Zdjęcie dodane przez GliwOUT · 18 dni temu
Opis
Jako że trochę już chodzę po urbexach i mam doświadczenie w eksploracji opuszczonych miejsc, postanowiłem zostawić update do Szpitala Starachowice. Chcę, żeby każdy, kto się tam wybiera, miał realistyczny obraz miejsca, wiedział jak wejść i na co uważać.
Wejście na teren:
Moim zdaniem od strony ulicy trzeba uważać, bo łatwo się rzucać w oczy samochodom. Najlepiej wyłapać moment kiedy ruch jest mały albo nie ma aut, podejść pod ścianę przy tej opuszczonej budce przy wejściu na teren i wtedy szybko przejść przez dziurę w płocie. Potem od razu kierować się do budynku – wejść jest naprawdę dużo i raczej każdy bez problemu coś znajdzie.
Stan budynku / bezpieczeństwo:
Jak na taki opuszczony obiekt to stan jest nawet spoko, ale trzeba uważać na kilka rzeczy. Czasami są dziury w podłodze, no i przy windzie jest spory spadek więc lepiej tam nie wpaść. Poza tym raczej standard urbexowy – patrzeć pod nogi i będzie git.
Policja:
Policja faktycznie przyjeżdża na patrole. U nas wyglądało to tak, że schowaliśmy się w jednym z pokoi i po prostu siedzieliśmy cicho aż odjechali. Z mojego doświadczenia jak nikogo nie widzą to po prostu jadą dalej.
Co warto zobaczyć:
Na pewno wielkie stalowe drzwi w piwnicy – robią klimat. Fajny jest też dach, ale tu trzeba uważać, bo ludzie z bloku obok podobno bardzo nie lubią tego miejsca i jak zobaczą kogoś na dachu to potrafią od razu zadzwonić na policję.
Zdjęcia / klimat:
Moim zdaniem dobre godziny to:
około 14–15 – jest jasno i można zrobić fajne zdjęcia
około 18–20 – wtedy robi się już bardziej klimatycznie
Sam klimat miejsca robi też jego popularność. Wiele osób kojarzy ten budynek jako niby „nawiedzony”, a przeciągi które trzepią drzwiami i oknami naprawdę potrafią zrobić atmosferę. Ja np. wcześniej widziałem to miejsce tylko na YouTube u różnych urbexowych kanałów (np. Old Finders), więc fajnie było w końcu zobaczyć to na żywo a nie tylko na filmach.
Ile trwa zwiedzanie:
Jeśli nikt nie przeszkadza to myślę że jakieś 45 minut do godziny spokojnie wystarczy żeby wszystko ogarnąć.
Z kim iść:
Ja byłem z jednym znajomym i było idealnie. W większej ekipie może być trudniej się gdzieś schować jak przyjedzie policja… no chyba że każdy pobiegnie w inną stronę i nie będą wiedzieli za kim biec XDD.
Tipy z doświadczenia:
Jak zobaczycie policję to najlepiej najpierw się schować i siedzieć cicho. Jeśli już dojdzie do rozmowy to najważniejsze to zachować spokój – powiedzieć normalnie że się robi zdjęcia albo nagrywa. Nie cwaniakować, nie popisywać się, tylko pogadać normalnie. Policjant też człowiek i najczęściej po prostu każą wyjść z terenu.
Ogólnie miejsce jest mega popularne w Polsce, więc dlatego policja często tam zagląda – duża szansa że spotkacie też inne ekipy urbexowe. My trafiliśmy dwie przypadkowo.
Ja osobiście bardzo lubię takie miejsca i staram się wspierać prawdziwe community urbexowe, a nie sezonówki które przychodzą tylko dlatego że to modne i potem niszczą albo dewastują miejscówki.
Szanujcie miejsca, nie niszczcie – dzięki temu takie spoty będą jeszcze długo istnieć dla kolejnych eksploratorów.
Zagrożenia
3 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/8
1/8
1/3
1/4
1/12
- Wejście jest ogólnie łatwe - liczne dziury w ogrodzeniu i niezabite deskami okna piwniczne, choć bywają okresowo zabijane i odblokowywane na nowo.
- Możliwe jest też wejście na dwa dachy budynku.
- Teren stoi na uboczu, ale trzeba uważać na mieszkańców pobliskich bloków, którzy czasem obserwują wejście lub dzwonią po policję.
- Kamer i czujek na terenie zasadniczo nie ma, choć część komentarzy wspomina o możliwych czujkach lub monitoringu przy jednym z wejść.
- Policja patroluje okolicę dość regularnie, czasem podjeżdża zaraz po wyjściu zwiedzających, ale zwykle nie wchodzi do środka.
- Zdarza się też ochroniarz z sąsiedniego, czynnego szpitala, który zagląda na teren.
- Budynek jest bardzo duży, z licznymi korytarzami, ale z czasem coraz bardziej zdewastowany i splądrowany.
- Pomieszczenia są w większości puste, gruz, potłuczone szkło i ślady wandalizmu, windy zaspawane.
- Mimo dewastacji obiekt wciąż stoi i nie został wyburzony pomimo pogłosek o planowanej inwestycji na tym terenie.
- Wnętrze ma mocny, mroczny klimat i sprawia wrażenie labiryntu długich korytarzy.
- Warte uwagi są hermetyczna śluza oraz zalane piwnice/kanały w jednej z części budynku.
- Z dachu i kominów rozciąga się widok, na który da się wejść.
- Wiele osób zgłasza niepokojące odgłosy (skrzypienie drzwi, kroki, głosy), które inni tłumaczą przeciągiem.
