Wejście na obiekt łatwe, płot jest rozwalony a budynek w żaden sposób nie zabezpieczony. Miejsce nie chronione, nie zamieszkane przez bezdomnych. Dworek jest stary, dachu już praktycznie nie ma, wszystko się wali, większość pomieszczeń to po prostu gruz. Mimo to można znaleźć trochę starych rzeczy między innymi telewizor czy komputer. Można wejść na pierwsze piętro, ale radzę na nim uważać bo może się zawalić, można też wejść do piwnicy. Na terenie dworka jest jeszcze jeden mały budynek, ale w środku są praktycznie same śmieci.
Bylam dzis. Ogolnie jak ktos lubi stare graty to mozna tam sporo takich rzeczy znalezc. Po schodkach da sie rade wejsc na strych(tylko uwaga to sie moze latwo zawalic) i do piwnicy. Dworek w srodku wyglada tak samo jak na zdjeciach, ale od zewnatrz moze zrobic calkiem dobre wrazenie. Pachnie jak w cieplarce ale jak sie skupi na ogladaniu to nie przeszkadza, jednak polecam wziac jakies chustki albo maseczki. Do opuszczonego budynku skreca sie w lewa uliczke a jesli chcecie zobaczyc stare tory kolejowe to idzcie drozka w prawo
Byłem w środku. Oprócz resztek mebli i paru ciekawych artefaktów nie wiele się tam znajdzie. W piwnicy dużo przetworów i jakiś piec. Jest też budynek gospodarczy gdzie kiedyś były akcesoria dla konii ale już nic tam nie ma oprócz śmieci. Co ciekawe na terenie znajduje się mały grób najprawdopodobniej dla jakiegoś zwierzęcia. Podczas zwiedzania radzę zachować ostrożność po czym się chodzi i właściwe gdzie się chodzi bo dach praktycznie nie istnieje. Pozdro i załączam zdjęcia