Zdjęcie dodane przez Awo Dako · 3 lata temu
To miejsce było zmieniane 2 razy. Zobacz historię zmian.
Miejsca w okolicy do 20 km
1/6
0.24 km
Park dworski w Charzewicach, Stalowa Wola
1/5
0.58 km
Wieża ciśnień, Stalowa Wola
1/7
0.70 km
Ruiny gorzelni rodziny Lubomirskich
1/15
0.98 km
Opuszczony budynek na ul.Modrzewiowej, Stalowa Wola
1/3
1.09 km
Opuszczone budynki
1/5
1.12 km
Opuszczona nastawnia kolejowa Ro2
Co mówią komentarze
Dojazd i wejście
- Wejście bywa łatwe: brak fragmentu ogrodzenia lub rozwalona siatka od tyłu, choć raz zgłoszono nowe ogrodzenie i brak wejścia.
- Do części szklarni dojście jest utrudnione lub go brak.
- Na teren można wejść z co najmniej dwóch stron.
Stan obiektu
- Szklarnie w różnym stanie: część mocno zarośnięta, część przypomina labirynt, część całkowicie się zawaliła.
- Sufity i konstrukcje w budynkach się walą, jeden dach zawalony, inny częściowo nadpalony.
- Nad głową wisi uszkodzone szkło, które może odpaść w każdej chwili.
- Roślinność stopniowo zabiera teren z powrotem.
Co warto zobaczyć
- Klimatyczne, zarośnięte szklarnie, dobre miejsce na sesję zdjęciową.
- Wysoki ceglany komin i zbiornik na wodę w pobliżu.
- W pobliskim parku dwa zabite deskami budynki, do których da się wejść.
- W dzień, przy dobrym świetle, miejsce prezentuje się dużo lepiej niż nocą.
Praktyczne wskazówki
- Odwiedzanie w dzień polecane bardziej niż nocą, gdy widoczność i klimat są słabsze.
- Miejsce polecane głównie osobom z okolicy, bo do zwiedzania jest niewiele.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 8 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Musisz być Zalogowany, Aby dodać nowy komentarz.
Często zdarza mi się coś eksplorować, ale jeszcze nigdy nie natrafiłem na miejsce z którego wybiegł bym w popłochu jak mała dziewczynka. Byłem dzisiaj w tym miejscu. Początkowo rozrastającą się flora imponowała mi, a szklane konstrukcje nadawały melancholijnego klimatu. W pewnym momencie zacząłem czuć czyjąś obecność, nie wiem jak dokładnie opisać to uczucie. Myśle że to coś w stylu nagłego wrażenia z tylu głowy, które od razu objawiło się nagłym rozglądaniem. Po kilku minutach uczcie to ustało a ja dalej oddawałem się kontemplacji odkrywając nowe kondygnacje. Po jakimś czasie stwierdziłem że warto zrobić przerwę. Usiadłem na jednym z metalowych stołów obok szklarni. W tem usłyszałem krzyki dziecka, dobiegały one zza moich pleców. Mimo dużej intensywności dźwięku nie mogłem dostrzec źródła. Dźwięki te brzmiały nadzwyczaj nie naturalnie, tak inaczej. Przez głowę przechodziły mi myśli że może ktoś chciał mnie wystraszyć i szczerze wole trzymać się tej wersji. Jestem ciekaw czy innym osobą też to się przytrafiło
0
Pochodzę ze Stalowej Woli i myślę że się wypowiem.
Popieram kolegę TGCHAN który napisał komentarz że roślinność zabiera to miejsce i za dużo nie ma do zwiedzania.Więc miejsce polecam raczej lokalnym osobom lub komuś kto ma tu raptem kilkanaście km.
Co do mojego opisu miejsca:
Byłem tam i za dnia i w nocy- miejsce jako tako ma klimat ale strasznie wszystko już się wali.W budynkach walą się sufity i jest dużo graffiti.Jeden budynek ma zawalony już całkowicie dach oraz drugi częściowo nadpalony.Co do szklarni jest ich około 22.Znajduje się 12 dużych szklarni, 2 mniejsze,3 w postaci korytarza oraz z 5 małych gdzie tylko dach jest szklany a ściany są z cegły.Nad nimi uwagę przyciąga wysoki ceglany komin.Lekko z boku w zaroślach stoi zbiornik na wodę.Do kilku szklarni nie ma dojścia lub jest strasznie utrudnione acz kolwiek miejsce jest łatwo dostępne dla wszystkich.Zagrożeniem są jak wspomniałem walące się sufity,nadpalone konstrukcje,uszkodzone tafle szkła (myślę że te co całe są i siedzą w ramie same z siebie nie spadną- gorzej z uszkodzonymi gdzie ich kawałki naprawdę wiszą tak jak by mogły spaść w każdej chwili) ale też dziury w budynkach po jakiś systemach kanalizacyjnych.Nocą można poczuć klimat grozy.
