Photo added by Liv.viaa · 9 days ago
Description
FORT Żerań Laser Tag Warszawa - obecnie na terenie znajduję się strzelnica i siedziby różnych firm wokół tego miejsca.
Głównie na forcie żerań można wejść na dach po drabinach, jak ktoś lubi wysokość to jest całkiem wysoko. Panoramę Warszawy widać całą.
Wejście jest albo od ulicy głównej (ale jest budka z ochroniarzem) w tygodniu to się mówi, że na strzelnice i wpuszczają. Jak w nocy to przejście pod ogrodzeniem przy torach, od strony torów z tyłu.
Podobno budynek jest opuszczony, ale nie byłem w nim.
This place was changed 1 times.
See change history
Hazards
3 zgłoszenia
Dangerous materials
w jednym z tuneli jest bardzo gorąco, dziwnie pachnie i ciężko się oddycha, możliwe że są tam jakieś niebezpieczne gazy
Monitored location
Na lewej stronie budynku od torów (betonowych klocków) znajduje się aktywna czujka ruchu z alarmem na ścianie.
Protected location
Hala tłoczni łączy się z jakąś czynną częścią, kręci się tam sporo pracowników (czasem jeżdżą autami przez halę), w przypadku złapania mogą podkablować do ciecia, a ten może zrobić z tego aferkę.
Places nearby Up to 20 km
1/15
0.18 km
Lokomotywy manewrowe
1/10
0.19 km
Dawne przedszkole/pralnia
0.45 km
waga kolejowa
1/2
0.92 km
Opuszczona nastawnia kolejowa
1/12
1.33 km
Kolektor burzowy Krasińskiego
1/6
1.61 km
Opuszczony dom, Warszawa
Comments
You need to be logged in, To add a new comment.
Siema gdzie teraz jest najlepsze wejście? Bo chce wejść z kolegami. I napiszcie od razu jak najlepiej się schować przed ochroną bo ja jeszcze niedoświadczony
Byłam 8 lipca. Wchodziliśmy przez rozwalony płot, do tłoczni weszliśmy wybitym oknem w części biurowej. Główna hala jest ogromna, robi wielkie wrażenie. Część biurowa jest bardzo dobrze zachowana, jest mnóstwo dokumentów. Mega widoki z dachu. Podczas eksploracji spotkaliśmy dwie grupy innych eksploratorów, niestety jedna grupa włączyła alarm. Alarm wył głośno na całą halę, oni uciekli, a my schowaliśmy się na dachu. Bardzo szybko przyjechała ochrona i przeszukiwala główną halę, na szczęście nie weszli na dach i nas nie znaleźli. Gdy ochrona odjechała eksplorowalismy dalej. Po drabinie w krzakach zeszliśmy kilka metrów w dół, i przeszliśmy przez wybite okno. Weszliśmy do podziemi. Podziemia są ogromne, bardzo długie, ciemne tunele z rurami, które wydają się ciągnąć w nieskończoność, do tego znaleźliśmy jeszcze kilka schronów. Wyszliśmy z podziemi do drugiego, mniejszego budynku, prawdopodobnie również biurowego. Długie korytarze, dokumenty, wielka, pusta hala, dało się wejść na dach. W hali mniejszego budynku była wieżyczka z kamerami, i nowy alarm w jednym z biur, ale chyba nie działają. Wróciliśmy do podziemi. W jednym z tuneli było bardzo gorąco, dziwnie pachnie i ciężko się oddycha, więc z tego tunelu szybko wyszliśmy. Podsumowując, olbrzymi teren, można go eksplorować wiele godzin. Myślę że najlepszy urbex w stolicy.
Fso to już nie to samo... Ostatnio miejscówka stała się spalona co potwierdza to że jak żeś pan tu wlazł? Wstawił z niej w reszcie film (z 2018 roku) miałem nieprzyjemność być tam niedawno po raz nie wiem który ale powiedzmy 10... Ochrona przestała mieć wyjebke, czasem przyjeżdżają na tłocznie i próbują łamać (mnie nie złapał 😅) więc zapewne niedługo będzie koniec absolutny tego miejsca.
Jeżeli ktoś chce się jescze załapać to powiedział bym że są ostatnie tygodnie tego miejsca.
Jeżeli ktoś chce się jescze załapać to powiedział bym że są ostatnie tygodnie tego miejsca.
Moi drodzy.
Chciałem Wam powiedzieć, że ochrona działająca na terenie FSO jest na tej stronie od dawna i zawsze wiedzieliśmy o wszystkich Waszych ruchach. Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy w komentarzach doceniali naszą sprawność. Jeśli kiedyś zastanawialiście się skąd wiemy które drzwi trzeba zabić dechami, albo którą drogą będziecie uciekać to tak, ta strona miała na to wpływ. Niestety dwóch najlepszych z nas już tu nie pracuje, ale pozostajemy w ciągłym kontakcie z kolegami z branży. Możecie dalej więc chwalić się gdzie są najlepsze wejścia, chętnie im to przekażemy. Przykro mi, że musieliśmy się z Wami rozstać, ale może dzięki temu Wasze dni na FSO będą trochę milej spędzone. Mimo wszystko odradzam Wam ponownych prób wejścia na teren, ponieważ z mojego tajnego źródła wiem, że ochrona od teraz będzie wyposażona w czołgi K2 Black Panther oraz drony Iryda+ X1.
