Photo added by Decay · 16 days ago
Description
Fabryka Adama Ossera zbudowana w 1903 roku. Miejsce to zatrudniało 364 pracowników. Podczas 2 Wojny Światowej Niemcy przejeli to miejsce i zaczęli produkować silniki dla samochodów i samolotów. Po zakończeniu wojny nadal produkowano części samochodowe a fabryka otrzymała nazwę Fabryki Osprzętu Samochodowego „Polmo”.
Wejście przez otwartą bramę na ulicy Przybyszewskiego, i później wchodzi się przez okno.
Na głównych zielonych metalowych schodach polecam uważać ponieważ brakuje jednego schodka na poziomie 1 piętra. Drewniane schody na dach jakoś się trzymają i nie wydają dzwięków jakby miały się zarwać. Druga klatka schodowa ma bardzo wyrobione betonowe schody, łatwo jest się potknąć na nich i przewrócić. Z dachu pięknę widoczki na całą Łódź. W zimę nikogo tam nie ma, lecz w lato pewnie jest więcej osób.
Hazards
5 zgłoszeńPlaces nearby Up to 20 km
1/15
1/2
1/15
1/15
1/15
1/12
- Entry to the grounds is through gaps in the fence or, in the past, an open main gate.
- Getting into the building is through windows, the basement, or a hole in a bricked-up window.
- In spring 2026 a new gate and fence panel went up and most former window entries were bricked up, making access harder.
- Despite the new barriers, entry was still possible in May 2026 (a plank by a window, three entries at the bottom left), and others found a gap by a clothing bin near the gate.
- Reaching the tower and roof requires climbing along beams or planks and is considered risky.
- Guards, cameras and residents are usually absent, though one comment mentions a resident and a man watching the site and calling police.
- Police visits have been reported multiple times, including after incidents with people on the roof; others say they never encountered guards.
- The place can get crowded with other visitors, some of whom are described as aggressive.
- Fittings are minimal - mainly two boilers and remnants of an elevator and ventilation.
- The wooden stairs to the roof and tower are in worsening condition, with missing steps and a real risk of collapse.
- The basement is sometimes flooded, and drainage channels there pose a tripping hazard.
- Broken glass and used spray cans have been increasing lately, and the site is being progressively vandalized.
- Reports on stair condition conflict - some describe them as fine, others as very poor - the state clearly changes over time.
- Rooftop views over Lodz and a nearby power plant are considered the main draw.
- The large empty halls and the tower's staircase structure impress despite the lack of fittings.
- Climbing the tower offers an exceptional view but is only for the fit and determined.
- A visit takes about 1-2 hours.
- A flashlight is essential, especially in the basement and ground floor, which are dark even during the day.
- Visiting alone is discouraged, and caution is advised on the stairs and near the roof edge.
AI-generated summary based on 77 comments. It can be wrong, so check the original comments below if in doubt.
Comments
Dzisiaj przechodzac obok (mieszkam niedaleko) widzialem jak najpradopodobniej lodowa policyjna zabiera jakiegos mlodego goscia (na oko wyglada na 13 14 lat). w budynku jest najpradopodobniej alarm oraz kamery
Tytuł nie jest tanim clickbaitem, po prostu byłem na tym obiekcie kilka(naście) razy, ale nie zaglądałem tam od co najmniej parunastu miesięcy, więc uznałem, że jak już zrobiło się cieplej to można się przejść tam po raz ostatni na wspominki. Niestety stan na ten moment zmienia się ze słabego na masakryczny, wejście na wieże jest już raczej niemożliwe bez aktywnego ryzykowania śmiercią, pod kolegą praktycznie złamała się deska, chodzi się po pojedynczych fragmentach drewna które jest na granicy wytrzymałości. Jakieś dzieciaki tam podobno regularnie wchodzą, ale ja stanowczo odradzam. Schody w coraz gorszym stanie, i te metalowe i drewniane, trzeszczą do oporu. Więcej nie wracam, nie mam już chyba po co. A co do reszty, cóż, to dalej jest ten sam stary Osser co od dobrych kilku lat. Na miejscu w cieplejszy dzień idzie spotkać czasami nawet po kilka różnych grupek ludzi, widoki dalej są świetne z uwagi na bardzo dużą wysokość fabryki, dalej dostęp jest wszędzie i zawsze i nikogo "z góry" ten spot nie obchodzi. Miło było się pożegnać z pierwszym spotem jaki w życiu odwiedziłem, od którego zaczęła się moja miłość do urbexów. Bywaj zdrów.
-> [email protected]
Duzo chodzenia po obiekcie. Wejscie bezproblematyczne (nie trzeba sie nic brudzic)/ Jest troche zwiedzania, ale glownie widoki z kazdych stron oraz graffiti, ktore super urozmajcaja zwiedzanie. Wejscie na dach ponoc mozliwe z tego co mi powiedzialy 2 dziewczyny z ktorymi sie mijalem. Jak ja wszedlem po drewnianych schodach to widzialem, ze brakuje pol pietra pozniej zeby wejsc wyzej. Mozliwe, ze nie sprawdzilem dokladnie bo szczerze mowiac ostatnie pietro i trzeszczace drewniane schody to nie najlepszy pomysl...
W kazdym razie jest gdzie pochodzic, pochwillowac i pozwiedzac katy. Artefaktow brak praktycznie; jakis but, jakas kartka, jakies pulki, skrzynki drewniane. Nic interesujacego. Na szczescie samo miejsce jest na tyle interesujace w historii, konstrukcji oraz rozmiarze, ze to rekompensuje.
Wejście główną bramą lub przez przerwaną siatkę od str. kościoła.
Wejście przez dziurę wybitą w oknie budynku lub drabiną techniczną po elewacji na sam dach.
Budynek wypruty ze wszystkich sprzętów. Pozostały tylko dwa bojlery, winda na 3 piętrze i kawałek wentylacji. Świetne wejście na dach. Ostatnia kondygnacja łącząca poddasze z dachem wykonana z drewnianych schodów. W dobrym tanie.
Uwaga na kanały odpływowe w piwnicy. Głęboko nie jest, ale nogi można połamać (brać latarkę).