Dworek całkiem klimatyczny, aczkolwiek żadnego wejścia do budynku poza niewielkim okienkiem piwnicznym (nie sprawdzałam go) chyba nie ma. Da się przejść bliżej przez dziurę wyrwaną w blasze, ale chyba nie bardzo jest po co. Cała konstrukcja wygląda jakby miała zaraz runąć
Nie da się wejść. Cały dworek jest ogrodzony wysoką blachą . Poza tym sam budynek się ledwo się trzyma . Właściwie cały dach się już zawalił i nie ma po co wchodzić.
Jedyne co można zwiedzić to starą fontannę w krzakach.
Miejsce dalej aktywne, wejście przez blaszane ogrodzenie tuż przed fontanną, schody do wejścia na wyższe piętra są kompletnie zawalone, wejście wyżej jest praktycznie niemożliwe, chyba że jesteś hardkorem ;)
Atrakcyjność oceniam na niską, można zajść przy okazji - specjalnie bym się tu nie wybierał