Reszty zabezpieczeń nie podam z powodu tajemnicy zawodowej. Z niektórymi Was udało nam się przeprowadzić miłe rozmowy, myślę że ciekawe dla obu stron. Niestety Ci którzy na nasz widok zaczynali uciekać często kończyli w rękach policji. Mam nadzieję, że te sytuacje nauczyły Was, że ucieczka przed ochroniarzem nie popłaca. Zwłaszcza jeśli jedzie swoim zabójczo szybkim cieciowozem.
Pozdrawiam Was ciepło.
Wasz Ochroniarz
PS: Mam nadzieję, że wszystkie mandaty za nielegalne wejście na teren prywatny już opłacone ;)
Chciałem Wam powiedzieć, że ochrona działająca na terenie FSO jest na tej stronie od dawna i zawsze wiedzieliśmy o wszystkich Waszych ruchach. Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy w komentarzach doceniali naszą sprawność. Jeśli kiedyś zastanawialiście się skąd wiemy które drzwi trzeba zabić dechami, albo którą drogą będziecie uciekać to tak, ta strona miała na to wpływ. Niestety dwóch najlepszych z nas już tu nie pracuje, ale pozostajemy w ciągłym kontakcie z kolegami z branży. Możecie dalej więc chwalić się gdzie są najlepsze wejścia, chętnie im to przekażemy. Przykro mi, że musieliśmy się z Wami rozstać, ale może dzięki temu Wasze dni na FSO będą trochę milej spędzone. Mimo wszystko odradzam Wam ponownych prób wejścia na teren, ponieważ z mojego tajnego źródła wiem, że ochrona od teraz będzie wyposażona w czołgi K2 Black Panther oraz drony Iryda+ X1.
Reszty zabezpieczeń nie podam z powodu tajemnicy zawodowej. Z niektórymi Was udało nam się przeprowadzić miłe rozmowy, myślę że ciekawe dla obu stron. Niestety Ci którzy na nasz widok zaczynali uciekać często kończyli w rękach policji. Mam nadzieję, że te sytuacje nauczyły Was, że ucieczka przed ochroniarzem nie popłaca. Zwłaszcza jeśli jedzie swoim zabójczo szybkim cieciowozem.
Pozdrawiam Was ciepło.
Wasz Ochroniarz
PS: Mam nadzieję, że wszystkie mandaty za nielegalne wejście na teren prywatny już opłacone ;)
Gdyby to były same dzieci ;) wy tego może nie zauważacie, ale wielu z wchodzących to złodzieje, ćpuny i dewastatorzy. My dokonując ujęć nie zawsze mamy jak sprawdzić co zrobiły dane osoby i czy nie są już za coś poszukiwane, dlatego wzywamy policję. Samo wejście na teren prywatny - do ogrodzonego budynku w sposób nielegalny jest traktowany jako przestępstwo naruszenia miru domowego z art. 193 Kodeksu karnego („Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu [...], podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”). Gdyby nie my to nawet nie mielibyście czegoś urbexować, bo nic z by nie zostało z tego FSO.
Byłem z kolegą to jak w hali byliśmy to widzieliśmy jak jedzie ochrona
W tojocie tylko, i polecam od tyłu od torów wchodzić, i polecam bardziej w weekend bo w tygodniu dużo tirów jeździ tak, ale w weekend też coś jeździ więc uważacie, świetne miejsce mocno polecam bo już za rok albo 2 może tego już nie być.
W tojocie tylko, i polecam od tyłu od torów wchodzić, i polecam bardziej w weekend bo w tygodniu dużo tirów jeździ tak, ale w weekend też coś jeździ więc uważacie, świetne miejsce mocno polecam bo już za rok albo 2 może tego już nie być.
