Jako że trochę już chodzę po urbexach i mam doświadczenie w eksploracji opuszczonych miejsc, postanowiłem zostawić update do Szpitala Starachowice. Chcę, żeby każdy, kto się tam wybiera, miał realistyczny obraz miejsca, wiedział jak wejść i na co uważać.
Wejście na teren:
Moim zdaniem od strony ulicy trzeba uważać, bo łatwo się rzucać w oczy samochodom. Najlepiej wyłapać moment kiedy ruch jest mały albo nie ma aut, podejść pod ścianę przy tej opuszczonej budce przy wejściu na teren i wtedy szybko przejść przez dziurę w płocie. Potem od razu kierować się do budynku – wejść jest naprawdę dużo i raczej każdy bez problemu coś znajdzie.
Stan budynku / bezpieczeństwo:
Jak na taki opuszczony obiekt to stan jest nawet spoko, ale trzeba uważać na kilka rzeczy. Czasami są dziury w podłodze, no i przy windzie jest spory spadek więc lepiej tam nie wpaść. Poza tym raczej standard urbexowy – patrzeć pod nogi i będzie git.
Policja:
Policja faktycznie przyjeżdża na patrole. U nas wyglądało to tak, że schowaliśmy się w jednym z pokoi i po prostu siedzieliśmy cicho aż odjechali. Z mojego doświadczenia jak nikogo nie widzą to po prostu jadą dalej.
Co warto zobaczyć:
Na pewno wielkie stalowe drzwi w piwnicy – robią klimat. Fajny jest też dach, ale tu trzeba uważać, bo ludzie z bloku obok podobno bardzo nie lubią tego miejsca i jak zobaczą kogoś na dachu to potrafią od razu zadzwonić na policję.
Zdjęcia / klimat:
Moim zdaniem dobre godziny to:
około 14–15 – jest jasno i można zrobić fajne zdjęcia
około 18–20 – wtedy robi się już bardziej klimatycznie
Sam klimat miejsca robi też jego popularność. Wiele osób kojarzy ten budynek jako niby „nawiedzony”, a przeciągi które trzepią drzwiami i oknami naprawdę potrafią zrobić atmosferę. Ja np. wcześniej widziałem to miejsce tylko na YouTube u różnych urbexowych kanałów (np. Old Finders), więc fajnie było w końcu zobaczyć to na żywo a nie tylko na filmach.
Ile trwa zwiedzanie:
Jeśli nikt nie przeszkadza to myślę że jakieś 45 minut do godziny spokojnie wystarczy żeby wszystko ogarnąć.
Z kim iść:
Ja byłem z jednym znajomym i było idealnie. W większej ekipie może być trudniej się gdzieś schować jak przyjedzie policja… no chyba że każdy pobiegnie w inną stronę i nie będą wiedzieli za kim biec XDD.
Tipy z doświadczenia:
Jak zobaczycie policję to najlepiej najpierw się schować i siedzieć cicho. Jeśli już dojdzie do rozmowy to najważniejsze to zachować spokój – powiedzieć normalnie że się robi zdjęcia albo nagrywa. Nie cwaniakować, nie popisywać się, tylko pogadać normalnie. Policjant też człowiek i najczęściej po prostu każą wyjść z terenu.
Ogólnie miejsce jest mega popularne w Polsce, więc dlatego policja często tam zagląda – duża szansa że spotkacie też inne ekipy urbexowe. My trafiliśmy dwie przypadkowo.
Ja osobiście bardzo lubię takie miejsca i staram się wspierać prawdziwe community urbexowe, a nie sezonówki które przychodzą tylko dlatego że to modne i potem niszczą albo dewastują miejscówki.
Szanujcie miejsca, nie niszczcie – dzięki temu takie spoty będą jeszcze długo istnieć dla kolejnych eksploratorów.
To miejsce było zmieniane 2 razy. Zobacz historię zmian.