Zmiany w krajobrazie miejskim w przestrzeni postindustrialnej 

Miasto w ujęciu socjologicznym ma kilka różnych wymiarów. Zmiany postindustrialne mocno wpłynęły na charakter miast i sprawiły, że nowoczesne miasta muszą sobie radzić z problemem opuszczonych budynków. Estetyka miejska uległa zmianom i nikogo nie dziwi fakt opuszczonych budynków i miejsc. Z konkretnych przyczyn, takie obiekty jak domy, szpitale, budynki użyteczności publicznej, zostały opuszczone i stały się zapomniane w przestrzeni miasta. Nikt ich nie wyburzył ani nie zadbał o likwidację takich miejsc. Czasami takie przestrzenie przekształca się w inne, bardziej użyteczne. Niestety bywa i tak, że stoją opuszczone i niepotrzebne, a wtedy właśnie jest to okazja dla osób związanych z urbexem. Najczęstszą motywacją do takiej eksploracji jest ciekawość i chęć poznania historii danego miejsca. Opuszczone domy i obiekty, a także budynki, to niedokończona lekcja historii, którą można spróbować dopisać.   

 

Eksplorowanie przestrzeni miejskiej zachęca do pytań

Przestrzeń miejska, która nagle przestała być użyteczna, na ogół kryje za sobą określony powód takiego stanu rzeczy. Czy będzie to konflikt w społeczności, czy przepisy dotyczące funkcjonowania tego miejsca, zadaniem dociekliwego zwiedzającego będzie dowiedzieć się tego wszystkiego. Wtedy uruchamia się cały proces szukania dat, zdarzeń, własności i ludzi związanych z tym miejscem. Można zrobić zdjęcia i zacząć pytać lokalną społeczność o to miejsce, można zacząć szukać informacji w sieci, w okolicznych parafiach, kościołach. To jaka będzie to droga to kwestia indywidualna, a jaki będzie miała skutek, o tym decyduje wytrwałość. Na pewno w kilka osób jest znacznie łatwiej i bezpieczniej prowadzić takie poszukiwania. 

 

Czy urbex może rozwijać ciekawość historyczną?

Z pewnością tak, bo jest to poznawanie miejsc w praktyce. Wielu osobom lekcje historii kojarzą się z nudą i zapamiętywaniem dat i wydarzeń. Ktoś kto nie przepadał za historią, ciężko kojarzy fakty i daty, bo trudno je zapamiętać, bazując ciągle na samej teorii. Natomiast urbex to aktywne zwiedzanie i stawianie pytań o to, czemu miejsce zostało opuszczone, kto kiedyś nim zarządzał, do kogo obecnie należy, jacy ludzie byli z nim związani. Jakie znaczenie miał kiedyś ten budynek? Te wszystkie zagadnienia można rozwiązać, jeśli jest się odpowiednio dociekliwym i zdeterminowanym. Pytania, które pojawiają się z chęci poznania czegoś i miejsca, które samodzielnie się zwiedza, powodują, że ma się do nich osobisty stosunek. Nauka historii w takich miejscach jest naturalna i rozwija ciekawość. Nagle może okazać się, że wcale nie trzeba szukać nadzwyczajnych miejsc do zwiedzania, tylko zacząć od swojej najbliższej okolicy. Wiele opuszczonych miejsc ma swoją konkretną historię, która jest ciekawsza niż się wydaje. Czasem takie pustostany to efekt zaniedbań ludzi, które warto sprawdzić. 

 

Jakie opuszczone miejsca w przestrzeni miejskiej mogą ciekawić? 

Wszystko zależy od zainteresowań zwiedzającego. Dla jednych stara cerkiew będzie wspaniałą lekcją historii, architektury i nawet religii, a dla innych stare bunkry będą okazją do poznawania przestrzeni militarnej. Zrobione zdjęcia mogą posłużyć na bloga o tej tematyce. Może to być także zdjęcie do własnej kolekcji, do podzielenia się z pasjonatami lub osobami, które chcą wysłuchać takiej historii. Opuszczone domy czy wille to również ciekawe zagadnienie, a przyczyny mogą być bardziej skomplikowane niż może się wydawać. Oczywiście urbex z zacięciem historycznym, to wspaniała przygoda, ale wymagająca szacunku do miejsca, które się odwiedza i uczynienia ze swoje wyprawy, czegoś na kształt wędrówki historycznej.

 

Urbex to dobra okazja do poznania lokalnej społeczności 

Inspiracją do urbexu mogą być własne, określone zainteresowania, albo rozmowy z lokalsami. Nie każdy będzie chciał dzielić się tym co wie i tutaj przydaje się wyczucie sytuacji i przede wszystkim duża kultura osobista. Jakie pytania mogę zadać, aby dowiedzieć się czegoś więcej? Czy pytając innych o dane miejsce, nie przekraczam granic ich komfortu? Po co robię to wszystko? Być może ktoś powiedział nam o nowym miejscu do urbexu, bo jest ono w kręgu moich zainteresowań? Opuszczony zakład pracy może być ciekawy ze względu na to, jaką pełnił rolę dla lokalnej społeczności. Z drugiej strony, może się za tym kryć upadek finansowy, który postawił w ciężkiej sytuacji właścicieli i pracowników zakładu. Wokół danego miejsca często tworzą się legendy, które ktoś musi zweryfikować. Czy jest to osoba, która przyszła zobaczyć to zapomniane miejsce, czy ktoś odnaleziony w momencie poszukiwań, nie ma aż takiego znaczenia. Ważne, że historia zyskuje sobie po latach nową odsłonę. Urbexowanie to szacunek do historii i próba odpowiedzi na pytania, które pozostały zapomniane. Taka dociekliwość może się opłacić i odsłonić niesamowite historie skłaniające do refleksji. Fotorelacje, wywiady, własne notatki, to wszystko jest dozwolone, aby odkryć historię danego miejsca. 

Zdjęcie: Leon Seibert na Unsplash

Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodać nowy komentarz.