
- Zachowały się niektóre atrakcje, m.in. beczka śmiechu i karuzela, część nadal działa lub nadaje się do zabawy.
- Klimatyczne wnętrze głównego budynku ze starymi meblami.
- Przy wjeździe czasem parkują tiry.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 11 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
W jednym z "domków" widać było ślady bezdomnych (jakieś miejsce do spania), ale nie było nikogo.
W środku głównego budynku fajny klimat, stare drewniane meble, efekt psuje trochę podłoga pełna zdemolowanych kawałków wszystkiego