byłem z 2 tyg temu, kręciliśmy się z 2
godziny, posiedzieliśmy na dachu z ekipą graficiarzy i obejrzeliśmy ładny zachód. później jak wychodziliśmy spotkaliśmy ochroniarza, ale szybko przeskoczyliśmy przez płot więc nie złapał nas. taki wkurzony grubasek coś tam do nas gadał że nie wolno na tłocznie wchodzić i że na policję zadzwoni, naprawdę to było groźne więc pobiegłem do domu i się chowałem pod łóżkiem przez 2 tygodnie
godziny, posiedzieliśmy na dachu z ekipą graficiarzy i obejrzeliśmy ładny zachód. później jak wychodziliśmy spotkaliśmy ochroniarza, ale szybko przeskoczyliśmy przez płot więc nie złapał nas. taki wkurzony grubasek coś tam do nas gadał że nie wolno na tłocznie wchodzić i że na policję zadzwoni, naprawdę to było groźne więc pobiegłem do domu i się chowałem pod łóżkiem przez 2 tygodnie
20.03.2026 ok 17 weszliśmy z kolegą na tłocznie na początku luz był po czym gdy wychodziliśmy złapała nas ochrona powiedzieli ze sami się tam boją wejść na dach wiec jak będziecie widzieli ze się kręcą to można tam ich przeczekać lecz zrobili nam tylko zdjęcia i bez wzywania policji wiec jeszcze da się tam wejść ale z głową i najlepiej w malej grupie
Wchodzenie przez np. okno (bo przecież grzecznie drzwiami nie wchodzą) do opuszczonej hali to przestępstwo naruszenia miru domowego z art. 193 Kodeksu karnego („Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu [...], podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”). Pokonanie okna jest w prawie traktowane jako nieuprawnione „wdarcie się” i przełamanie przeszkody, a sam fakt, że hala stoi pusta, nie odbiera jej ochrony prawnej — co jednoznacznie potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego (np. wyrok z 9 grudnia 2010 r., sygn. III KK 323/10). Poza tym my jako ochrona nie jesteśmy w stanie stwierdzić w jakich celach tam przychodzą. Wielu z nich niszczy mienie co jest dodatkowym wykroczeniem lub przestępstwem (zależnie od kwoty zniszczeń).
21.02.2026 ok. 18:00 - Wejście przez dziurę w płocie przy drodze "żwirowej" od strony torów (aktualnie stoi tam lora torowa do przewożenia samochodów) - dalej działa, trzeba przeczekać aż nikogo nie będzie w pobliżu (przejeżdżające auta). Po wejściu na teren musicie szybko przejść za stojący naprzeciwko kontener, a potem przez otwarte ogrodzenie i aż do hal, ale unikajcie białego budynku po lewej, jest czynny i najprawdopodobniej jest tam czujka.
Ogólnie w obiekcie nie było CHYBA żadnej czujki, a tym bardziej kamer, nikt się nie kręcił. Mało sprzętu pozostawionego, trochę papierów/gazet, a 1/4 hali jest wyburzona. Wejście na dach jest przez klatkę schodową w jednym z pomieszczeń, gdzie trzeba przejść przez wybitą szybę w drzwiach (na najwyższym piętrze na schodach jest drabina, uważajcie na nogi). Zwiedzaliśmy przez 1,5 godziny i nikt nie zwrócił uwagi. Miejsce dalej aktywne.
Ogólnie w obiekcie nie było CHYBA żadnej czujki, a tym bardziej kamer, nikt się nie kręcił. Mało sprzętu pozostawionego, trochę papierów/gazet, a 1/4 hali jest wyburzona. Wejście na dach jest przez klatkę schodową w jednym z pomieszczeń, gdzie trzeba przejść przez wybitą szybę w drzwiach (na najwyższym piętrze na schodach jest drabina, uważajcie na nogi). Zwiedzaliśmy przez 1,5 godziny i nikt nie zwrócił uwagi. Miejsce dalej aktywne.
Ogromną czesc juz wyburzono. To nie tak że wstrzymanie całkowicie wyburzanie tylko poprostu przeniesiono sie chwilowo na drugą strone. Wejść sie da napewno ale do samych hal nie ma zabardzo po co bo większość juz wuburzono plus jeszcze mogą byc jakies kamery czy coś gra nie warta świeczki. Największy sens jest próbować wejść do części biurowej. Jest aktualnie jedno okno wybite. nie wiem jak z zabezpieczeniami. Ochrona nie jeździ juz tak czesto jak kiedys, wogole jej nie spotkalem ale napewno jest gdzieś.
Wyburzanie na razie chyba wstrzymane. posprzątali to co wyburzyli i stoją w polu. Rozmawiałem z najemcą magazynu obok i części biurowej tłoczni chyba na razie w ogóle mają nie wyburzać. Można wygodnie wejść do środka przez jedno okno bez szyby. Część niewyburzona jest cały czas drożna do zwiedzania tylko czasem mogą pojawić się w niej ludzie.
Panowie.... Z przykrością informuję, że Tłocznia jest już praktycznie w całości rozebrana (stan na 23.04)
Pozostał już tylko zachodni kawałek (wszystko to, co było od miejsca z wejściem przy kratach... cóż, zostało zrównane z ziemią, nie istnieje) i część biurowa, która chyba też zostanie bezpowrotnie wymazana ( ͡° ʖ̯ ͡°). Jak mówili, tak zrobili, i faktycznie zabrali się za wyburzanie pofabrycznych obiektów.
Dlaczego użyłem formy mnogiej ? Bo muszę was też z przykrością poinformować (info od mojego taty, który pracuje w jednej z Hal), że cała reszta Hal również zostanie doszczętnie wymazana. Jedynym budynkiem który tam pozostanie, to hala Kolebkowa [Zabytek], a cała reszta po prostu zniknie.
Także niestety, te piękne miejsce niedługo przestanie istnieć. Radzę tym, którzy chcą się załapać na choćby ostatni tej Tłoczni (jak i niedługo na resztę hal), aby zrobili to już teraz. Za niedługo spora część tego terenu nie będzie nawet dostępna, mówię o postawieniu tam choćby nogi... Wszystko będzie jednym, wielkim placem budowy.
