byłem 15.03.2026 - wszystkie wejścia na górne piętra zamurowane / zablokowane.
Brak czujek ruchu, nie widziałem. Na dole parking można zostawić auto, idąc w stronę komina da się wejść od drugiej strony unikając głownej bramy. Miejsce popularne.
Bardzo przyjemne widoczki i budynku i z budynku, warto bo pomimo, że ogołocony budynek to architektura fajna.
Byłem 8.03.2026 . Niestety w poniedziałek 9.03.2026 jak byłem na miejscu to właściciel lub ktoś od niego zamurowywał wejściową dziurę na klatkę schodową. Trzeba będzie pewnie chwilę odczekać zanim miejscowi znowu się przebiją :)
Swietne miejsce odwiedzone raz w 2024 roku oraz ostatnio w 2026. Wejscie jeszcze prostsze bo jest dziura na klatke schodowa. Korzystajcie póki jest tak łatwo wejść, byliśmy nocą i polecam, swieciliśmy lampkami i 0 przypału, chociaż po rozmowie z lokalsami dowiedzieliśmy sie ze mieszkancy dzwonią na policję jak kogośtam widzą.
21.02.2026 warto wejsc dla widokow z dachu, budynek nie ma zasilania, nie ma tez zadnych kamer, ludzie widzieli nas ze tam wchodzimy i wychodzimy, ale szczesliwie nikogo to nie interesuje
Polecam byłem tam 2 razy piękne widoki bez ochorny mozna wejść na anteny jeśli ktoś ma pytania zapraszam na instagrama https://www.instagram.com/jurek.kurwk_/
Stan z 3 lutego - wejsc mozna od strony osiedla - od przodu, a mozna od tylu od lasu. Wejscie na schody przez dziure w scianie nie wymaga zadnych specjalnych zdolnosci. Widoki z gory bardzo poprawne. Anteny są ale przewody do nich i cala aparatura wyparowaly, wiec mozna sobie bez stresu na nich biesiadowac. Czujek brak nawet przy antenach. Anteny do wziecia. Ruch jest na dole bo czasem ktos do lasu przyjedzie albo do tego osiedla czy cokolwiek to tam jest. W skladzie 4 zadymiarzy (jednednego terrorysty poszukiwanego listem gonczym z uzbrojeniem porownywalnym do jednoosobowej dywizji opancezonej) spedzilismy tam ponad 2h na dachu bez chowania sie i absolutnie nikt sie nami nie interesowal a cicho to my nie bylismy, wiec jak nie zdetonujecie c4 na dachu ani nie zawalicie budynku to bedzie git.
Wejście od ulicy Stalowej bezproblemowe, nikt nie pilnuje, siatka opuszczona tak, że nie trzeba przeskakiwać tylko przechodzisz. Nie zauważyłam nigdzie kamer, ale skrzynki są rzeczywiście. Do piwnic nie widziałam nigdzie wejść, można tylko wbić się na parter stalownika od przodu jak i od tyłu. Wejście na piętra niemożliwe. Ewentualnie na parterze jest wybita dziura w ścianie na półpiętro na klatce schodowej.
P.S. Schodząc ze Stalownika tuż przy przystanku widziałam wjeżdżającw auto policji. Nie mam pewności czy chodziło o małolata, którego zgarnęła ekipa nieoznaczonym autem na Żywieckiej kawałek dalej czy może jednak uchwyciła mnie kamera, lecz gdyby to była kamera to mieli szansę mnie jeszcze chwycić, bo i tak czekałam na autobus przystanek dalej.
Zastanawiam się też co mają na myśli wcześniejsze osoby komentujące pisząc "wejście frontowe". Czy chodzi o wejście od ulicy Stalowej (od osiedla)? Jeżeli tak to jakie są inne wejścia na teren.
Aktualnie jest wejście od środka. Trzeba odnaleźć płytę obok której zwisa gumowy pasek, który pomaga zarówno w trakcie wejścia jak i zejścia. Technicznie jest raczej łatwo, wysokość jest nie duża, pewne ruchy, jest się czego chwycić. Otwór w stropie wystarczający. Po przedostaniu się na poziom jesteśmy niemal przy schodach wyprowadzających na dach. W okolicy cisza, bez incydentów.
