Photo added by Krxusiek Urbex · 13 days ago
Description
Stara Przędzalnia Cienkoprzędna H.Grohmana w Łodzi. Wejscie na teren banalne, od ul. Magazynowej. Wejście do środka też łatwe, wystarczy wejść przez wybite okno. Stan drabinki prowadzącej na wierzę jest słaby, a dach na wierzy jest w stanie krytycznym.
Trochę Historii:
Powstanie: Zbudowana w latach 1889–1892
Czas PRL: Po wojnie znacjonalizowana, działała pod szyldem Uniontex
Upadek: Transformacja lat 90. dobiła zakład. Ostateczny koniec produkcji nastąpił około 2001 roku.
This place was changed 4 times.
See change history
Hazards
4 zgłoszenia
High risk of falling from height
Budynek w słabym stanie, dużo dziur, przepaści itd. + słaby stan drabinki na dach, oraz na wieżę wodną.
Protected location
Rzekomo budynek jest chroniony, czasami ochrona przyjeżdża, a czasami nie. Trzeba być cicho i wchodzić jak nikogo nie ma.
Monitored location
Rzekomo w budynku jest cichy alarm oraz kamery, lecz nic nie jest potwierdzone.
Aggressive dog present
Dużo narkomanów(ćpunów) oraz alkoholików na terenie lub w środku budynku, tym bardziej w lato.
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Odnosząc się do dodanych zagrożeń (byłem w fabryce kilkadziesiąt razy) -
1. Fakt, trzeba uważać pod nogi, ale to jak wszędzie.
2. Nigdy nie spotkałem się z ochroną (według mnie nie istnieje), raz zdarzył się przyjazd straży miejskiej, ale to z winy dzieciaków.
3. Jestem na 99% pewny, że nie ma ani kamer ani alarmu (chyba, że coś się zmieniło..), budynek jest w złym stanie i ciągnięcie tam prądu w tym momencie byłoby bez sensu. No chyba, że od strony wjazdu do działającej fabryki, ale nikt się tamtędy nie wbija.
4. Nigdy nie spotkałem narkomanów, ani alkoholików. Nawet bezdomnych się nie zdarzyło spotkać. A bywałem w różne pory dnia, w południe, po południu, wieczorem, a nawet w nocy.
1. Fakt, trzeba uważać pod nogi, ale to jak wszędzie.
2. Nigdy nie spotkałem się z ochroną (według mnie nie istnieje), raz zdarzył się przyjazd straży miejskiej, ale to z winy dzieciaków.
3. Jestem na 99% pewny, że nie ma ani kamer ani alarmu (chyba, że coś się zmieniło..), budynek jest w złym stanie i ciągnięcie tam prądu w tym momencie byłoby bez sensu. No chyba, że od strony wjazdu do działającej fabryki, ale nikt się tamtędy nie wbija.
4. Nigdy nie spotkałem narkomanów, ani alkoholików. Nawet bezdomnych się nie zdarzyło spotkać. A bywałem w różne pory dnia, w południe, po południu, wieczorem, a nawet w nocy.
22.05.26 - bylem, zwiedzilem, wszedlem na dach oraz na wiezyczke. ogolnie drabina na wiezyczke stabilna ale jest bez zadnych zabezpieczen itd wiec bez sprzetu jeden zly ruch i sie spada. oraz dach wiezyczki jest w oplakanym stanie, bo jest chyba z drewna (ogolnie to zawala sie) odradzam wbijania na wiezyczke
16.05.2026 - Byłem tam dzisiaj i wejście banalne, aczkolwiek jak nie chcecie skręcić kostki, powoli i ostrożnie stawiajcie stopy na gruzie po drugiej stronie wejścia. Fajna miejscówka, pierwsze 2 poziomy trochę ciemne, więc patrzcie pod nogi. Spotkaliśmy tylko jakieś dzieciaki, które wystraszyły się moją i kolegi obecnością. Żadnej ochrony, kamer, wchodźcie śmiało.
Podobnież jest ochrona, jakieś nastolatki (wyglądają na 20 lat). Podobno nie da się z nimi dogadać i dzwonią po straż miejską.
Powiem szczerze że też to słyszałem od jednego typa. Ochrona ta raczej jest wymyślona bo mój znajomy miał z nimi problem ale.... podobno wzywali policję przez radio policji (co jest niemozliwe a nawet jeśli jakoś tobie się uda to ty masz problemy. Też wspomnieli mu o jakims mandacie jaki nie istnieje no i znajomemu mojego znaj. zabrali sprzet.
MOJA OSTATNIA WIZYTA NA GROHMANIE
Tytuł nie jest tanim clickbaitem, po prostu byłem na tym obiekcie kilka razy, ale nie zaglądałem tam od co najmniej parunastu miesięcy, więc uznałem, że jak już zrobiło się cieplej to można się przejść tam po raz ostatni na wspominki. Na dach nie wchodziłem, widziałem go ze trzy razy i starczy, próbowałem wejść na wyższe piętra wieży ale plan spalił na panewce, można co najwyżej podciągnąć się po ścianie kawałek wyżej i to tyle, nic tam nie ma. Do podziemi nawet nie zaglądałem, mnóstwo syfu. Miejsce dalej otwarte na oścież, dalej pełne zwiedzających ludzi (ale chyba nie aż tak jak Osser), dalej z niezłymi widoczkami. Dla każdego początkującego polecam serdecznie. Miło było się pożegnać.