Pozostał już tylko zachodni kawałek (wszystko to, co było od miejsca z wejściem przy kratach... cóż, zostało zrównane z ziemią, nie istnieje) i część biurowa, która chyba też zostanie bezpowrotnie wymazana ( ͡° ʖ̯ ͡°). Jak mówili, tak zrobili, i faktycznie zabrali się za wyburzanie pofabrycznych obiektów.
Dlaczego użyłem formy mnogiej ? Bo muszę was też z przykrością poinformować (info od mojego taty, który pracuje w jednej z Hal), że cała reszta Hal również zostanie doszczętnie wymazana. Jedynym budynkiem który tam pozostanie, to hala Kolebkowa [Zabytek], a cała reszta po prostu zniknie.
Także niestety, te piękne miejsce niedługo przestanie istnieć. Radzę tym, którzy chcą się załapać na choćby ostatni tej Tłoczni (jak i niedługo na resztę hal), aby zrobili to już teraz. Za niedługo spora część tego terenu nie będzie nawet dostępna, mówię o postawieniu tam choćby nogi... Wszystko będzie jednym, wielkim placem budowy.
Witam. Chciałem poinformować wszystkich że niestety wznowili burzenie tłoczni i na ta chwilę zostało juz wyburzone około 1/3 dachu więc jest jedna wielka wyrwa. Wiec jeżeli ktos chce zwiedzić jescze to miejsce to radził bym się streszczać i odwiedzić tłocznie zanim zostanie całkowicie zburzone. (Stan na 05.03.25r)
Słuchajcie, czy wiecie może jakie będą dalsze losy tego miejsca ? Na tłoczni w ostatnim czasie byłem dwukrotnie, z czego raz 4 października, a drugi raz na początku grudnia. W październiku był jeszcze swobodny dostęp do całego kompleksu tłoczni, jedynym problemem było wejście na dach z jednej z klatek schodowych, natomiast dwie pozostałe były dostępne. Był to ostatni raz kiedy miałem styczność z tym pięknym miejscem, ponieważ na początku wspomnianego grudnia zastaliśmy z ziomkami pozamykane, niedostępne wejścia do biurowej części kompleksu tłocznianego ( ͡°Ĺ̯ ͡° ) Skrajnie na lewo umieszczone drzwi były zamknięte, a jeden przerywnik przejściowy z oszkleniem był kompletnie zatorowany jakimiś niebieskimi płytami drewnianymi, wraz z, zgaduję, zamkniętym na klucz-zamkiem. Skontrolowaliśmy również zejście do podziemnego kompleksu technicznego (piwnice/tunele... Nie wiem czemu to konkretnie służyło, I jaką to miało fachową nazwę. Jeżeli ktoś zna się na FSO to z chęcią bym się dowiedział) które znajduje się trochę obok na tyłach tłoczni za żółtym obarierowaniem. Ku naszemu zdziwieniu, wejście do tych tuneli było zajebane jakimś kawałkiem dechy/blachy. Nie znam jednak całego ukształtowania tego miejsca, domyślam się że do tuneli istnieją inne wejścia i wyjścia, wszak rozchodzą się one podobno po całym terenie farbyki na żeraniu... Zastanawia mnie tylko co dalej z tym miejscem będzie, I czy ono w ogóle będzie jeszcze dostępne? Po zbadaniu całej sprawy wiem, że ma tu powstać ogromne osiedle FSO P.A.R.K, inwestycja zaplanowana na długie lata, obejmująca swoim zasięgiem praktycznie cały teren dzisiejszej ruiny Warszawskiego przemysłu motoryzacyjnego... Całość będzie rozłożona na dwa etapy, z czego pierwszy ma niedługo ruszyć. Pytanie do ludzi, którzy co kolwiek wiedzą/orientują się w sprawie, bądź rozmawiali z ochroniarzami/ludźmi którzy mają informację na ten temat. Czy niedawne ucięcie możliwości wejścia do środka tłoczni zostało wywołane z powodu jakiś przygotowań, czy bez żadnego powodu? Nie widziałem teraz żadnych aktywności wskazujących na to, że coś się ma tam dziać... Niby zabawa ma ruszyć potencjalnie w pierwszym kwartale 2025 roku, ale do tego jeszcze troszkę zostało... Miejsce te jest o tyle wyjątkowe, że jest niezwykle urokliwe, posiadające potencjał dla sympatyków urbexu. Z dachu części biurowej (ponieważ tylko tam dach jest względnie bezpieczny) widać panoramę Warszawy, oraz część Białołęki wraz z okolicami Factory, czy mostem Marii Skłodowskiej Curie. Nie ma chyba drugiego takiego miejsca w tej okolicy, które pozwalało by na takie przeżycia ( ͡ Ĺ̯ ͡° ) Wielkim żalem byłoby stracenie możliwości dostępu do tego miejsca, a z wyczytanych wiadomości widzę, że i ochrona wbiła 69lvl. W Kingdoms Empires'... Czujki i kamery są mi znane jedynie z lewej strony tłoczni, i z tunelu... Lipnie że rzekomo znajdują się w nowych miejscach, bo to w konsekwencji grozi wpiehdolem od ochrony i buleniem mandatu :// Wychodzi chyba na to, że tak fajne miejsce idzie na straty... A mówię, nie daruje tego widoku którego można zaznać będąc na samej górze, więc zależy mi na tym aby uzyskać jakieś możliwe informacje w tej sprawie, czy może sposób aby się tam dostać ? Całość ma w przyszłości zniknąć, więc za swojego życia chciałbym tam stopę jeszcze parę razy postawić, zanim dawna fabryka samochodów osobowych stanie się jedynie wspomnieniem uwiecznionym na zdjęciach.
