Wejście od strony osiedla jest łatwe, trzeba przeskoczyć ogrodzenie betonowe ok półtorej metra w dół. Z tego miejsca widać otwarte okno w piwnicy. Droga do okna jest zarośnięta gęstymi krzakami więc sprawnie i szybko można wejść do budynku - ścierzki sa wydeptane. Na klatce i wyższych piętrach trzeba uważać bo okna od strony parkingu szpitala są otwarte i jesteśmy widoczni.
Dziś spotkałem grupę nastolatków którzy wbijali do środka zaraz po moim wyjściu. Nikt z mieszkańców bloków na to nie zwracał uwagi.
miejsce fajne, w srodku nie ma wyposażenia ale klimat jest super, teren prywatny wiec trzeba uważać bo miejsce jest blisko ulicy, jest wejscie przy placu zabaw ale trzeba uwazac bo murek przez ktory trzeba przeskoczyć jest juz na wykończeniu ze tak powiem, jedyne wejscie przez piwnice ogolnie to polecam bo klimat pozostal fantastyczny
Miejsce jako takie spoko w środku niezbyt wiele rzeczy pozostałych ale klimat w tym miejscu można było poczuć fajny. Co do wejście my wchodziliśmy od strony takich bloków mieszkalnych trzeba iść w prawo jak jest główna brama i jak zobaczymy bloki to w lewo wzdłuż betonwego płotu tam będzie gdzie nie ma tych takich 2 bloków można przeskoczyć tylko trzeba buc ostrożnym gdy jesteśmy już za tym murem odrazu widzi się jedno wejście najprawdopodniej ktoś wybił tam deski ale jest dziura i można tam wejść tylko trzeba to w miarę szybko zrobić bo jak się idzie do tego miejsca to wszyscy widza nas z strony drogi. Ochrona jest w budce znajdującej się na drodze dojazdowej do szpitala psychiatrycznego który jest czyny za tym obiektem. Jednak nie widziałem aby oni patrolowali teren raczej trzeba uważać na drogę bo z budki ochroniarz niezbyt wiele widzi jak podchodzimy pod okno. Gorzej jest natomiast z górą bo wyższe pietra są bardzo widoczne od strony drogi i od szpitala też widzą je również ochrnionarze dlatego nie zalecam tam iść bo jesteśmy bardzo widoczni. Nie jestem pewien czy to po nas czy nie ale gdy już opuściliśmy obiekt i byliśmy jakieś 400 m od punktu wyjścia jechała akurat policja i skręciła w tą uliczkę gdzie jest ten mur i wejście więc albo to po nas było albo może jakiś rutynowy patrol w to miejsce więc tu pewności nie ma czy policja patroluje możliwe za patrolowali okolice bloków
Jest jeszcze wejście od strony płotu o wiele łatwiejsze ale jest dosłownie tuż przy parkingu szpitalnym i jest tam trochę spory ruchu ciągle ktoś chodzi albo jeżdżą auta
Nie polecam miejsca dla osób które oczekują ciekawych wrażeń, kompletnie pusto, nic nie ma, miejsce bez klimatu, jedyny plus to łatwy dostęp przez dziurę w płocie, miesjce może być interesujące dla osób które zaczynają z urbexem, ale dla poszukiwaczy wrażeń nie polecam, kompletnie się zawiodłem
Dobre miejsce, dość duże, nawet bez dokładnego rozglądania ponad godzina zwiedzania jak dla mnie. Ochrona nam powiedziała gdzie wejść, więc nie trzeba się o to martwić. Niestety, za dużo z rzeczy ciekawych tam nie ma. Wszystko wysprzątane, jedyne co to gruzy i kilka rzeczy pozostawionych przez innych ludzi. Jednak w jednym pokoju jest zawieszona szubienica.. Nie wiem kiedy ona została zawieszona, ale jest i ktoś może się nią skrzywdzić. Ogólnie to spoko miejsce, ale mogło być ciekawiej.
Udałam się na ten urbex dziś 23lipca2024 godzina 22:00 zaczęliśmy eksplorację, ochroniarz siedział jak zwykle w budzie, ale nie reagował na nas wiec spokojnie eksplorowaliśmy od parteru w górę, piwnice zostawiliśmy na koniec nagrywany tam byl odcinek na kanał robiliśmy sobie żarty, schodząc do piwnicy czułam duży niepokój i po chwili w pokoju w piwnicy znaleźliśmy zawieszony sznur wiadomo jaki , nie wiem ile to tu jest... czy ktoś miał zamiar zrobić sobie nie śmieszny żart , czy faktycznie ktoś próbował targnąć się na swoje życie, ale radzę uważać bo ktoś może mieć złe intencje ponieważ sposób zawieszenia sznuru był skonstrowany tak, aby ktoś musiał go trzymać, aby doszło do tragedii. ZACHOWAJCIE WSZELKĄ OSTROZNOŚĆ UDAJAC SIĘ NA TEN URBEX !
Do środka jest mega łatwe wejscie, jak patrzy się na przód budynku I pójdzie wzdłuż ogrodzenia w prawo to będzie widoczna wydeptana trawa pojzni3j wywalony plot a pozniej już z górki. Ja byłem w niedzielę i razem zemna było tam okolo 15 innych osób i to nie urbexowiczów a poprstu jakiejś dzieciarni co kapletnie odbierało zabawę z exploracji. Jeśli komukolwiek zwróci uwagę ochrona to może się nazwać szczęściarzem. Miejsce z zewnątrz wyremontowane a w środku solidne podłogi i ściany
Miejsce bardzo dobry na urbex, w środku nie ma pozostawionych wielu przedmiotów lub mebli, ale mimo to nie brakuje miejsc na zdjęcia i miejsce po prstu ma swój klimat. WEJŚCIE jest prze dziurę w siatce od strony placu zabaw obok bloków od frontu budynku. Radzę wejść tamtędy żeby ominąć ochronę od budynku obok. Osobiście na nie napotkałem nikogo w środku. Miejsce odwiedzałem nie dawno.
Ochrona jest w obiekcie obok. Pan ochroniarz wyjątkowo wykurzony tym, że cały czas ktoś przychodzi i pyta o ten obiekt. Ale oficjalnie jest to ochrona sąsiedniego obiektu, ale widocznie zwracają uwagę i na ten szpital