Zdjęcie dodane przez GliwOUT · miesiąc temu
Opis
Elektrociepłownia Zabrze
Najłatwiej zwiedzić to miejsce na legalu. Stowarzyszenie Wrazidlok co jakiś czas organizuje wejście, proponuję obczaić na FB. Oczywiście podczas takiego zwiedzania zobaczyć można tylko niewielką cześć obiektu i to bardzo pośpiesznie, ale obejrzenie tego miejsca w inny sposób jest aktualnie praktyczne niewykonalne, więc polecam
Zagrożenia
2 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/9
1/15
1/10
1/15
1/5
1/15
- Obecnie nie ma dzikiego wejścia, wszystkie drzwi są zamknięte, a teren pilnowany.
- Jedyną praktyczną drogą zwiedzania są legalne wycieczki organizowane od czasu do czasu przez stowarzyszenie zwiedzające obiekty poprzemysłowe.
- Wcześniej udało się uzyskać oficjalną zgodę na wejście od władz miasta, ale terminy wizyt były bardzo ograniczone.
- Na terenie jest ochrona robiąca obchody, zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz budynków.
- Strażnik zdaje się być na posterunku przez cały czas, otwiera drzwi tylko uprawnionym grupom.
- Trwa remont, ruszyły już prace w części biurowej.
- Miejsce jest bardzo dobrze zachowane, z licznymi maszynami i piękną sterownią.
- Podczas legalnych wycieczek nie udostępniano głównej części kotłowni, tylko wybrane korytarze.
- Zachowane maszyny i sterownia robią duże wrażenie.
- Obiekt jest bardzo rozległy.
- Planowany jest duży remont z przeznaczeniem na hotel i funkcje sportowo-gastronomiczne, więc czas na zwiedzanie może się kończyć.
- Legalne wycieczki pokazują tylko niewielką część obiektu i odbywają się w pośpiechu.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 17 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
i pare artykulow:
https://arche.pl/aktualnosci/nowe-zycie-elektrocieplowni-w-zabrzu/
https://www.propertydesign.pl/architektura/104/arche_bierze_sie_za_elektrocieplownie_to_projekt_ktory_zmieni_miasto,53246.html
Poprosiłem radę miasta o pozwolenie na wejście. Ku mojemu zaskoczeniu zgodzili się, ale powiedzieli, że wczoraj był ostatni dostępny termin wizyt. Wygląda na to, że jest tam tylko jeden strażnik, który zdaje się być na swoim posterunku cały czas. Może się to jednak zmienić, jeśli miejsce faktycznie jest teraz zamknięte dla odwiedzających. Nie próbowałbym się tam włamywać, ponieważ strażnik musiał otworzyć nam drzwi, abyśmy mogli wejść. Wszystkie inne drzwi były zamknięte kłódkami od środka, więc jeśli ktoś naprawdę desperacko chciałby się dostać, jedynym sposobem byłoby wybicie tylnych okien.