Dotychczasowe wejścia zniszczone, aktualnie brak jakiegokolwiek, strop na parterze się sypie, możliwe kamery lub czujki wewnątrz bo ktoś grzebał przy skrzynkach elektrycznych i idzie nowy kabel
Obiekt nie pilnowany w żaden sposób. Wejście przez piwnicę. Same stropy już mocno nadwyrężone przez czas. Klatka schodowa w dobrym stanie, brak barierek. Tylko dla samego widoku z dachu warto wejść.
Stan na:27.07.2025.
9.07.2025, Wejscie na teren szpitala bezproblemowy (wszedlem od tylu krzakami przez las, lecz podejrzewam ze od przodu rowniez da rade wejsc bo tamtedy wyszedlem) Wejscie do piwnicy przez dziure przed budynkiem. Jesli wybierasz sie w dzien w ktorym pada tak jak ja dzis to nie polecam. Wejscie sie zzsypuje i latwo idzie sie wywalic (ja poleglem xD) i jest dosyc slisko jak sie chodzi po budynku Lecz mimo to bardzo polecam Przepiekny widok
07.07.2025 wejście jest przez dziure do piwnicy i w piwinicy klatka schodowa nie trafililsmy na policje ale wchodzilismy od strony lasu (nie robcie tego wszedzie maliny jakies kokce i brak sciezki szlismy przez krzaki xd)
A my mieliśmy przypał, pech dosłownie, bo akurat wychodziliśmy z piwnicy, kiedy przechodzili tamtędy policjanci, którzy szukali jakiejś zbiegłej osoby :D
No ja właśnie się zastanawiam czy Ci którzy przejeżdżali koło mnie jak zeszłam pod przystanek jechali po mnie czy szukali tego zbiega na Żywieckiej kawałek dalej, co go złapał inny patrol nieoznaczonym autem pod moim nosem.
Siema byłem dzisiaj 30.04.2025 udało się bez przypału podobno gdzieś są kamery ale jak wejdziecie każdym innym wejściem niż frontowym to będzie git. Wejść trzeba dziurą w ziemi która prowadzi do piwnicy i z piwnicy przejść na schody. W budynku pusto praktycznie same fundamenty ale widok z dachu fenomenalny polecam.
Byłem dzisiaj ze znajomą, weszliśmy na teren obiektu przez las (obok komina w lewo). Do środka dostaliśmy się przez podkop do piwnicy ochrony nie było innych ludzi również, widok niesamowity !
Była tam dzisiaj ze znajomymi wejście jedynie przez dziure w ziemi przed budynkiem nie obejdzie sie bez ubrudzenia wszedł jedynie kolega i wejście na schody zamurowane. W piwnicy bardzo ciemno jedna latarka(z telefonu) to za mało, w między czasie pojawił sie na terenie obiektu prawdopodobnie mieszkaniec który był z psem ( Pan nie był zbyt miły) musieliśmy opuścić obiekt. Jeśli ktoś tam będzie teraz proszę dajcie znać czy jest jakieś przejście w piwnicy bo miejsce bardzo ładne, widoki cudowne
Kamery na ul.stalowej na latarniach, przejdź za nimi najlepiej, wejscie do środka przez dziurę do piwnicy znajdująca się od frontu budynku przykryte płytą wiórową, na dach można spokojnie wejść i idąc bardziej po lewej stronie ja chodzę aż do anten na szczycie
Samochód zostawcie na ul stalowej zaraz za pętlą i wychodzimy wzdłuż ulicy ZA latarniami na których są kamery miejskiego monitoringu. Dach sprawdzony, można wejść na samą górę i trzymając nieco bardziej lewej strony dotrzeć do anten, jest bezpiecznie
Miejsce warte odwiedzenia byłem tam ostatnio i naprawdę jest co zwiedzać nie spotkaliśmy nikogo ale są dwa wejścia podkopem do piwnicy lub liną na pierwsze piętro niestety piętra są puste i mają dziury ale widoki z dachu lub 10 piętra są śliczne z dwóch stron pisze że wejście pod karą grzywny ale po półtorej godziny siedzenia i kręcenia się na terenie obiektu nikt nie przyjechał wejście na samą górę jedynie przez dziurę w zamurowanej ścianie piwnicy nie do końca zwiedzaliśmy bo skupiliśmy się na piętrach ale piwnica też wygląda ciekawie jest duża ma dwa piętra i cała jest w korytarzach z pomieszczeniami warto zwiedzić tylko trzeba patrzeć pod nogi bo śmierci lub samobójstw na stalowniku było mnóstwo po zamknięciu obiektu
