Zdjęcie dodane przez Bigosik · 2 miesiące temu
Opis
Wejście od tyłu budynku przez okno na klatce schodowej. Kable powyrywane, pokoje puste. Piwnica najciekawsza- pozostałości po kotłowni, maszynownia windy.
Zagrożenia
1 zgłoszenieMiejsca w okolicy do 20 km
1/10
1/15
1/5
1/9
1/15
1/15
- Dostępność wejścia zmienia się wielokrotnie - bywa zamurowane, potem znów rozbite lub wybite na nowo
- Najczęściej używane wejście to dziura lub okno z tyłu budynku, czasem wymagające wspinaczki
- Zdarzało się też wejście od frontu przez małe okienko piwniczne lub szczelinę w drzwiach
- Budynek jest podzielony barykadami na dwie części, ale da się przejść na drugą stronę
- Część kompleksu przejęta przez czynny dom opieki, więc niedostępna
- Brak ochrony, alarmów i kamer w większości relacji
- Właściciel sąsiedniego czynnego budynku szpitala czasem obserwuje okolicę
- Zdarzały się wizyty policji lub straży miejskiej, wezwane m.in. przez hałasujące osoby
- Miejscowi opisywani jako życzliwi i niezainteresowani obiektem
- W okolicy oraz w budynku bywają bezdomni
- Obiekt silnie zdewastowany - wybite szyby, zniszczone ściany, gruz
- Dolna kondygnacja piwnic bywa zalana wodą
- Metal i cenniejsze elementy zostały w dużej mierze rozkradzione przez złomiarzy
- Część schodów do podziemi została usunięta, choć inni raportują, że wciąż istnieją
- Ślady pożaru na terenie posesji
- Zachowana dokumentacja medyczna i zdjęcia rentgenowskie
- Pozostałości sprzętu laboratoryjnego i kotłowni
- Tunel techniczny prowadzący do warsztatów i laboratorium w piwnicy
- Pomieszczenie z pancernymi drzwiami i wizjerem o niepokojącym klimacie
- Ogólnie wysoko oceniany klimat miejsca
- Zalecana cisza, bo w okolicy bywa dużo ludzi i można kogoś spotkać
- Niektórzy polecają eksplorację wieczorem z latarkami dla lepszego klimatu
- Wyjście przez ciasne okno bywa trudniejsze niż wejście
- Zwiedzanie całości zajmuje od kilkunastu minut do ponad godziny, zależnie od dostępnej części
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 45 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Przemieszczając się wzdłuż korytarza natrafiamy na pomieszczenie o drzwiach prawie pancernych , drzwi mają zamontowany ,, kuklok,, pomieszczenie to jest bez okien , z pozostałościami leżanki. Wchodząc tam, ma się odczucie jakby się przebywało w jakimś pomieszczeniu gdzie dawnej zniewalano ludzi :) ... tak , odczucie te towarzyszyło całej naszej eksplorującej trójce.
Wnętrze i pomieszczenia dość mocno zdewastowane , zniszczone ściany, umywalki oraz widoczne ślady pozostawione przez specjalistów od usuwania ze ścian wszystkiego co ma wartość złomową.
Sporo pozostałości po ,, zwiedzających,, puszki po alko , butelki , pety ...
Finał eksploracji na dachu szpitala , po którym już się nie przemieszczaliśmy ze względów bezpieczeństwa.
Polecam uposażyć się w obuwie o twardej podeszwie , gdyż przemieszczamy się praktycznie cały czas po stłuczonym szkle . Należy też być bardzo ostrożnym, przy otwartym szybie widny oraz podczas wchodzenia po schodach przy których nie ma barierek ochronnych.
W pobliżu obiektu znajdują się miejsca gdzie możemy zaparkować samochód.
Brak alarmu, monitoringu oraz ochrony obiektu.
Polecam