Miejsce bardzo ciekawe. Niestety zeksplorowane na szybko przez spotkanie z pewnym Panem, który najpewniej tam spał (wszystko działo się w nocy więc nie chciałem sprawdzać jego nastawienia). Jak znajdzie się okazja postaram się przeglądnąć całe miejsce. Cała trudność dostępności polega na tym, że posiadłość jest przy całkiem ruchliwej ulicy i wygląda na często odwiedzane przez ludzi bez dachu nad głową. Głównego budynku nie zwiedziłem, ponieważ nie widziałem dobrego wejścia (jak już mówiłem byłem zmuszony do szybkiego opuszczenia obiektu).
Z moich obserwacji wygląda na to, że pewnego razu wybuchła tutaj butla gazowa co można wywnioskować po pęknięciu i zasmoleniu nad oknem najbardziej na lewo oraz kolejne zasmolenie przy oknie strychowym. Jest to praktycznie pewny powód przez, który posiadłość została opuszczona.
To miejsce było zmieniane 1 razy. Zobacz historię zmian.