Byłam tam miesiąc temu na polanie stała jakas rodzina i robila zdjecia ale gdy mnie zobaczyli od razu odeszli wejscie zamurowane ale byla dziura w ziemi ktora dalo ske wejsc do piwnic i na gore kamer nie widziałam chyba ze na dachu bp tam nie wchodziłam powiedziałam tam z godzine i policji nie bylo jedynie jak juz wracalam to jakis samochod jechal droga prywatna i polecam wchodzic lasem bo na drodze glownej slyszalam o kamerach
Bylam tam z miesiac temu natomiast na dach nie wchodzilam ale widzialam ze wejscie zostalo zamurowane ale ktos zrobil w nim dziure wiec da sie latwo wejsc
Bardzo łatwe wejscie przez dziurę w ziemi z prawej strony. Widok nie samowity, jedynym minusem jest ilość odwiedzających. Gdy byłem tam z ziomkiem spotkaliśmy około 7 osób na stalowniku a jak wracaliśmy to spotkaliśmy grupę nastolatków którzy właśnie szli na urbex. Bardzo fajne miejsce do zwyczajnego pochillowania ale również Bardzo dobre miejsce na urbex. Uważam że każdy fan urbexu ze Śląska powinien odwiedzić ten opuszczony szpital;)
Tak, moje zdjęcie haha. Dziura jest przy fundamentach szpitala. Trzeva się wslizgnac i jesteśmy w pywnicy. Byłem parę razy i za każdym razem była policja. Wystarczy wejść na dach i czekać aż odjada. Można obserwować jedyną drogę dojazdu i przeczekać
Więc tak, byłem dzisiaj, kamer brak. Jedyne możliwe wejście, to albo drabina, albo dziura w ziemi która prowadzi do piwnicy (zasłonięta, przy betonie od strony gdzie nie ma żadnych ścian, same podpory) widoki ŚWIETNE, najpiękniejszy zachód słońca jaki w życiu widziałem, polecam serdecznie, lecz bardzo trzeba uważać na dachu i piętrach na dziury
Miejsce warte obejrzenia. Jeden tylko problem. Eksploracja ogranicza się tylko do parteru, ponieważ każda rozsądna droga wejścia została zamurowana/ zaspawana. Sam obiekt, przez jego architekturę jest miejscem zjawiskowym, lecz nie uraczymy tam więcej atrakcji.
Byłem wczoraj i powiem tyle. My szliśmy drogą którą zaznaczę na mapie. Komin spoko ale wspinaczka jest dla zaawansowanych ponieważ drabinka zaczyna się dopiero na wysokości kilku metrów przez co trzeba się wspinać po małych metalowych częściach. Sam budynek jest ogrodzony ale co chwilę są jakieś ubytki w płocie lub dziury. Są też tabliczki o zakazie wstępu. Zdecydowaliśmy się na obejście budynku co było dobrą decyzją ponieważ obok budynku stał szary samochód obok którego stali kobieta i mężczyzna. Kiedy ich zobaczyliśmy to odpuściliśmy i chcieliśmy polatać dronem. Kiedy się zatrzymaliśmy a kolega chciał wyjąć z plecaka drona mężczyzna spytał się nas czego tu szukamy. Kolega powiedział że chciał dronem polatać. Mężczyzna odpowiedział że jest to teren prywatny co nie było prawdą ponieważ idzie tamtędy szlak chyba na magorke czy jakoś tak a ogrodzenia nie przekroczyliśmy. Dlatego kolega spytał się czy w tym konkretnie miejscu był teren prywatny. Wtedy mężczyzna spytał się czy się do nas przejść i zaczął iść w naszą stronę. Wtedy kolega powiedział że nie i zaczęliśmy się z tamtąd zwijać. Jak kolega się odwrócił to mężczyzna znowu zaczął iść w naszą stronę tym razem pytając się czemu kolega się śmieje. Wtedy uspokoiła go jego żona / dziewczyna i się uspokoił. Radzę uważać ponieważ mężczyzna naprawdę mógł nam coś zrobić. Wydaje mi się że po jego wizycie wejścia przez jakiś czas nie będzie. Załączam zdjęcie mężczyzny i drogę którą szliśmy.