Ocena końcowa według mnie to 5/10 >> fajne miejsce dla ludzi z okolic,na sesje zdjęciową i jak już to wiosną jak roślinność rozkwita i w miarę jest kolorowo.
Popieram kolegę TGCHAN który napisał komentarz że roślinność zabiera to miejsce i za dużo nie ma do zwiedzania.Więc miejsce polecam raczej lokalnym osobom lub komuś kto ma tu raptem kilkanaście km.
Co do mojego opisu miejsca:
Byłem tam i za dnia i w nocy- miejsce jako tako ma klimat ale strasznie wszystko już się wali.W budynkach walą się sufity i jest dużo graffiti.Jeden budynek ma zawalony już całkowicie dach oraz drugi częściowo nadpalony.Co do szklarni jest ich około 22.Znajduje się 12 dużych szklarni, 2 mniejsze,3 w postaci korytarza oraz z 5 małych gdzie tylko dach jest szklany a ściany są z cegły.Nad nimi uwagę przyciąga wysoki ceglany komin.Lekko z boku w zaroślach stoi zbiornik na wodę.Do kilku szklarni nie ma dojścia lub jest strasznie utrudnione acz kolwiek miejsce jest łatwo dostępne dla wszystkich.Zagrożeniem są jak wspomniałem walące się sufity,nadpalone konstrukcje,uszkodzone tafle szkła (myślę że te co całe są i siedzą w ramie same z siebie nie spadną- gorzej z uszkodzonymi gdzie ich kawałki naprawdę wiszą tak jak by mogły spaść w każdej chwili) ale też dziury w budynkach po jakiś systemach kanalizacyjnych.Nocą można poczuć klimat grozy.
Ocena końcowa według mnie to 5/10 >> fajne miejsce dla ludzi z okolic,na sesje zdjęciową i jak już to wiosną jak roślinność rozkwita i w miarę jest kolorowo.
0
Data wizyty: 20/11/2020
Ocena: 2- /6
Nie trzeba sie brudzic, wejscie bezproblemowe, ale roslinnosc juz powoli zabiera miejsce z powrotem do siebie. Tu i owdzie trzeba sie dotknac wysokiej trawy.
Odwiedzone w nocy i niestety nie bylo zbyt ciekawie. Oprocz golych scian, walacego sie sufitu niewiele do zwiedzania.
Same szklarnie; bardzo roznie. Sa takie, ze wszystko zaroslo, sa takie, ze wygladaja jak z horroru i da sie przejsc z jednego do drugiej jak labirynt, a sa tez takie gdzie sie totalnie zawalily.
Szczegolna uwage trzeba zwrocic na szklo wiszace nad glowa… Szklarnie sa zniszczone i tak naprawde to wszystko wisi nad nami.
W dzien, z ladnym sloncem, moze miec fajny efekt. W nocy natomiast naprawde niewiele.
Dojsc mozna z przynajmniej 2 stron
Kordynaty: 50°36’17.6″N 22°02’05.1″E
50.604886, 22.034754
Ocena: 2- /6
Nie trzeba sie brudzic, wejscie bezproblemowe, ale roslinnosc juz powoli zabiera miejsce z powrotem do siebie. Tu i owdzie trzeba sie dotknac wysokiej trawy.
Odwiedzone w nocy i niestety nie bylo zbyt ciekawie. Oprocz golych scian, walacego sie sufitu niewiele do zwiedzania.
Same szklarnie; bardzo roznie. Sa takie, ze wszystko zaroslo, sa takie, ze wygladaja jak z horroru i da sie przejsc z jednego do drugiej jak labirynt, a sa tez takie gdzie sie totalnie zawalily.
Szczegolna uwage trzeba zwrocic na szklo wiszace nad glowa… Szklarnie sa zniszczone i tak naprawde to wszystko wisi nad nami.
W dzien, z ladnym sloncem, moze miec fajny efekt. W nocy natomiast naprawde niewiele.
Dojsc mozna z przynajmniej 2 stron
Kordynaty: 50°36’17.6″N 22°02’05.1″E
50.604886, 22.034754
0