położony przy ul. Małe Żywczańskie pensjonat popada w coraz większą ruinę. Kiedyś jego właścicielem była jedna ze spółek węglowych ze Śląska. Parę lat temu kupiła go warszawska firma. Chce na jego miejscu postawić jeszcze większy hotel, przeciwko czemu protestują okoliczni mieszkańcy.
Na razie do środka zrujnowanego pensjonatu można wejść bez przeszkód. Wszystko co cenne łącznie z drzwiami zostało z niego wyniesione. Na podłodze można jeszcze znaleźć dziecięce rysunki przedstawiające wakacje w "Annie Marii".
Źródło: Tygodnik Podha
quadrapop32
Obiekt ciekawy, spory ale bardzo zniszczony. Główne wejścia zablokowane - z racji na unoszący się w powietrzy zapach menela i śmieci zrezygnowaliśmy z prób wchodzenia do środka. W internecie można znaleźć sporo starych zdjęć ośrodka, cennik listę udogodnień, na wayback machine istnieją też snapshoty strony z 2008.