Wejście na teren przez dziury w płocie od strony zachodniej tuż przy drodze dojazdowej i od północno-wschodniej przez niewielkie osuwisko w lesie. Dostać się do budynku można przez dziurę wyciętą w drzwiach od północy. Widok z górnych pięter świetny. Budynek jeszcze dość solidnie stoi, ale trzeba uważać na dziury pod nogami. Piwnica w całości zalana. Podczas wizyty przyjechała straż miejska i przez pół godziny patrolowała teren wokół budynku. Warto sprawdzać co jakiś czas drogę dojazdową, czy nie stoi samochód, żeby nie dać się zaskoczyć.
Chyba najbardziej ciekawe miejsce w bielsku do którego można się wybrać szpital ogromny zapiera dech w piersiach jednak nie polecam osobą co mają silny lęk wysokości gdy szpital jest kompletnie goły nic nie ma oprócz schodów pięter itd wejście na dziej dzisiejszy średnie gdyż trzeba się przecisnąć przez rozwalone drzwi dałem zdjęcie widoki świetne
Byłem 31.10.2022 Wejść się da od strony lasu po ścianie - wymaga akrobacji bo ściana ma na.ok. 5 metrów, ale od środka zrobiliśmy dziurę w ścianie i da się bezpiecznie wejść i wyjść ( parter +/- na środku orzy ścianie dziura na wys. ok. 2 metrów trzeba się wspiąć po drutach z ściany ) ładnje wszystko widać aczkolwiek trzeba uważać na dziury w podłodze na piętrach
[06.22] Łatwe wejście przez wybitą w ścianie dziurę, zarówno do piwnicy jak i na piętra. Wewnątrz nic się nie ostało za to widok z góry warty wspinaczki :) Uwaga na silny wiatr i mnóstwo ostrych elementów pozostałych po pracy złomiarzy.
We wrześniu 2021 stał, póki co nie ma planów by go wyburzyć (nieopłacalna inwestycja oraz trudny dojazd sprzętu). Dało się wejść przez klatkę schodową - trzeba mocniej szarpnąć za drzwi, bo rdza zrobiła swoje i nie otwierają się tak łatwo
We wrześniu 2021 dało się wejść, nie ma planów by burzyć ten obiekt (zbyt trudna operacja ze względu na położenie).
Wejście przez klatkę schodową - drzwi mocno zardzewiałe, dlatego trzeba się chwilę z nimi siłować.
Dosyc dobrze obszedlem miejsce (nawet do komina) i wejscia zadnego nie znalazlem dla siebie.
Jest z tylu prowizoryczna linka i sciana po ktorej pewnie bez wiekszego problemu da sie wspiac, ale niestety do nie dla mnie. Sam obiekt na pewno warty odwiedzenia, ale trzeba sie liczyc z wspinaczka po scianie/
Miejsce świetne! Wejście na sam dach bezproblemowe (2 klatką) piwnica na -1 w połowie zamurowana ale można zobaczyć przez dziurę co jest za ścianą (swoją drogą ciekawe czemu to zamurowali) piwnica na -2 zalana wodą
Miejsce pomimo położenia przy szlaku PTTK na Magurkę Wilkowicką jest od niego na tyle oddalone, że da się znaleźć alternatywne dojścia, a nie drogą dojazdową. Miejsce fenomenalne ze względu na swoją wielkość i piękne panoramy na Beskid Śląski, Bramę Wilkowicką i Beskid Mały. Obok Stalownika, przy samym szlaku stoi opuszczony komin. Pewnie dawna kotłownia Stalownika.