Byłem tam 2 razy. Miejsce naprawdę fajne i myślę że określenie fabryka białego proszku jest jak najbardziej trafione, w środku dużo zachowanych maszyn i troszkę schodów do pokonania aby dostać się na ostatnie piętro. Wejście jest tak naprawde bezproblemowe ale jak jest ciepło to dużo osób biega, spaceruje po drodzę przy obiekcie także radziłbym poprostu uważać. Co do kamer czujek i samej ochrony.
Kamera jest jedna na budynku od strony drogi ale raczej nie działa tak samo jak czujka która znajduje się na parterze skierowana jest w strone schodów, oba te urządzenia mają odcięte przewody i raczej nie ma prawa to działać tak jak pisałem wyzej. Jedna bardzo ważna sprawa, w środku znajduje sie mase pyłu starajcie sie ubierać coś aby chronić drogi oddechowe ponieważ ja tego nie zrobiłem i po 40 minutach eksploracji zaczeła mi lecieć krew z nosa, Obiekt naprawdę warty zwiedzenia
Bardzo łatwe wejście, płot dziurawy i łatwy do przeskoczenia, najlepiej wejść od strony hałdy. Wejście do budynków jest bardzo proste, wystarczy wejść przez okrągłe okno bez krat na parterze. Niesamowite miejsce, naprawdę ogromne, pełne maszyn, dosłownie wszystko zatrzymało się w czasie. Możliwość wejścia na dach, z którego jest piękny widok na okolicę. Fajowe miejsce, jedno z najlepszych jakie eksplorowałam
luźna wbita od strony hałdy płot dziurawy jak ser największym problemem to dostanie się do budynków ponieważ wymaga wejścia po drabinie na silos później luźnooo uwaga od strony drogi w małym domku mieszka właściciel!
Siema miejsce mega spoko część obiektu opuszczona lecz duża część obszaru na około jest czynna i robitnicy coś tam robią. My tam byliśmy przez 3h i nikt nas nie zobaczył trzeba się troche powspinać żeby sie dostać do środka hal ale warto w środku dużo maszyn itp w dobrym stanie. Da się wejść na dachy a są dosyc wysokie wiec fajna sprawa wrzucam kilka zdjecie pozdro!
Miejsce z zewnątrz robi wrażenie. Niestety do największego Molocha nie ma już wejścia. Trwają prace. Wejście tylko ścieżką obok budynku nr.45 na ul.So****kiego. Opuszczone tory, piec typu Hoffmann, stróżówka i inne ruinki po kamieniołomie. Najciekawsze myślę są przesuwne wagony na kruszec których nie rozkradli chyba tylko ze względu na ich wagę.