Panowie, jeżeli ktoś coś wie, ktoś ma jakieś informacje... Czy jakieś sneaky ominięcie reguł gry tych cweliszczaków z łochrony ażebym mógł się jeszcze pospermić do tego pięknego miejsca zanim zniknie na dobre, to bardzo proszę o napisanie bądź skontaktowanie się ze mną na e-mail'u ([email protected]) Pozdrowienia dla Grubsona co ma po phhostu wyjebahne, i jak szczuć i tępić, to tylko Golickich ( ͡° ͜ʖ ͡°) #wolnefso
Panowie, jeżeli ktoś coś wie, ktoś ma jakieś informacje... Czy jakieś sneaky ominięcie reguł gry tych cweliszczaków z łochrony ażebym mógł się jeszcze pospermić do tego pięknego miejsca zanim zniknie na dobre, to bardzo proszę o napisanie bądź skontaktowanie się ze mną na e-mail'u ([email protected]) Pozdrowienia dla Grubsona co ma po phhostu wyjebahne, i jak szczuć i tępić, to tylko Golickich ( ͡° ͜ʖ ͡°) #wolnefso
hacz znowu wszedl na teren bez problemu. hacz sądzi, że problemem większości jest godzina. nie wchodzić tunelem tylko innymi wejściami. pomyśl a znajdziesz.
MIEJSCE NIE DOSTĘPNE
Udało się nam na chwilę wejść na teren obiektu przez dziurę w płocie. Wszystkie wejścia na klatki schodowe były zamknięte, a ochrona przyjechała chwile po tym jak tam weszliśmy. Powiedzieli, że mają nowe kamery i widzą odrazu jak ktoś wchodzi. Odrazu jak nas złapali powiedzieli, że muszą wezwać policję, ta przyjechała i dostaliśmy po 500zł mandatu… nie polecam
Udało się nam na chwilę wejść na teren obiektu przez dziurę w płocie. Wszystkie wejścia na klatki schodowe były zamknięte, a ochrona przyjechała chwile po tym jak tam weszliśmy. Powiedzieli, że mają nowe kamery i widzą odrazu jak ktoś wchodzi. Odrazu jak nas złapali powiedzieli, że muszą wezwać policję, ta przyjechała i dostaliśmy po 500zł mandatu… nie polecam
Gdy tylko podchodziliśmy do głównego wejścia do tłoczni przyjechała ochrona. Gdy się schowaliśmy odjechał aby po paru minutach wrócić. Postanowiliśmy zawrócić i udawać że szukamy laser tag. W drodze zatrzymał nas jeszcze inny patrol ochrony i się zapytał czemu się tu kręcimy. Zawiózł nas cieciowozem na laser taga i opowiedział powiedział że myślał że chcemy iść na tłocznie opuszczoną. Opowiedział nam że zamontowali dużo nowych kamer oraz że jak kogoś złapią to że dzwonią na policję. Wkrótce ma zacząć się rozbiórka tego obiektu więc to raczej koniec bo mają budować nowoczesne osiedle. Z tego co widziałem wejścia do podziemi nie ma już.
Drogi przyjaciele wydaje mi się że to koniec naszej fabryki, gadałem z ochroną która złapała mnie na terenie, zamontowali wiele kamer oraz możliwe ciche czujki ruchu. Ochrona przyjeżdża mniej więcej w 5 minut samochodem Juventus. Spisują cię i wzywają policje więc naprawdę nie przyjemnie.
NA TĄ CHWILĘ MIEJSCE JEST NIE DOSTĘPNE I ODRADZAM WCHODZIĆ DO ŚRODKA.
Nowe kamery, nowi ochroniarze i szybka reakcja ze strony ochrony.
NA TĄ CHWILĘ MIEJSCE JEST NIE DOSTĘPNE I ODRADZAM WCHODZIĆ DO ŚRODKA.
Nowe kamery, nowi ochroniarze i szybka reakcja ze strony ochrony.
Dobra sprawa wygląda tak, byłem dziś 22.08 i po lewej stronie budynku od wejścia od torów znajduje się CZUJKA RUCHU. Około 19.30 przyjechał patrol dwoma samochodami z młodymi ludźmi około 20. Wejście na dach od środka został nie dawno zamurowane z każdej klatki schodowej. Na tą chwilę jedynym wejściem na dach jest od strony drabiny. Polecam chodzić po prawej stronie budynku od torów i jak najbardziej unikać strony lewej, czujka ruchu z alarmem znajduje się na ścianie.
