Zdjęcie dodane przez Anfoot02 · 2 dni temu
Opis
Bardzo dobrze zachowana fabryka :)
Zagrożenia
3 zgłoszeniaMiejsca w okolicy do 20 km
1/15
1/15
1/6
1/15
1/15
1/6
- Wejście stało się bardzo trudne: nowe kłódki, drzwi i kamery zamontowano na wszystkich znanych wejściach
- Wcześniej wchodzono od strony loftów (ul. Tymienieckiego) przez łatwy do przejścia płot przy placu zabaw ze stawikiem, dalej przez otwarte metalowe drzwi z tyłu budynku lub rozbite okno
- Strona od ul. Przędzalnianej była trudniejsza i zabezpieczona drutem kolczastym
- Część relacji wspominała też wejście przez kładkę łączącą teren loftów z budynkiem oraz po drabinie od strony polany
- Dostęp na dach po drewnianych schodkach bywał możliwy, ale drabiny w niektórych miejscach nie były bezpiecznie zamocowane
- Na budynku i wokół zamontowano nowe kamery, w tym na południowo-wschodnim rogu i przy części od ul. Przędzalnianej
- Ochrona łapała odwiedzających na terenie, zdarzało się też spotkać osobę koszącą trawę lub zaparkowane samochody przy budynku
- Teren jest dobrze widoczny z sąsiednich bloków i loftów mieszkalnych
- W budynku pojawiła się taśma straży miejskiej
- Mieszkańcy ostrzegali odwiedzających przed wchodzeniem na teren
- Wnętrze w większości puste, bez sprzętów i bez graffiti
- Odchodząca farba i tynk na ścianach i suficie tworzą charakterystyczny klimat
- Dach w złym stanie, miejscami zawalony lub zdegradowany
- Trwają prace związane z planowaną rewitalizacją/remontem obiektu, część okien zamurowano lub zamknięto od środka
- Jedna z dziur w tylnej ścianie prowadzi do zaśmieconej piwnicy bez dalszego przejścia do fabryki
- Duży, klimatyczny obiekt przemysłowy z pięknymi filarami i długimi korytarzami
- Widoki z dachu były atrakcją, gdy dostęp na niego był możliwy
- Światło wpadające przez okna razem z łuszczącą się farbą robi wrażenie, szczególnie w słońcu
- Odwiedzanie bywało niekomfortowe, bo mieszkańcy okolicznych bloków mają widok wprost na budynek
- Otwór wejściowy przez okno bywał wąski, przechodziły przez niego tylko szczuplejsze osoby
- Poruszanie się po dachu wymagało dużej ostrożności ze względu na zły stan konstrukcji
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie 35 komentarzy. Może zawierać błędy, w razie wątpliwości sprawdź oryginalne komentarze poniżej.
Komentarze
Sama fabryka bardzo duża i klimatyczna. Wprawdzie w środku pusta (nie ma żadnych sprzętów), ale nie ma też śmieci. Na poddaszu są drewniane schodki, które prowadzą na dach. Dach w kiepskim stanie, w niektórych miejscach zawalony, ale w większości wciąż jest solidny, więc przy zachowaniu ostrożności można wyjść na dach i porobić fajne zdjęcia. Ogólnie polecam, na pewno jedno z fajniejszych miejsc na urbex w Łodzi.
Pierwsze, czasem niedostępne, ale najprostsze - od strony loftów/kładki, wejście przez okno na parterze.
Drugie - od strony polany po drabinie na pierwsze piętro i dalej przez okno. Raczej dla minja, choć ja problemów nie miałem.
Miejsce przestronne, łuszczące się farby na ścianach i suficie wyglądają obłędnie. Uwaga na dach, po woli się degraduje :(
wejść na kładke łączącą teren loftów i opuszczoną przędzalnię po pokonaniu kładki około 2 metry na lewo od niej jest wybite okno aby się do niego dostać należy przejść po wątpliwej jakości gzymsie który jest kilka metrów nad ziemią.
Gdyby nie slonce, ktore wyszlo i uratowalo sytuacje... To bylaby 3.
W srodku pustki i nudy. W porownaniu do ossera oraz cienkoprzedni to tutaj chodzi sie i jest naprawde srednio.
Pod koniec wyszlo slonce i wpadajace przez szyby razem z farba odchodzaca ze wszystkiego w kolo dopiero zrobilo robote. Srednio komfortowe zwiedzanie bo z okien apartamentow ludzi maja widok wprost na nas. Takze srednio przyjemne spacerowanie ze swiadomoscia, ze ktos nas moze obserwowac/zglosic to.
Na szczescie obszedlem wszystko bez zadnych zbednych przygod i bylo calkiem okay, ale bez tego slonca i widokow kolorowej farby oraz swiatla wpadajcego przez okna byloby calkiem srednio.