Photo added by Mariusz_228 · 3 months ago
Description
Stan na 23.03.2026
Dawna hala PKP Cargo. Najlepszym wejściem są otwarte drzwi od prawej strony patrząc na budynek z ulicy. Widoczne na jednym ze zdjęć wejście przez piwnicę było ostatnio (pażdziernik 2021) zaspawane, można ewentualnie próbować wślizgiwać się pod kratą (niektóre są poluzowane), ale może być to trudne. Bliźniacza hala obok należy do Warbudu i jest używana, sam obiekt nie jest chroniony a w środku jest bardzo fotogeniczny.
This place was changed 3 times.
See change history
Hazards
2 zgłoszenia
Aggressive dog present
Reported as inactive
gniazdo os w jednym z pokoi
Is this hazard still there?
Admin votes: 0▲ 0▼
Protected location
Stary pan przychodzi i mówi żeby spierdalales
Places nearby Up to 20 km
1/15
0.24 km
Kolejowe Odolany, Warszawa
1/3
0.65 km
Opuszczony budynek na Odolanach
1/10
0.69 km
Opuszczone budynki
1/3
0.70 km
Opuszczony blok
1/4
0.71 km
Blok mieszkalny
1/14
0.72 km
Fort W-Szcza Odolany, Warszawa
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Bylem dzisiaj i wejscia zostaly pozamykane, w tym dziura w wielkich bramach metalowych (te ktorymi wjezdzaly pociagi), w teorii da sie wspiac na lacznik miedzy biurowym a hala ale komu faktycznie by sie chcialo nie wiem. Brama od strony tej dalej od budynku biurowego maja rygiel, ktory da sie zlapac ale jest trudny do wyciagniecia bo jest mocno wbity w ziemie. Wyglada na to ze moze cos zrobia z tym budynkiem (?)
0
Miejsce aktywne, wejście przez otwarte drzwi od prawej strony od ulicy. Te takie wielkie metalowe. Jest duża szansa, że niedługo tą halę wyburzą, bo wycięli drzewa dookoła. Grzybek tego bunkru jest zamknięty siatką, ale da się to ewentualnie przeciąć albo mocno odchylić i się przecisnąć. Dalej jest drabinka w dół. Sama hala ładna do zdjęć, ale oprócz tego to są jakieś pomieszczenia po bokach puste i przejście do tego bloku, zamknięte na kłódkę.
0
Sama hala fajna, dosyć duża, ale za bardzo nic nie ma. Można za to wejść na dach i podpatrzeć pracowników pracujących w 2 hali. Wejście wyjątkowo łatwe. To co robi ten obiekt fajnym to budynek do którego można wejść z hali. Urbex dla przysłowiowych idotów, ludzi którzy chcą mieć fun a nie po to aby pozwiedzać duży obiekt
0
polecam uważać, jak byłem ostatnio na obiekcie to przyjechali jacyś panowie w kamizelkach odblaskowych i otworzyli z kluczy drzwi, jak uciekałem to mnie nawet kawałek gonili. A 2 ostatnie komentarze zostały napisane z kont założonych dzisiaj i wczoraj i są to jedyne komentarze na tych kontach, więc radzę zachować wzmożoną ostrożność
0
Najlepiej wejść poprzez wspięcie się na dach niższej części budynku od strony ulicy i wejście przez okno na wyższej części dachu na prawo. Zeskakuje się na metalową platformę i potem na podłogę. Na dach łatwo wejść dzięki kracie. Metalowa platforma jest 2 metry nad ziemią i nie ma stopni więc trzeba się podciągać po barierce w górę. Obiekt jest świetny do zwiedzania: dużo pokoi, piwnica i piętro. Na koniec można pochodzić po dachu (uwaga na okna), fajne widoki.