Polecam odsiedzieć Instagrama @b1azejj_ po więcej informacji lub wspólnym wyjściu.
Polecam odsiedzieć Instagrama @b1azejj_ po więcej informacji lub wspólnym wyjściu.
W zeszłą sobotę wejście na dach jeszcze było przez dziurę w drzwiach na samej górze klatki najbliżej torów kolejowych. Dziś byłem znów w tym miejscu i faktycznie przez ostatni tydzień ktoś zadbał by nie dało się wyjść prosto na dach. Ale podejrzewam, że miejsce o którym wspominam zaraz znowu będzie dostępne - drzwi, które przybity były gwoździami do już istniejących aby zatkać dziurę - bardzo łatwo odchodzą, właściwie jak włożyłem palec to gwoździe same się wysuwały. Więc podejrzewam, że prędzej czy później ktoś z nieco mniejszą kulturą się za nie weźmie i znów łatwo będzie można obserwować piękną panoramę Warszawy ;)
Niesamowite miejsce z niesamowitym klimatem, który mimo tylu lat pozostał w tym miejscu, wiele rzeczy zostało zachowane w stanie nienaruszonym - mam tu na myśli masę dokumentów, aktów, teczek, lecz zauważyłem, że im piętro niżej tym bardziej można zauważyć coraz więcej grafiti, poniszczonych rzeczy, jeśli chodzi o ochronę to mysle, że na prawdę na spokojnie, patrole sa, ale bardzo rzadko, wejście łatwo dostępne od strony torów przez rozbite okno przy betonowych klocach.
Bardzo przyjemny, duży i zadziwiająco prosty i dobrze zachowany budynek do zwiedzania. Niestety wiele zdjęć nie pokazuje aktualnego stanu - spora część dachu i ściany już nie istnieje. Wejście tak jak wspominane - przez okno od strony torów za betonowymi bloczkami lub przez wspomnianą wyburzoną ścianę, dla odważnych jest też żółta drabinka od strony torów i wejście przez dach, z którego są rewelacyjne widoki na Warszawę. W środku bardzo dużo dokumentów, sporo do czytania. Osobiście zwiedziłem prawdopodobnie większość budynku i nie spotkałem żadnej czujki, ale na ścianie w dużej hali mrugał system alarmu, więc na pewno gdzieś są. Ochrony jako takiej brak, w budce również, ale jak wychodziliśmy to robili patrol po terenie samochodem.
Rewizyta 15 sierpnia: wejście tak jak wszyscy piszą, przez okno do hali od strony rozbiórki przy betonowych płytach. Polecam iść w dzień wolny albo po godzinach pracy. Zwiedzania jest na dobre parę godzin, zwłaszcza jeśli zechcecie zagłębić się w pozostawione w biurowcu papiery, w których można znaleźć trochę perełek.
z wejsciem nie ma kompletnie problemu na luzaku mozna wejsc wchodzisz od strony torow idziesz prosto i od strony torow powinna byc taka zolta duza drabinka na dach nis oplaca sie nia wchodzisz bo obok niej jest szpara w oknie na spokojnie da sie nia wejsx i wyjsc bo jest podstawione krzeslo bylem wczoraj nikogo nie ma zadnych alarmow tylko chyba jest pokoj ochroniarza po 2 stronje budynku ale to mkzna przejsc gora wejscie na dach jest schodami jak sie wejdzie przez to szpare to sa jakies pokoje po prawej stronje to tam tez sa schody
20 lipca byłem dziś ogólnie wszedłem na teren przez główną bramę ( jak ochroniarz się pyta to się mowi że idzesz na strzelnice albo laser tag ) ja akurat takiej przyjemnej rozmowy nie miałem , najprostsze wejście jest za rozbiurką na rogu stoją betonowe płyty i odrazu przy nich jest otwarte okno , przejrzałem około 10 % całego obiektu ale i tak dostałem ogromny bukiet wrażeń . Siedząc na dachu usłyszałem alarm na niższych piętrach myśle ze to jakis ptak ponieważ słuchałem od czasu do czasu czy ktoś poza mnie i moich kolegów jest . Jak wychodziłem to odpaliśmy alarm już własnoręcznie lecz szybko zwinęliśmy się bez żadnego przypału , nie widziałem żeby ochrona podejmowała jakieś działania poza tym objekt jak najbardziej warty odwiedzenia , w przyszłości wrócę tam z większym zapasem czasu .