Tytuł nie jest tanim clickbaitem, po prostu byłem na tym obiekcie kilka razy, ale nie zaglądałem tam od co najmniej parunastu miesięcy, więc uznałem, że jak już zrobiło się cieplej to można się przejść tam po raz ostatni na wspominki. Na dach nie wchodziłem, widziałem go ze trzy razy i starczy, próbowałem wejść na wyższe piętra wieży ale plan spalił na panewce, można co najwyżej podciągnąć się po ścianie kawałek wyżej i to tyle, nic tam nie ma. Do podziemi nawet nie zaglądałem, mnóstwo syfu. Miejsce dalej otwarte na oścież, dalej pełne zwiedzających ludzi (ale chyba nie aż tak jak Osser), dalej z niezłymi widoczkami. Dla każdego początkującego polecam serdecznie. Miło było się pożegnać.
02.03.2026 - budynek stoi, da się wejść, nic nowego. Jedynie jak byłem to ktoś był pod nami. Zrobiło się ciepło i jest więcej ćpunów i menelów, więc polecam zabierać gaz pieprzowy lub coś innego do samoobrony. Drabinka na dach w git stanie, trochę się trzęsie ale da się wejść na dach, ja niestety nie miałem czasu ;)
Ponawiam to co mówiło mnóstwo poprzedników, to miejsce to w zasadzie samouczek dla urbeksiarzy. brak ochrony (był chyba jeden fake news o tym), większość napotkanych eksploratorów pozytywnie nastawiona, atrakcyjność bliska zeru jeśli chodzi o jakiekolwiek wyposażenie, ale za to względnie wszystko stabilne i się nie wali, poza wieżą, na której dach nie radzę wchodzić. Ogólnie aż do dziś najbezpieczniejszy i najłatwiejszy spot w Łodzi.
Bylem tam juz pare razy lecz podczas wizyty pare dni temu, zlapal nas ochroniarz w srodku budynku. Twierdzil, ze jeden z ochroniarzy byl tam zaatakowany jakis czas temu i teraz bardziej pilnuja i sie tam kreca. Nie wiem czy faktycznie patroluja wiecej ale radze uwazac, ochroniarz ubrany nie po sluzbowemu
Byłem tam we trójkę, przed wejściem podszedł do nas jakiś chłop i się zapytał czy tam wchodzimy, my odpowiedzieliśmy że tak, on nas ostrzegł że to się może zawalić itp. Lecz jak już mieliśmy wchodzić to dobiegła do nas dwójka chłopów (wyglądali jakby mieli 30 lat) i zaczeli się na nas drzeć czy to my ich jakimiś kamieniami rzucaliśmy, byli strasznie agresywni. Udało się od nich uciec, jak wchodziliśmy po raz 3 przy wejściu stali narkomani i pijacy. Za 4 razem, jak weszliśmy do budynku jakieś 2 osoby zaczeły w nas kamieniami rzucać, więc wyszliśmy. Poszliśmy na tyły budynku aby zagrać w jakieś gry paranormalne, lecz jedyne co nas paranormalne spotkało to spadek kamienienia na łeb! Za 5 razem jacyś ludzie zaczeli nas gonić z butelką i chcieli nam ją na ryju rozstrzaskać, prawie wpadliśmy do jakiś tunelów podziemnych przez dziure w podłodze. Za 6 razem już tam nie wchodziliśmy. Lecz nic w tym budynku nie ma oprócz gruzu. Oceniam 5/5. Z chęcią NIE przyjdę tam.
Kurde, aż jestem w szoku jak to czytam. Byłem tam kilkanaście razy (na przestrzeni ostatnich, hmm, 8? lat) i jedyna nieciekawa sytuacja to było gdy przez dzieciaki siedzące bardzo na widoku (niski daszek, który widać z ulicy) podjechała straż miejska. Dzieciaki dały radę wybiec (zanim straż podjechała do wyjścia), ale staż jedynie zajrzała krzyknęła i pojechali. Tak to chillera, więc współczuję, że tak Ci się trafiło.
Aktywne ale szału nie ma. Wejście przez wybite pustaki z których ktoś ułożył schodki. Długie i wysokie hale całkiem klimatyczne ale tylko to. Wejście na dach niepewne deska oparta na kawałki ściany i palecie nie próbowałem. Nie wiem czy coś przegapiłem ale praktycznie nie ma już żadnego wyposażenia. Załączam jakieś fotki
Solidne 4 /5
Podobnie jak z osserem. Duzy obiekt. W srodku tak naprawde nic nie ma. Jest natomiast sporo miejsca na zwiedzanie, spacerowanie, chillowanie i podziwianie widokow oraz sporo fajnego i mega fajnego graffiti. Jak najbardziej polecam bo chodzenia jest duzo i mega fajny klimat.
@ Szwendacz/ dzieki ogolne za mega pomocne komentarze/
@ludzie, ktorzy zbudowali schodki. Dzieki za mega robote. Trzymaja sie do dzis i bardzo solidne.
Podobnie jak z osserem. Duzy obiekt. W srodku tak naprawde nic nie ma. Jest natomiast sporo miejsca na zwiedzanie, spacerowanie, chillowanie i podziwianie widokow oraz sporo fajnego i mega fajnego graffiti. Jak najbardziej polecam bo chodzenia jest duzo i mega fajny klimat.
@ Szwendacz/ dzieki ogolne za mega pomocne komentarze/
@ludzie, ktorzy zbudowali schodki. Dzieki za mega robote. Trzymaja sie do dzis i bardzo solidne.
Wejście na teren przez brak ogordznia a do obiketu przez wybite pustaki z których ktoś zorbił schodki na dół od strony ulicy magazynowej. Samo miejsce cłakem spoko, coś nawet pozostało po świtności fabryki, ale najlepsza to jest chyba hala ktora się częściowo zawaliła. Jak dla mnie obiekt spoko daję 4. Stan na 12.08.21.