- Zwiedzanie zajmuje zwykle kilka godzin, a osoby przyjeżdżające z daleka oceniają, że sama zawartość budynku nie zawsze wynagradza podróż.
- Warto zachować czujność i cierpliwość - w razie pojawienia się patrolu lepiej zaczekać w ukryciu, aż odjedzie.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 60 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Dokładnie 7 miesiecy temu zainteresowałem sie zwiedzeniem tego szpitala, rowniez tak jak ty przeczytałem że szpital ma zostać wyburzony w ramach postawienia tam osiedla.
Szpital nadal stoi i od wypłyniecia informacji o zainwestowaniu w teren nic kompletnie sie tam nie zmieniło, Szpital nadal sie dostępny tak jak pisałem wyzej i nadal mozna sobie go bezproblemowo zwiedzić.
Trafiliśmy na Policję, która stała za drugim (równoległym do drogi) budynkiem na włączonych światłach. Zgaduję, że nas widzieli, bądź słyszeli, ale nie wchodzili do środka, ani nas nie szukali.
Jak przedmówcy - pełno szkła, popękanych butelek, itd.
Z ciekawych miejsc warto dodać śluzę hermetyczną, na wpół otwartą i zostawioną oraz wejście do zalanych piwnic/kanałów na prawo od niebieskiego korytarza. Opisuję miejsca, które zobaczyliśmy.
Byłem tam w sobotę około 14 i oprócz mnie były jeszcze dwie inne ekipy, więc widać że miejscówka dalej jest popularna i ludzie tam zaglądają. Klimat miejsca naprawdę spoko, taki typowy opuszczony budynek z trochę creepy vibem, więc pod tym względem robi robotę.
Śmieszna sytuacja była taka, że próbowałem tam wejść w sumie z 3 albo 4 razy. Jak nie policja to ochroniarz z czynnego szpitala obok się kręcił. Jak byłem ostatnio to ewidentnie mu się nudziło i nawet wszedł sprawdzić teren budynku.
Z moich obserwacji policja robi tam patrol mniej więcej co 30–50 minut. Jak nikogo nie widzą to po prostu odjeżdżają. U mnie zadziałało siedzenie cicho i przeczekanie aż pojadą dalej, więc jak ktoś ich zauważy pierwszy to najlepiej się nie rzucać w oczy i chwilę poczekać.
Trzeba też uważać na ludzi z bloków obok, bo podobno lubią dzwonić na policję. No i jak pisałem wyżej, ochroniarz z działającego szpitala obok też się interesuje tym miejscem.
Jeśli chodzi o samo wnętrze to raczej nie ma tam aż tak dużo do oglądania – w większości to puste pomieszczenia, ściany i odpadająca farba. Dlatego jak ktoś jedzie z bardzo daleka to raczej średnio warto robić specjalną wyprawę. Ale jeśli ktoś ma blisko to można podjechać dla samego klimatu i żeby zobaczyć jedną z bardziej znanych miejscówek w okolicy.
Podsyłam też kilka zdjęć jakie udało mi się zrobić podczas zwiedzania.
W przyszłości pewnie jeszcze tam wrócę, ale tym razem spróbuję w nocy, bo mam wrażenie że wtedy to miejsce musi mieć naprawdę konkretny klimat.
PS. chcemy doświadczyć (poczuć) obecność zjawisk paranormalnych.
~21.04.2024
Wejście bezproblemowe, żadnych kamer czy czujek ruchu. My zwiedzaliśmy go dodatkowo po zmroku. Ogólnie szpital jest ogromny, mieliśmy wrażenie, że jak na typowo polską urbexową miejscówkę, to aż zbyt ogromny. W salach niestety pustki, ale długie i ciemne korytarze ciągnące się bez końca dawały niesamowity klimat. Duchów nie spotkaliśmy, był weekend, więc i one chyba odpoczywały. Niemniej jednak, jechaliśmy specjalnie 150 km do tej miejscówki i nie zawiedliśmy się. Polecam zwiedzić póki jeszcze jest taka możliwość
Za to lokalna młodzież bawi się tam w pentagramy i drukowane “straszne zdjęcia”.
Natknęliśmy się na jakiś ludzi, ale wyszliśmy bez spotkania, gdyż po odgłosach można było stwierdzić, że przyszli obiekt głównie demolować.
Ogólnie odczucia na plus, ochrony nie było widać jak i kamer, mimo, że na płocie wiszą tabliczki, że obiekt jest monitorowany.
Wejście proste ????
Data wizyty: 25/11/2020
Tak naprawde pierwszy “swiadomy” urbex. Kilka lat wstecz chcialem zwiedzic, ale bylo zabite deskami. Przy kolejnej spacerowej wycieczce okazalo sie, ze kilka wejsc bylo otwartych. No i sie zajrzalo.
Obiekt pusty, ale bardzo duzy, klimatyczny, mnostwo korytarzy i kazdy skrywa cos innego, niby nic, a jednak cos. Super efekt labiryntu. Przeciagi, trzaskajace okna i drzwi… Jest naprawde duzo wrazen.
Wejscia sa w miare na bierzaco zabijane/blokowane, ale warto sprawdzic bo wejsc jest sporo i czesto ktores jest dostepne.
Wejscia raczej latwe i nie wymagajace brudzenia sie (pod tunelem jezeli nie zabite deskami na nowo lub klatka schodowa po lewej do okola budynku od tunelu; tydzie pozniej juz zalatane na nowo, ale pod tunelem bylo nadal otwarte). Tuz za tunelem (lewo) przez okno do piwnic bylo otwarte rowniez.
Kordynaty: 51°03’49.5″N 21°04’11.1″E
51.063744, 21.069737