Byłem dnia 3 lipca 2024 z kolegą około godziny 17.30 weszliśmy od strony budowy na początek poszliśmy w prawą stronę zwiedzaliśmy tam pomieszczenia biurowe suwnice i ogólnie różne piętra zwiedzanie prawej strony zajęło nam z 2.30 godziny i nie zwiedziliśmy całej bo stwierdziliśmy że przejdziemy na lewą stronę zobaczyć co tam jest a potem wrócimy z powrotem na prawą stronę kiedy zwiedzaliśmy lewą stronę (nie było tam nic poza taki samymi halami jak w prawej stronie) weszliśmy w czujkę ruchu i odpalił się alarm (jest bardzo głośny i dosyć długi ) zaczęliśmy uciekać udało nam się nikt nas nie złapał nawet nie widziałem żeby ktoś nas gonił. Jak uciekliśmy to usiedliśmy niedaleko żeby zobaczyć czy jedzie jakaś ochrona lub policja ( nic nie przyjechało ). Po jakimś czasie stwierdziliśmy że wchodzimy na dach drabiną przy kontenerach i to się udało już bez żadnych przeszkód. Ogólnie bardzo polecam to miejsce oceniam je na taki 9/10 jest zwiedzani na jakieś 5h ale radzę trzymać się daleko od lewej strony hali bo jest tam ten alarm ( istotny chało podzieliłem tak że patrząc na tłocznię od strony rozbiórki to lewa strona to lewa hala a praw strona to prawa hala ) wejście jest bardzo proste wystarczy przejść przez dużą dziurę w płocie na terenie rozbiórki każdy znajdzie bez problemu ale nie wrodzonych pracy polecam uderzać tak po 17 ale w niedzielę jak ludzie nie pracują jest też drugie wejście przez rozwalone okno kawałek dalej blisko takiej żółtej zardzewiałej drabiny na dach. Polecam każdemu się spieszyć bo warto a za jakiś czas już tego miejsca może nie być.
Mogę ci powiedzieć jak było z miesiąc temu, ale mogło się zmienić od tego czasu. Nazbyt szczegółowa instrukcja, here we go. Z wejściem na teren nie ma problemu: idziesz ul. Kotsica >> przejście przez bramę wjazdową fso, która jest otwarta normalnie, bo przecież mogą ludzie iść na strzelnicę na przykład (to też jest alibi, jakby jednak ktoś się czepiał - idziesz postrzelać sobie) >> idziesz na północ prawie do końca drogi >> w prawo, okrążasz depot kontenerów >> idziesz równolegle z ul. gołędzinowską. Możesz próbować wejść przez rozbiórkę albo iść dalej, na przód budynku biurowego: wchodzisz wtedy w pierwszy tunel, który zobaczysz, i trzymając się lewej strony idziesz aż znajdziesz żółte drzwi, przez które włazisz na halę. Ta-da!
Ogolnie miejsce jest najlepsze w jakim byłem, ogolnie zwiedzilismy z 80% bo jest to ogromne szczegolnie hala robi najwieksze wrazenie. Czesc biurowa tez jest spoko, a w niej są dalej jakies papiery i rozne rzeczy, wejscie bardzo latwe (52,2819828, 21,0157829) wystarczy przesunąć ta brame w bok. Ochrony jakotakiej nie ma ale sa kamery na budynkach zajetych przez jakies firmy. Polecam jak najbardziej i radze sie pospieszyc bo jest miejsce w rozbiórce i pewnie za rok lub 2 juz go nie bedzie :(. Polecam
Hala robi wrażenie nawet w stanie częściowej rozbiórki. W części biurowej wciąż wiele papierów i artefaktów. Dach dostępny, podziemne korytarze też, ale jest w nich trochę błota i wody więc polecam adekwatne buty wziąć. Aktualnie wejście bardzo proste, można przejść bezpośrednio przez płot od strony rozbiórki, jak piszą poniżej (ale nie w godzinach roboczych i uwaga na kamery), albo przez otwarty tunel dla pociągów a potem przez żółte drzwi na halę
Byłem w dniu 26 marca I wejście jest. Wchodziłem przez ogrodzenie od strony torów ale uważajcie bo jest ostre ogrodzenie. Dużo samochodów głównie ciężarowych przejazd, sa zwykle osobowe i jakieś ludzie chodzą. Jest wejście na dach i fajne widoki. Wejście na dach i na inne piętra jest i stan tego obiektu jest naprawdę piękny, nic na piętrach nie jest uszkodzone.
hacz odwiedził teren. hacz znalazł nowe wejście: brama stalowa przy kontenerach, lekko uchylona, pewnie przez poprzednich odwiedzających. bardzo dużo sie zachowało w stanie fenomenalnym. wejście jest tez możliwe przez tunele dla pociągów (obie strony bram otwarte) - należy jednak wystrzegać sie terenu strzelnicy gdzie słychać strzały z broni. z drugiej strony tez to pomaga jeśli jesteście trochę głośni, bo ludzie są przyzwyczajeni do dźwięków strzelnicy tutaj.
pozdrawiamy
pozdrawiamy
dodatkowe info dla zainteresowanych:
- wejście ze strony parkingu/torów jest najprostsze, ludzie chodzą tam ze zwierzętami wiec można łatwo wejść.
- w hali są prowadzone działania likwidacyjne, w niektórych miejscach budynek grozi zawaleniem. sam dach jest w akceptowalnym stanie.
