Do środka wejścia jak nie było, tak nadal nie ma. Żeby podejść bliżej pałacyku, który faktycznie jest wciąż całkiem urodziwy, można przeskoczyć przez płot. Na budynku wisi kilka kamer ale idk czy działają - pomimo, że chwilę chodziłem po posesji nikt nie przyjechał ani nic.
Dostęp do miejsca jest utrudniony, na terenie ciągle stoi auto, po rozmowie z lokalnym mieszkańcem dowiedzieliśmy się że pałac został wykupiony przez osobę prywatną. Okna zostały zabite deskami. Po terenie biegają lisy, możliwe że da się wejść - ale nie polecałbym tego robić w dzień. Dodaję kilka fotek :)