Dnia 30 października roku 2024 około godziny czternastej słynne "kominy" będące symbolem rejowca fabrycznego zostały wysadzone ------> link do filmu https://www.facebook.com/watch/?v=564743472597743&rdid=lN4t2zMnNwjhHdGg
nadal aktywne, jednak chyba coś z tym robią bo widziałam jakichś ludzi wyglądających na właścicieli. jak zwykle wejście od głównej drogi na rogu nie ma nawet płotu.
Spoko, byłem tam w niedzielne popołudnie, może za dużo do zwiedzania nie ma, do jednego budynku odradzam wchodzić bo po prostu nie warto ze względu na wspomniane przez przedmówcę miliony kawałków potłuczonych jarzeniówek. Jednak sam widok kominów robi fajne wrażenie :)
Idac wzdlug torow tak jak sie idzie do dzialajacej cementowni (na koncu ulicy) doslownie chwile za wjazdem na posesje mieszkalne jest brak plotu oraz wydeptana sciezka. Idzie sie przez jakies skladowiska smieci pozniej w prawo i widac juz cementownie. 2 kominy wysokie sprawnie nas naprowadzaja na obiekt.
Da sie wejsc pod ogromne silosy gdzie cement byl spuszczony czy cos tam. Schody i wejscia do gory wyburzone, albo nie moglem znalesc. Super bylo zobaczyc z bliska, kawal historii. Odpowiednie buty to podstawa moim zdaniem. Ogromna ilosc szkla w postaci ostrych jak zyletek rozbitych swietlowek. Obok cementowni ogromny sklad starych smieci elektronicznych i UWAGA
UWAGA w tym magazynie mocno chemiczne zapachy odczuwalne delikatnie nawet przez maske. Bylem tylko przy wejsciu bo mega zagracone + zapach robil swoje. Do okola dzialajace firmy, ludzie, pracownicy itd. takze wybranie odpowiedniego momentu jest kluczowe, zeby uniknac niepotrzebnego kontaktu. Na terenie sa kamery (lokalnych dzialajacych magazynow/biznesow), nie ma psow, oraz ochrony. Warto polaczyc z innymi atrakcjami bo budynek robi wrazenie, ale samego zwiedzania jest niewiele.
Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji. Wysłaliśmy upomnienie do użytkownika który wykorzystał zdjęcia bez Twojej zgody.
Proponujemy jedno z dwóch rozwiązań:
1. Usuwamy wszystkie fotografie należące do Ciebie.
2. Zmieniamy właściciela zdjęć, tj. przypisujemy je do Twojego profilu i na miejscach dodajemy informację o tym, że Ty jesteś ich autorem.