- na półpiętrze (z białymi budkami) jest jedna czujka po lewej stronie od otwartych drzwi. wykrywa ruch, światło nie działało na nią w żaden sposób. w tym rejonie należy iść zwartą grupą.
- wejście ze strony parkingu/torów jest najprostsze, ludzie chodzą tam ze zwierzętami wiec można łatwo wejść.
- w hali są prowadzone działania likwidacyjne, w niektórych miejscach budynek grozi zawaleniem. sam dach jest w akceptowalnym stanie.
- na półpiętrze (z białymi budkami) jest jedna czujka po lewej stronie od otwartych drzwi. wykrywa ruch, światło nie działało na nią w żaden sposób. w tym rejonie należy iść zwartą grupą.
Co przyjeżdżam do Warszawy odwiedzam FSO, zauważyłem że ostatnio zaczęła się rozbiórka tłoczni, natomiast lakiernia oraz schrony dalej są całe, pierwszy raz wchodziłem do tłoczni jakieś kilka lat temu przez dach i wtedy zupełnie nie było śladów wandalizmu czy włamań, były również stare samochody z PRL oraz ochrona tak nie jeździła, natomiast od pewnego czasu ochrona chyba skapnęła się że eksploratorzy eksplorują to miejsce i lubią sobię pojeździć samochodem po terenie, miejsce jak najbardziej polecam i myślę że ochrona jak złapie to puści, polecam.
Ogólnie tylko raz udało nam się dostać na samą halę tłoczni. Sytuacja obecnie wygląda tak, że można przemknąć się od strony gdzie rozpoczęła się rozbiórka, wtedy po schodkach na górę i chodzimy gdzie chcemy. Niestety hala jest połączona z czynną częścią (jakimś magazynem aut) co za tym idzie kręci się tam sporo pracowników, czasem też jeżdżą autami, więc halę najlepiej zostawić na koniec a zacząć od biur. Na dzień 25.11.23 z hali są prawdopodobnie wynoszone resztki wyposażenia, co za tym idzie obiekt patroluje ochrona no i kręci się tam sporo pracowników, dlatego jak atakować to pod wieczór ale ryzyko nadal jest spore, więc dla tych co problemów nie chcą sobie robić, nie polecam obecnie iść.
Miejsce, Genialne! Byłem dziś i zwiedziłem wszystkie hale od tłoczni aż po schrony, jedna hala (podajże tłocznia) jest już rozbierana lecz da się śmiało wejść ogrodzenie jest do pokonania, schrony jak najbardziej dostępne tylko trzeba trochę poszukać ich czyli to się wiąże z łażeniem tunelami technicznymi które również polecam można nimi dojść do lakierni, lakiernia jest bardzo dobrze zachowana i pali się w niej ciągle prąd, schrony również są pod napięciem i z wyposażeniem, udało mi się zwiedzić jeszcze kilka innych mniejszych hal lecz niestety były one nie do końca opuszczone i mnie pogonili, na szczęście każde pomieszczenie każdy kąt FSO zaliczony :) FSO nigdy nie umrze!
Byłem niedawno i wchodziłem bez problemu (tzw. ślimakiem) nie próbujcie dalej wchodzić na dach bo to nie ma sensu bo te drzwiczki na dachu dalej są na kłódce, ogółem gdy wszedłem ślimakiem to już słyszałem jak coś tam śpiewają i coś robią na tej hali :) Postanowiłem najpierw zwiedzić część biurową... W środku ogółem pali się światło na końcu korytarzy a i prąd w niektórych miejscach też działa co jest dużym plusem, nie radzę jednak odpalać światła ponieważ gdy odpaliłem je do budynku wszedł pracownik FSO i musiałem się ukrywać około godzinki :D Po godzince wróciłem do zwiedzania i naprawdę obiekt robi solidne wrażenie wiele papierów, dokumentów, segregatorów a to dopiero początek.... Toalety również są w genialnym stanie normalnie jakby to było opuszczone dzień wcześniej :D Ogółem pięter jest bardzo dużo i zwiedzanie tego obiektu zajęło by jakieś 4-5 h po około 2 godzinach zwiedzania części biurowej przeniosłem się na tą ogromną halę, na niej znajdowały się budki w których również znajdzie się coś ciekawego :) ogółem na obiekcie jest multum drabinek więc dla wspinaczy to będzie raj :DDD Ogółem pod sam koniec zwiedzania zamknęli ślimaka przede mną i nie mogłem wyjść xDDDD I tak siedziałem przy slimaku chwilę aż nagle podszedł do mnie kolejny pracownik FSO i mnie wyprowadził z hali, powiedział że jeszcze raz tu przyjdę to zawiezie mnie na komendę xD Grubo, Ale obiekt polecam z całego serca!
Byłem w zeszłym roku, hala jest wynajmowana przez jakąś firmę która składuje w niej kilka ciężkich maszyn ale w weekend nikogo nie było. Wejście przez drzwi "ślimakiem". Wewnątrz mnóstwo rzeczy do zwiedzania, od kompletnych suwnic po pomieszczenia biurowe. Tylko na klatkach schodowych jest chyba jakiś alarm.