Jeśli postanowicie jechać tam autem to polecam zostawić kawałek przed wjazdem jest dość długa droga lasem do tego miejsca ale gdy wjechaliśmy pod te miejsce na podjeździe było dużo szkła, jestem wręcz przekonana że to była wybita szyba z auta dlatego zmyliśmy się stamtąd żeby nie kusić losu. Po komentarzach wolałam nie ryzykować skoro są podobno ,,sebiksy”
Lekko mówiąc, miejsce nie należy do najciekawszych. Nie wiem o czym gadają ludzie w komentarzach, że sebisky są bo ja nie widziałem. Obiekt składa się z trzech głównych hal, jedna ma dance floor i kubki plastikowe, dance floor jest cały zalany, ale da się na spokojnie wbić na miejsce DJ. Druga hala ma toalety i szatnie. Ostatnia jest na górze tej z recepcją i tam był barek. Polecam tam uważać bo jest ŚLISKO. Do piwnic się wsumie nie zapuszczałem więc nmg zbytnio cokolwiek o nich powiedzieć
Miejsce warte odwiedzenia ale polecam zaopatrzyć się w gaz pieprzowy gdyż chodzą tam lokalne dresy i szukają problemu. Warto wziąć ze sobą latarki gdyż w pomieszczeniach jest bardzo ciemno
Miejsce fajne ale trzeba uważać, podczas opuszczania budynku natrafiliśmy na tak zwanych "Sebastianów" od razu poszli do kupki rzeczy podejrzewam ze to spot nar**tykowy (diler zostawia kupujący odbiera). Po za tym miejsce bez jakiejkolwiek ochrony.
Miejsce i okolica urokliwa. Niedaleko strzelnica i fajne lasy, ale... Sam obiekt to totalny pass... Jest ciemno i tyle fajnego... W srodku pustka, oprocz butelek i kubkow plastikowych nie ma praktycznie nic co by dawalo jakikolwiek klimat. Pusta rozwalona i popruta hala i tyle... Piwnice zalane przynajmniej do kolan. Fajnie bylo sie przejsc na spacer po lesie, ale totalnie odradzam komukolwiek jezeli liczy na jakies zwiedzanie... po prostu nie ma czego/