0
MIEJSCE AKTYWNE!! Wejścia tak jak piszą inni poniżej: albo przez schron, albo wejść na dach po drzewie/kratach w oknach/whatever i przez jedno z wybitych okien prosto do dużej hali. W piwnicach (nie są zalane rn) można znaleźć dokumenty i kilka staroci. Budynek praktycznie pusty, ale hala imponująca. Mało zniszczeń, śladów bezdomnych, czy wandali. Ochrony i alarmów brak, ale polecam raczej wybrać się tu w niedzielę, kiedy w okolicy nie kręcą się pracownicy sąsiadujących firm budowlanych
0
9.09.23 - budynek dalej stoi, są do niego dwa wejścia. Pierwsze to przez schron (nie jest zalany) lub wspinając się po kratach i przez okno po drabinie. Sam w sobie budynek pusty ale bardzo klimatyczny i fotogeniczny. Nie tylko na pozwiedzanie ale również na zwykłe posiedzenie w środku. Schron również bardzo ciekawy. Moim zdaniem jedna z lepszych miejscówek na odolanach.
0
Jak ktoś niżej pisał niby są 2 wejścia, ale to z grzybkiem jest zastawione betonowymi cegłami, natomiast da się normalnie wejść po drzewie i przez okno, hala w środku dosyć pusta aczkolwiek fajnie to wygląda, i nie jest zdemolowana, minus taki że jak się pójdzie dalej w kierunku budynku (chyba administracyjnego) to włącza się alarm, więc uciekliśmy. Ale mimo to warto odwiedzić to miejsce
0
Istnieją dwa wejścia. Od strony ulicy, wśród krzewów, wystaje "Grzybek" w wnętrzu którego jest drabina do podziemnego korytarza. Nim można wejść do piwnicy budynku i reszta stoi otworem. Piwnice są zalane i wypełnione po kostki cuchnącym szlamem, także kaloszki to muss.
Dla tych co kaloszków nie mają, a lubią się wspinać. Z tyłu rośnie drzewo, przytulające się do okraconego okna. To połączenie daje możliwość wejścia na dach. Dalej, dla prawdziwie zuchwałych, przez okna, można łypnąć a nawet wejść do środka.
Dla tych co kaloszków nie mają, a lubią się wspinać. Z tyłu rośnie drzewo, przytulające się do okraconego okna. To połączenie daje możliwość wejścia na dach. Dalej, dla prawdziwie zuchwałych, przez okna, można łypnąć a nawet wejść do środka.
0
Miejsce oraz okolice bardzo bardzo ciekawe, do samej hali wchodzi się dość ciężko ponieważ trzeba wejść na dach i potem przez okno i przez drabinę, ogółem w środku jest pusto ale ze względu na stan niezniszczony budynków warto odwiedzić, dodam również że w piwnicach jest bardzo ciekawe ponieważ jest tam akurat trochę wyposażenia ale w jednym z pokoi są toksyny więc uwaga, dodam również że jest wejście na dach tylko radzę uważać bo jest budka z cieciem a cieć pilnuje innego terenu ale lubi sobie czasami kogoś złapać w hali wraz z sokistami ;) ogółem miejsce okej do rooftopingu i dla fanów kolei będzie najlepiej, mi obiekt tak podpasował ponieważ niedaleko jest taka iglica opuszczona na którą można się wspiąć (nie sposób jej nie zauważyć) wchodzi się do niej od strony miejsca "KOLEJOWE ODOLANY" ogółem polecam miejsce
0
Faktycznie pojawiła się możliwość wejścia, ktoś musiał sforsować zabezpieczenia. Można nawet zasunąć od wewnątrz zasuwkę na halowych wrotach i nikt nie będzie przeszkadzał w zwiedzaniu. Sąsiedni Warbud normalnie pracuje, słychać rozmowy i radio, nie należy raczej nadmiernie epatować swoją obecnością. Artefaktów niewiele, ale obiekt względnie niezdemolowany, w hali miły każdemu eksploratorowi zapach, w części biurowej puste ściany i trochę szafek, najciekawiej chyba jest w częściowo zalanej piwnicy/kotłowni. Nie ma co spodziewać się nadmiernych atrakcji, ale na pewno warto zaliczyć zanim wejście zostanie ponownie zabezpieczone.
0